2.03.2013

8 rozdział

Z perspektywy Elle w tle
4 listopada 2012
Najgorszą rzeczą dla rodziców jest świadomość, że ich dziecko zawiodło. A co jeśli zrobiło to aż dwa razy? Jak wtedy mają się czuć?
Z podkulonymi nogami siedziałam w rogu swojego łóżka i ze smutkiem w oczach przyglądałam się drobnej blondynce, która stukając obcasami o podłogę w nerwowy sposób chodziła po mojej sypialni. Po wydarzeniach, które miały miejsce wczorajszego popołudnia postanowiła przyjechać – wraz z moim tatą – do Rivendale Hospital gdzie mogliby ze mną porozmawiać.
Niestety z jakiegoś powodu ciężko im było rozpocząć ten temat – w ogóle ciężko było im cokolwiek powiedzieć. Wcale się im nie dziwiłam, gdyż co mieli powiedzieć? Trudno rozmawiać z własnym dzieckiem o jego nieudanych próbach samobójczych. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała poruszać takich tematów ze swoimi dziećmi – jeśli kiedykolwiek będę je miała.
Brązowowłosy mężczyzna z okularami na lekko zadartym nosie siedział na środku łóżka i z zaciekawieniem rozglądał się po pokoju.
-Miło tu masz. – W jego głosie słychać było niepewność.
-Ciepło tu nocą? – spytała zatroskana mama zatrzymując się obok szafki nocnej, na której znajdowały się różne rzeczy.
Potwierdzająco kiwnęłam głową kątem oka spoglądając na to co robi blond włosa kobieta, która z zaciekawieniem przyglądała się kilku zdjęciom znajdującym się na szafeczce.
-Dobrze ci się tu śpi?
Tata – tak samo jak mama – próbował rozluźnić napiętą atmosferę panującą między nami. Po mojej pierwszej próbie samobójczej nie rozmawiałam z mieszkającą w Bristolu mamą i ta sytuacja była dla nas jeszcze bardziej niezręczna. Pragnęłam jednak by oboje zniknęli i dali mi spokój. Chciałam być teraz sama.
Potwierdzająco kiwnęłam głową w ten sposób odpowiadając na zadane przez mojego tatę pytanie. Mimo, że było to kłamstwo nie chciałam przyznawać się do tego, że co noc męczył mnie ten sam koszmar.
Każdego wieczoru spokojny sen uniemożliwiało mi straszliwe wspomnienie, które powodowało u mnie natłok łez. Obcy mężczyzna ponownie próbował wykorzystać mnie seksualnie. Mimo, że starałam się uciec, on okazywał się szybszy i znowu stawałam się szmacianą lalką, którą bez większego problemu mógł się zabawić. Na całe szczęście to był tylko sen.
-Nie wiedziałam, że masz te zdjęcia – oznajmiła mama w ręce trzymając cztery zdjęcia, które zawsze znajdowały się w moim pokoju. Gdy zmuszona byłam do spakowania swoich rzeczy wiedziałam, że te fotografie muszę ze sobą zabrać.
Na jednym obrazku znajdowałam się z moją starszą siostrą. To było nasze pierwsze zdjęcie w nowym domu, do którego przeprowadziliśmy się gdy miałam jakieś pięć lat. Wraz z Emily leżałyśmy na jej łóżku i przytulone do siebie opowiadałyśmy różne wymyślone historie na temat tamtego budynku. Leżąc na siostrze w żółtym podkoszulku – ona miała taki sam lecz różowy – mama postanowiła zrobić nam zdjęcie, więc Emily mocno mnie przytuliła, pozując jej w ten sposób. Obie bardzo lubiłyśmy to zdjęcie i ucieszyłam się, gdy kiedyś znalazłam je w jednym z kartonów.
Drugie z czterech zdjęć przedstawiało Emily, która siedziała wraz na kanapie z Barbie – czyli małym buldogiem francuskim, którego kupiła jej mama. Tamto zdjęcie wykonałam w czasie ostatnich świąt Bożego Narodzenia, które spędziłam w Bristolu u mamy i siostry. Emily miała wtedy na nosie kocie okulary, a ubrana była w koszulę – dżinsową i rozciągniętą –oraz obcisłe spodnie w kwiaty. Jak w każde święta oglądałyśmy filmy z dzieciństwa, które głównie nagrywała nasza mama. Kiedyś chciała zostać reżyserem, jednak zrezygnowała w momencie, gdy zaszła w ciążę.
Na trzeciej fotografii znowu znajdowałam się z moją starszą siostrą. Rodzice wykonali ją podczas pierwszych świąt Bożonarodzeniowych w naszym nowym domu. W eleganckich sukienkach siedziałyśmy na pufie i się przytulałyśmy – bardzo lubiłyśmy to robić. Jak zwykle byłyśmy szeroko uśmiechnięte. W tle dostrzec można było dużą i ozdobną choinkę, którą całą rodziną wybraliśmy w lesie. Biedny tata przez długi okres czasu męczył się z wycięciem jej, a następnie przywiezieniem jej do domu.
Na ostatnim zdjęciu uwieczniony był moment, w którym przytulałam się do swojego taty. Zrobiła ją moja siostra, kiedy to na miesiąc pojechałam do niej i mamy. Było mi bardzo szkoda mojego opiekuna, gdyż przez równe trzydzieści jeden dni miał mieszkać sam. Teraz niestety miało być inaczej.
Blond włosa kobieta sztucznie uśmiechnęła się przeglądając fotografie – musiało być jej smutno, gdyż nie miałam żadnej, na której znajdowała by się ona. Niestety wolała wykonywać zdjęcia niż znajdować się na nich. Odkładając obrazki na swoje miejsce swoją uwagę skupiła na białej karteczce, na której to wypisane były terminy spotkań z psychologiem. Szybko oderwała od nich wzrok i z lekkim zdziwieniem spojrzała na mnie.
-Elle – zaczęła cicho, siadając obok mnie i taty – wiesz, że w taki sposób nie możesz uciekać od problemów.
Swoimi błękitnymi oczyma – które wraz z Emily po niej odziedziczyłyśmy – z troską przyglądała mi się. Jej ręce lekko dygotały, a brązowowłosy mężczyzna widząc to chwycił jej dłonie.
-Słoneczko. Wiem, że jest ci ciężko, ale proszę rozmawiaj z osobami, Clarissą czy nawet z nami. Nie pomagasz nikomu próbując się zabić – powiedział mój tata.
Nadal milczałam, nieobecnym wzrokiem przyglądając się pustej ścianie. Czułam się źle i nie miałam ochoty rozmawiać na ten temat z rodzicami, których zawiodłam – po raz kolejny z resztą. Ich idealna córka, która nigdy nie sprawiała problemów nagle okazała się wyrzutkiem społeczeństwa, którego największym marzeniem było zabicie samego siebie. Niestety od momentu, w którym przyłapano mnie na połknięciu tabletek opiekunowie, psycholodzy oraz pacjenci musieli skupiać na mnie większą uwagę. Nie mogli przecież dopuścić do tego bym ponownie próbowała się zabić.
-Słoneczko powiedz coś – poprosił drżącym głosem mój tata.
Przecząco pokiwałam głową, czując w tym samym momencie łzy na swoich rumianych policzkach. Moja mama także z trudem powstrzymywała uczucia, gdyż dłońmi zakryła swoją twarz. Wraz z tatą słyszałam jak szlocha i z trudem powstrzymuje swoje łzy.
Widząc płaczącą mamę połknęłam gulę, która nagle pojawiła się w moim gardle. Rękoma objęłam swoje nogi i w nerwowy sposób zaczęłam wbijać paznokcie w ramiona.
-Przepraszam – wyjąkałam z trudem, przymykając powieki. W ten sposób chciałam powstrzymać łzy, jednak one ponownie spłynęły po moich policzkach.
Mój tata chciał coś powiedzieć, jednak ktoś zapukał do drzwi i już po chwili w mojej sypialni pojawił się Ed, który spojrzał najpierw na moich rodziców, a następnie na mnie.
-Przepraszam, że przeszkadzam ale dyrektor Rivendale Hospital kazał poinformować państwa, że musicie opuścić już placówkę. – Oznajmił moim opiekunom Edward.
Blond włosa kobieta głośno westchnęła ocierając wierzchem dłoni swoje policzki na których znajdował się rozmazany tusz do rzęs. Od góry do dołu przyjrzała się farbowanemu opiekunowi, a następnie swój wzrok przeniosła na mnie. Swoimi tęczówkami – niestety zaszklonymi – przyjrzała się mi, a następnie mocno mnie objęła chowając swoją twarz w moje rozpuszczone włosy.
-Przepraszam – wyszeptałam jej do ucha.
Kobieta przez nos zaciągnęła się powietrzem i jak gdyby nic podniosła się z łóżka i poprawiając swoją elegancką sukienkę przystanęła obok Edwarda.
Brązowowłosy mężczyzna z lekkim zarostem przysunął się do mnie i w delikatny sposób objął mnie ramieniem. W powolny sposób zaczęliśmy kołysać się w przód i tył.
-Będzie dobrze Elle – wyszeptał mi do ucha mój tata. – Wyjdziesz stąd już nie długo. Tylko się postaraj. Wiem, że potrafisz.
Wypuszczając mnie ze swoich objęć, tak samo jak jego była żona podniósł się z łóżka rękoma gładząc swój garnitur. Mój tata chwycił w pasie moją roztrzęsioną mamę i nic nie mówiąc opuścili moją sypialnię.
Nie zwracając uwagi na to, że w pokoju znajduje się Ed, rozpłakałam się w momencie, gdy usłyszałam, że drzwi się zamknęły. Chowałam twarz w swoich rękach, nie chcąc spoglądać na stojącego przy ścianie farbowanego blondyna. Płakałam głośno, krztusząc się własnymi łzami. Co chwilę z trudem łapałam powietrze. Chciałam wrócić do domu, jednak nie mogłam. Jeszcze nie teraz.
Usłyszałam, że Ed porusza się po pomieszczeniu i już po chwili materac ugiął się pod jego ciężarem. Dłonią dotknął moich pleców, jednak ja lekko drygnęłam, co spowodowało, że szybko ją zabrał.
-Elle nie płacz – powiedział, lecz ja w ogóle nie zwróciłam uwagi na jego słowa. – Elle przestań płakać.
Kilka razy głośno westchnęłam chcąc jakoś uspokoić swój organizm i w momencie, gdy to mi się udało podniosłam głowę i rękoma zgarnęłam włosy, które opadły mi na oczy.
Siedzieliśmy w milczeniu lecz wiedziałam, że Edward chciałby zacząć rozmowę, jednak nie wie w jaki sposób ma to zrobić.
Zagryzając lekko swoją wargę, przerażona spojrzałam w jego kierunku i wtedy zapytał:
-Dlaczego chciałaś znowu się zabić?
-Wiesz jak to jest starać się o kimś zapomnieć? Próbujesz, próbujesz i próbujesz, lecz nie możesz, gdyż nadal cały czas o nim myślisz. Wszystko kojarzy ci się z tą osobą. I nie ma żadnego sposobu by zapomnieć. Oprócz śmierci. Ona może jedynie uratować cię od tego wszystkiego – odpowiedziałam po jakimś czasie, próbując dobrze dobrać słowa.
-Wiem co masz na myśli – odparł nagle ze smutkiem w oczach przyglądając się swoim dłoniom, którymi w nerwowy sposób się bawił.
Zmarszczyłam brwi nie rozumiejąc co ma na myśli i gdy chciałam się już czegoś dowiedzieć on szybko wstał z łóżka i bez żadnego słowa pożegnania opuścił moją sypialnię.
Zszokowana przyglądałam się pustemu miejscu, na którym to jeszcze przed chwilą siedział Ed. Pragnęłam samotności, jednak przebywanie samej w sypialni wywoływało u mnie lęk. Skrajne emocje powodowały, że nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Pragnęłam zginąć, lecz los najwidoczniej miał wobec mnie zupełnie inne plany. Samotna w piekle – tak się teraz czułam.
Siedząc w pokoju przysłuchiwałam się dźwiękom dochodzącym z korytarza. Moje uszy słyszały jak jacyś chłopacy – zapewne Alex i David – śpiewali przy tym najprawdopodobniej tańcząc. Usłyszeć także można było słodki śmiech Rosie oraz Chrisa, który krzyczał, że i tak ją złapie – oznaczało to, że pewnie bawili się w berka. Oboje uwielbiali spędzać ze sobą czas, jednak brązowowłosy mężczyzna kochał niebiesko-różowowłosą dziewczynę jak siostrę i nic więcej ich nie łączyło.
Z rozmyśleń na temat Chrisa i Rosie wyrwało mnie ciche pukanie do drzwi.
-Proszę – odpowiedziałam słabo.
Wejście do mojej sypialni otworzyło się, a ja zauważyłam uśmiechniętego od ucha do ucha Louisa, a za nim lekko zgarbionego – i jak zwykle niewyspanego – Harry’ego, który co chwilę poprawiał burzę swoich niesfornych włosów.
Cierpiący na narkolepsję chłopak od razu usiadł na moim łóżku i z ulgą na twarzy odparł:
-Jak dobrze wreszcie usiąść na łóżku. – Swoją głowę oparł o ścianę i szeroko się uśmiechając przymknął swoje powieki.
Jak zawsze był bardzo zmęczony i wystarczyło dla niego kilka sekund, by mógł usnąć. Współczułam mu, gdyż w każdej sytuacji mógł zapaść w sen i z trudem można było go obudzić. W Rivendale Hospital znalazł się z powodu depresji, którą wytworzyła u niego narkolepsja. Harry przez zbyt częsty i długi sen unikał wielu spotkań ze znajomymi. Nie chodził na żadne imprezy oraz usypiał w czasie ważnych sprawdzianów – między innymi dlatego popadł w depresję.
-I jak się trzymasz Elle? – spytał nagle Louis chodząc po moim pokoju. Nie wstydził się zajrzeć do komody, w której znajdowały się moje prywatne ubrania, a także bez większego problemu zaczął przyglądać się zdjęciom leżącym na komodzie.
-Dobrze – skłamałam.
Louis z zaciekawieniem przeglądał fotografie, lecz w momencie gdy go okłamałam z brwią – uniesioną lekko do góry –spojrzał na mnie. Po jego niezadowolonej minie sądziłam, że powie mi, bym go nie okłamywała lecz on jak gdyby nic zapytał:
-To ty i twoja siostra? – Pokazał jedno z moich ulubionych zdjęć, na którym to przytulona byłam do mojej starszej siostry. Potwierdzająco kiwnęłam głową, a on z szerokim uśmiechem na twarzy dodał. – Byłyście bardzo słodkie. Jak dwa, małe kotki.
Po jego słowach prychnęłam pod nosem, a po chwili wraz z brązowowłosym dwudziestolatkiem śmiałam się na głos. Uspokoiliśmy się, gdy usłyszeliśmy, ciche pochrapywanie Harry’ego, który opierając się o ścianę usnął.
-Może zróbmy mu jakiś dowcip – zaproponował Lou złośliwie uśmiechając się do swojego przyjaciela. – Możemy dorysować mu wąsy, albo brwi. Lub możemy związać mu sznurówki butów i jak wstanie to się wywróci na ziemię – mówił ożywiony Louis szukając na mojej szafce nocnej czegoś do pisania. – Dlaczego nie masz tu żadnego mazaka?! – krzyknął nagle w moim kierunku.
Przeraziłam się słysząc taki ton u Louisa, gdyż nigdy nie słyszałam, by się unosił. On zauważając mój strach podszedł do mnie i lekko się uśmiechając powiedział:
-Przepraszam. Naprawdę nie chciałem cię przestraszyć.
-Wiem Louis. Nic się nie stało. Każdy ma prawo się zdenerwować – odparłam, a na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, który odsłonił rząd równych i białych zębów.
Brązowowłosy chłopak chciał coś dodać, jednak drzwi prowadzące do mojej sypialni – po raz kolejny zresztą – otworzyły się. Do pokoju wszedł Niall, który zdziwiony widokiem śpiącego Harry’ego i zadowolonego Louisa zatrzymał się w pół kroku.
-Cześć Niall – przywitał się z nim Louis podchodząc do niego i go przytulając.
Blondyn zszokowany spojrzał na swojego przyjaciela, jednak odwzajemnił jego uścisk. Uśmiechnęłam się na ten słodki widok, gdyż w mojej szkole – do której uczęszczałam przed pojawieniem się w Rivendale Hospital – mężczyźni zazwyczaj nie lubili okazywać sobie uczuć, nawet tych przyjacielskich. Już po takim geście chłopak wyzywany byłby od najgorszych i najprawdopodobniej już do końca swojego życia uważany byłby za homoseksualistę.
Na szczęście w tej klinice ludzie byli sobie równi i obojętnie jaki byś był, każda osoba by cię szanowała i akceptowała. Może oprócz Nicole – za nią naprawdę nikt nie przepadał.
-Louis – niepewnie zaczął farbowany blondyn, gdy ich przyjacielski uścisk się zakończył. – Mógłbyś wziąć Harry’ego i zostawić mnie i Elle samych?
Brązowowłosy chłopak z iskierkami radości w oczach spojrzał najpierw na swojego przyjaciela, a później na mnie i ponownie szeroko się uśmiechając zaczął śpiewać wszystkim dobrze znaną melodie z dzieciństwa:
-Zakochana para! Niall i… i…. – zaczął się jąkać, gdyż moje imię nie pasowało do tej melodii. – Elle powinnaś mieć inne imię. Ono nie pasuje.
Wybity z rytmu brązowowłosy chłopak cały czas podśpiewywał cicho pod nosem próbując w jakiś sposób dopasować moje imię, jednak z trudem mu to szło.
-Harry! Harry! Harry! – krzyczał do szatyna Lou, mocno szturchając go za ramię. Chłopak nie wiedząc o co chodzi otworzył swoje zaspane oczy i z trudem spytał:
-Co?
-Musimy iść. Niall i Elle mają randkę. – Obaj przyjaciele ze zdziwieniem spojrzeli na mnie i blondyna, który szybko odparł:
-Daj spokój Louis.
Brązowowłosy złośliwie uśmiechnął się do swojego przyjaciela i już po chwili wraz z Harry’m opuścił mój pokój.
Niall, gdy tylko usłyszał, że drzwi się zamknęły usiadł obok mnie na łóżku i w nerwowy sposób bawiąc się skrawkiem swojej koszuli nie wiedział jak ma zacząć rozmowę.
Widok smutnego blondyna spowodował, że moje serce zaczęło bić szybciej. Wiedziałam, że rozmowa z moim przyjacielem – jeśli tak nazwać mogę Nialla – będzie trudna. Nie raz mówiłam mu przecież, że nie potrafiłabym ponownie spróbować się zabić.
-Dlaczego chciałaś to zrobić? – spytał nagle, tak jak Ed, moi rodzice oraz Clarissa i Luke.
-Czemu każdy musi pytać tylko o to? Proszę porozmawiajmy o wszystkim, tylko nie o tym. – Kątem oka przyglądałam się idealnym rysom twarzy blondyna, który z niezadowoleniem patrzył w ziemię. Widziałam jak jego blade policzki nabierają rumieńców, a obojętny wyraz twarzy zmienia się w niezadowolony. Bałam się, że pokłócę się z Niallem, a tego bardzo nie chciałam.
-Naprawdę nie rozumiem dlaczego próbujesz zniszczyć samą siebie Bambi. Rozumiem, że jest ci ciężko, bo zostałaś wykorzystana, ale wyobraź sobie jak twoja rodzina i my znajomi czulibyśmy się, gdybyśmy ciebie stracili – oznajmił spoglądając swoimi niebieskimi jak ocean oczami na mnie.
Szybko odwróciłam wzrok nie chcąc nawiązywać z nim kontaktu – mogło spowodować to u mnie kolejną falę łez.
-Nie wyobrażasz sobie jaki to ból, gdy tracisz kogoś bliskiego – dodał z zaciekawieniem mi się przyglądając.
-Moja mama i siostra wyprowadziły się ode mnie i ojca, więc wiem co to znaczy – odparłam, ręką zaczesując za ucho kosmyk włosów, który opadł mi na oczy.
-Wcale nie wiesz Elle! – krzyknął niezadowolony Niall. – Mój brat popełnił samobójstwo i nie wiesz jak czuje się rodzina po stracie kogoś bliskiego. W każdej chwili możesz zadzwonić do swojej mamy czy siostry. Możesz do nich pojechać, a ja nie mogę nic. Po bracie zostały mi tylko wspomnienia. Więc pomyśl Elle zanim coś zrobisz, bo możesz zranić wiele osób zabijając samą siebie. – Mówił zdenerwowanym głosem, ze złością w oczach mi się przyglądając.
Mimo moich starań poczułam jak w oczach zbierają mi się łzy i szybko spuściłam wzrok nie chcąc by Niall zauważył, że przez niego płakałam.
-Lubię cię Elle i nie chciałbym byś zginęła – kontynuował. – Jesteś moją koleżanką i od tego momentu powinniśmy być ze sobą zawsze szczerzy – powiedział milszym głosem.
-Wcześniej nie byłeś ze mną szczery? – spytałam troszeczkę zmieszana.
-Ja byłem, lecz ty nie. – Zmarszczyłam lekko brwi nie wiedząc co on ma na myśli. – Któregoś dnia spytałaś mnie czy mógłbym się zabić i odpowiedziałem, że nie. Lecz gdy ja spytałem cię o to samo, skłamałaś mówiąc „Nie. Nie potrafiłabym tego zrobić.”.
Zapewne po tych słowach na moich policzkach pojawiły się rumieńce, które spowodowane były tym, że ktoś przyłapał mnie na kłamstwie. Nie lubiłam tego robić, jednak im starsza się robiłam tym właśnie nie szczere odpowiedzi okazywały się najlepszym wyjściem na uniknięcie smutnych i nikomu nie potrzebnych rozmów.
-Dziękuję – odpowiedziałam w momencie, gdy między nami nastała niezręczna cisza.
Zdziwiony Niall – któremu ze skupieniem się przyglądałam – spojrzał na mnie i unosząc do góry jedną brew spytał:
-Za co mi dziękujesz?
-Zainteresowałeś się tym dlaczego mnie nie ma i od razu domyśliłeś się gdzie jestem.
-To nie mi powinnaś dziękować tylko Fleur.
-Fleur? – spytałam zszokowana.
-Ona zainteresowała się twoim zniknięciem, a ja wpadłem tylko na pomysł gdzie możesz być.
Zdziwiłam się gdy dowiedziałam się, że to dzięki Fleur jeszcze żyję. Wczorajsze wydarzenia kojarzę jak przez mgłę, gdyż wszystko działo się bardzo szybko. W momencie gdy zobaczyłam Nialla wbiegającego do pomieszczenia przeraziłam się i widziałam też Clarissę, Chucka oraz Luke'a – jednak nie potrafię przypomnieć sobie czy gdzieś stała tam Fleur.
Czy oznaczało to, że ta różowo włosa dziewczyna – która jednego dnia była dla mnie miła, a drugiego miała mnie dość – jednak trochę mnie lubiła? Po jej zachowaniu można było wnioskować, że także ma jakieś uczucia i nie jest tylko osobą, która lubi innymi pomiatać.
Ponownie między nami nastała niezręczna cisza.
-Idę do salonu. Chcesz iść ze mną? – spytał Niall słodko uśmiechając się do mnie.
Potwierdzająco kiwnęłam głową i idąc ramię w ramię opuściliśmy moją sypialnie. Na piętrze należącym do dziewczyn jak zwykle zauważyć można było płeć przeciwną.
Louis wraz z na pół śpiącym Harry’m stał przy Davidzie oraz Alexie i Pandzie – którzy oczywiście stali przytuleni całując się. To słodkie, że wczorajszego ranka wreszcie potwierdzili swój związek. Fleur – w dzień, kiedy do Pandy przyjechała jej mama – poinformowała nas, że szesnastolatka oraz jej najlepszy przyjaciel podobno mocno się pokłócili, jednak na całe szczęście szybko się pogodzili.
Na korytarzu zauważyć można było także Jamesa, Rebbecę i Grace, którzy głośno się z czegoś śmieli.
Moją uwagę przykuły także Alison i Danielle, które kierowały się do pokoju brązowowłosej. Obie uwielbiały ciszę i miło razem spędzały czas. Blondynka czytała jakieś książki, a Dan przyglądając się naturze wspominała.
Wraz z farbowanym blondynem ruszyłam w stronę schodów i gdy my chcieliśmy zejść na pierwsze piętro, w górę wchodziła Fleur, która z papierosem w buzi niczym się nie interesowała. Z dumą ominęła mnie i naszego wspólnego znajomego w ogóle nie zwracając na nas uwagi. Chcąc podziękować dziewczynie zatrzymałam się i krzyknęłam do niej, gdy szła w kierunku piętra należącego do chłopaków.
-Fleur! – Różowo włosa z gracją obróciła się w moim kierunku i opierając się na poręczy wypuściła z buzi dym papierosowy.
-Co? – spytała z niechęcią.
-Chciałam ci podziękować. – Zdziwiona spojrzała na mnie i zaciągając się papierosem ze zmieszaniem odparła:
-Proszę. Chyba. – W jej głosie słyszałam niepewność, gdyż nie wiedziała za co jestem jej wdzięczna.
-Zainteresowałaś się tym co się ze mną dzieje i za to ci dziękuję – wyjaśniłam.
Na twarzy dziewczyny pojawił się lekki uśmiech i nic nie mówiąc ruszyła schodami na górę.
-Nie ma za co! – odkrzyknęła, gdy wraz z Niallem już jej nie widzieliśmy.
W momencie gdy schodziłam z farbowanym blondynem na pierwsze piętro ponownie milczeliśmy. Żadne z nas nie wiedziało jak rozpocząć rozmowę na jakiś temat.
Kątem oka przyglądałam się uśmiechniętemu Niallowi, który od niechcenia ręką poprawił swoje – jak zwykle – postawione włosy. Jego różowe i małe usta ułożyły się w podkówkę, a już po chwili zauważyć można było jego równe zęby i znajdujących się na nich aparat.
-Obiecasz mi coś? – spytał nagle spoglądając na mnie, a ja szybko odwróciłam wzrok udając, że wcale mu się nie przyglądałam.
-Yhy – odparłam cicho bawiąc się swoimi palcami.
-Nie próbuj ponownie się zabijać. Śmierć przyjdzie we właściwym momencie, ty jej nie popędzaj.
Przez moment wahałam się czy jestem w stanie obiecać Niallowi taką rzecz, aż w końcu odparłam:
-Dobrze, już nigdy więcej.


Cześć ♥
Przepraszam, że dodanie rozdziału tak się opóźniło ale w ogóle nie wiedziałam jak mam się do tego zabrać. Moim zdaniem nigdy nie napisałam tak słabego rozdziału i w ogóle jest słabo, ale dodaję bo obiecałam.
Jeśli macie jakieś pytanie do bohaterów oraz nas autorek (związanych z blogiem) piszcie pod rozdziałem. Oczywiście wyrażenie szczerej opinii na temat rozdziału byłoby bardzo miłe.
Jeśli jednak chcecie dowiedzieć się czegoś o naszym prywatnym życiu to zapraszamy na założonego kilka dni temu aska --> http://ask.fm/justwilliams 
Zachęcamy do komentowania ♥
Pozdrawiamy Elle i Fleur ♥





106 komentarzy:

  1. świetny,rozdział!Twoje blogi są super masz talent!!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny <3 zresztą jak zawsze ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. swietny rozdzial:) tyle sie dzieje. Niall i Elle;) moze niedlugo cos sie miedzy nimi rozkreci.... No ale ten jej opiekun widocznie tez cos do niej ma. Mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy i dziewczyna dojdzie do siebie po tej probie samobojczej. Moze tez inaczej bedzie niedlugo patrzyla na mezczyzn:)

    PS. Zapraszam do siebie na opowiadanie o One Direction, Little Mix i nie tylko:

    stereo-soldier.blogspot.com

    Czekam na nn;)
    Pozdrawiam!;*

    OdpowiedzUsuń
  4. rozdział świetny w sumie jak zawsze ale chcetnie przeczytałabym kilka rozdziałów z perspektywy Pandy czekam na kolejny i zapraszam do siebie
    wegonnastickotgetherd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się mi podobał ten rozdział .
    Interesuje mnie co ukrywa Ed . Mam nadzieję że wkrótce się dowiem .
    Teraz pytanko ;
    1Kiedy i z czyjej perspektywy będzie kolejny rozdział ?
    2. Czy ukaże się rozdział z perspektywy Dan lub Liam'a ?
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piątek lub sobotę, gdyż kończą nam się ferie
      I zastanawiamy się nad rozdziałem z perspektywy Danielle - Elle♥

      Usuń
  6. świetny :) masz talent !

    OdpowiedzUsuń
  7. genialny rozdział jak zawsze :) zazdroszczę talentu :) x i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :) <3

    btw. Zapraszam do siebie, co prawda dopiero rozkręcam opowiadanie, ale miło byłoby gdybyście zajrzały :) eternal--mystery.blogspot.com Serdecznie zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. W końcu <3
    Dopiero w piątek? : c
    Myślałam, że Niall powie Elle, że coś do niej czuje ; p :) Chciałabym żeby byli razem i to bardzo bym chciała :)) < 3
    No i rozdział znakomity <3

    OdpowiedzUsuń
  9. wcale nie jest słaby, jest świetny! czekam z niecierpliwością na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozumiem, że możesz uważać, że jest to najsłabszy dotąd napisany rozdział przez Ciebie, ale uwierz, że jest naprawdę dobry. Poza kilkoma potyczkami interpunkcyjnymi niczego się tutaj nie mogę przyczepić. Niall to naprawdę dobry przyjaciel, jest taki troskliwy i potrafił mimo wszystko krzyknąć na Elle, by się ogarnęła, a nie jak potulny baranek wspierać ją we wszystkich decyzjach, bo nie wszyscy podejmujemy właściwe.
    Napewno dziewczyna czuje się teraz z tym okropnie, mam nadzieję, że tym razem dotrzyma danego Niallowi słowa.

    OdpowiedzUsuń
  11. No fakt, nie jest to najlepszy rozdział, ale każdy ma słabe dni ;) I każdy rozdział z perspektywy Elle mnie fascynuje. Nie wiem, dlaczego, ale to ona przypadła mi najbardziej do gustu- bez urazy Fleur, bo Ciebie też lubię :)
    Cieszę się, że Elle obiecała to Niall'owi i mam nadzieję, że dotrzyma słowa. Niestety obawiam się, że w tym opowiadaniu będziecie musiały kogoś uśmiercić, bo już nie wytrzymacie :P
    Z niecierpliwością czekam na następny rozdział ;*
    Love xoxo
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy5:31 PM

    Cudowny, zresztą jak zwykle : ) Pytanko:
    1. z czyjej perspektywy będzie następnr rozdział
    2. kiedy będzie następny rozdział ? /K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. następny będzie z perspektywy Fleur
      2. I będzie on najprawdopodobniej w piątek/sobotę

      Usuń
  13. wow *_*
    wspaniały !
    czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Fenomenalny i nie mów że nie wyszedł bo jest zupełnie przeciwnie ;D
    Czekam na kolejny z niecierpliwością :)
    Buziaki xx

    OdpowiedzUsuń
  15. Może i nie jest to najlepszy rozdział, ale zły też nie jest. Błędami nie razi w oczy. Znalazłam ich kilka, ale głównie były to błędy interpunkcyjne i ortograficzne. Myślę, że kiedy ponownie przeczytasz rozdział, wyłapiesz je i poprawisz.
    Niall taaki kochany. :) Dobry z niego przyjaciel i chyba wolałabym, żeby pozostał przyjacielem Elle. Dobrze, że tego wszystkiego nie pospieszacie i rozwija się to w umiarkowanym tempie. Romantyczne momenty są o wiele bardziej romantyczne, kiedy nie jest ich za dużo, a każdy czeka na nie w napięciu. Chodzi o to, że wolałabym, gdybyście nie zrobiły z nich od razu pary, a przytrzymały czytelników w niepewności. Kiedy będą razem, to ich relacje stracą swoją magię. Myślę, że takie delikatne oznaki, że nie są sobie obojętni, w pełni na razie wystarczają. To tyle i czekam na kolejny rozdział.

    + Może wkrótce przygotujecie dla nas jakąś śmierć, morderstwo?
    Pozdrawiam, Ameliaxx


    http://the-unique-skills-ameliaxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy6:04 PM

    Do Nialla :
    Zależy Ci na Elle?
    Do Elle :
    Czy obiecałaś to szczerze,nie zrobisz tego więcej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niall: Lubię Elle, gdyż mnie rozumie i wie jak to jest wewnętrznie cierpieć. Ona okazuje to poprzez próby samobójcze, a ja przez cięcie się.
      Elle: Myślę, że na razie nie posunę się do ponownej próby samobójczej.

      Usuń
  17. Jezu, no po prostu kocham! Od razu przepraszam za spam, ale może zajrzałybyście na mojego, nowo założonego, bloga i jak macie czas to skomentowałybyście? To dla mnie ważne, ponieważ nie wiem czy jest sens żebym jeszcze pisała :)W każdym razie... to jest to : http://where-are-true-friends.blogspot.com/ A! I jeszcze takie pytanie do Was:
    Czy osoba, która zgwałciła Elle była jakaś przypadkowa, czy pojawi się w opowiadaniu? x
    Lottie♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialne :)


    http://totaleclipseoftheheart69.blogspot.com/
    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepraszam za spam.
    |SPAM|
    „Camp art” to letni obóz dla uzdolnionych artystyczne młodych ludzi. Miejsce położone na obrzeżu Anglii w letnie miesiące tętni życiem, i co najważniejsze, talentem. Na obozie zjawiają się również dwie przyjaciółki, które pomimo drastycznej przeszłości, starają się cieszyć z życia. Co może się wydarzyć gdy dziewczyny poczują zapach jeziora i pierwsze okrzyki nowych towarzyszy? Jak potoczy się historia zagubionej Luanny i marzycielskiej Sassy? Jak bardzo ważną rolę odegra w ich życiu przyjaźń, a jak bardzo zmienią swoje podejście do miłości? Czy są gotowe zabłądzić między paletami barw i kartkami liter by odnaleźć to czego od dawna szukały? Krótko mówiąc – czy są gotowe tworzyć własny scenariusz życia? I tym razem sposób wykonania jest, oczywiście, dowolny.
    Prolog i zdjęcia bohaterek już są – serdecznie zapraszamy.
    PS.: W opowiadaniu nie zabraknie One Direction. :)
    Zapraszam, Choco. ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozdział jak najbardziej mi się podoba.

    Autorki : 1. Z czyjej perspektywy będzie następny rozdział?
    2. Pojawi się rozdział z perspektywy Louisa? Jeśli tak to mniej więcej kiedy?

    Pozdrawiam i życzę weny xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Następny będzie z perspektywy Fleur
      2. Pojawi się rozdział z perspektywy Louisa i sądzimy, że już niedługo - Elle♥

      Usuń
  21. świetny rozdział ! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnyy rozdział <3 :* Najbardziej w tym blogu lubię to, że posty są takie długieee :D Pozdrawiam :*
    W wolnej chwili zapraszam do mnie http://wecouldgooutanydayanynight.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy7:39 PM

    Uważam że rozdział wcale nie był zły, jednak bywały lepsze. Obyscie miały więcej weny następnym razem :**

    Do autorek:
    1. Czy będzie rozdział z perspektywy Zayna?
    2. Czy będzie rozdział z perspektywy któregos z psychologów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Zastanawiamy się nad rozdziałem z perspektywy Zayna
      2. Na pewno będzie rozdział z perspektywy któregoś z opiekunów, zastanawiamy się nad perspektywą Chucka. - Elle♥

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy7:58 PM

    Co się będzie działo w nowym rozdziale, tak pokrótce?
    Nicola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szpital pojedzie na plaże i tam dowiemy się paru ciekawych informacji, jeszcze dopracowujemy rozdział.

      Usuń
  26. Kocham tego bloga! Cudowny rozdział!
    Pytanie do Elle:
    Co sądzisz o Edzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo miłym opiekunem :) Elle♥

      Usuń
  27. Mi się podoba :) życzę dużo weny :) i zapraszam do siebie http://my-world-with-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy8:00 PM

    Zadałam wam pytanie pod poprzednim rozdziałem + jak zwykle zajebiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonimowy8:36 PM

    heh, na początku przez jakieś 3/4 rozdziały, miałam ochotę powrócić do cięcia się (jestem "na odwyku", a to bardzo ciężkie)... jednak teraz jak to czytam, sądzę, że to nie powinno się wgl rozpocząć-moje okaleczanie-bo było to głupie i nieodpowiedzialne. uświadomiłyście mi również, że nie należy "pospieszać śmierci" za co serdecznie Wam dziękuję! sądzę, że teraz będę mogła nawet i cieszyć się z tego, że żyję! na prawdę bardzo, ale to bardzo Wam dziękuję! jesteści wspaniałe! xx Cece...

    OdpowiedzUsuń
  30. świetny rozdział:) Bardzo mi się podoba i czekam na następny, pozdrawiam Asiek :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Znakomity rozdział xd Czekam na następny ;3

    OdpowiedzUsuń
  32. pozytywnie się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  33. słaby? Ten rozdział jest świetny! Jak każdy zresztą! Mam nadzieję że pomiędzy Niallem a Elle coś zaiskrzy... <3
    zapraszam do siebie
    http://be-happy-every-day-and-night.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. świetny blog zapraszam do mnie:
    http://obrazkiweroniki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam. :) Na http://critical-assessment.blogspot.com/ pojawiła się ocena Waszego bloga. Zapraszam i przepraszam za spam. xx

    OdpowiedzUsuń
  36. Anonimowy12:20 PM

    Świetny rozdział :) . szkoda mi było rodziców Elle , na pewno jest im ciężko .
    pytanka :
    1. kiedy mniej więcej dowiemy sie co ukrywa Ed ?
    2. kiedy mniej więcej Elle dowie się o osobie ktora ją wykorzystała ?
    3. Co bedzie się działo w następnym rozdziale ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O sprawie Eda dowiecie sie w połowie opowiadania tak samo jak o osobie która wykorzystała Elle. W następnym rozdziale szpital pojedzie na wycieczke na plaże - elle❤

      Usuń
  37. Anonimowy2:37 PM

    jedne z nielicznych opowiadan, ktore czytam i jestem zachwycona. Uwielbiam opowiadania o takiej tematyce! Może to dziwne, ale to opowiadanie w pewnym sensie wywołuje u mnie nowe odczucia i ciekawi mnie jak naprawdę czują się takie osoby z problemami jak w opowiadaniu. Chciałabym je poznać. i mam kilka pytań:
    1. Czy Danielle kiedyś zacznie mówić?
    2. Czy, któremuś z bohaterów uda się opuścić szpital?
    3. Czy Fleur zmieni się i pokaże prawdziwą siebie?
    I 4( w nawiązaniu do 2 pytania) czy jeśli bohaterowie opuszczą szpital będą ze sobą utrzymywać kontakt?
    : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiamy się nad tym i tak jacyś pacjęci opuszczą szpital i niektórzh będą mieli ze sobą kontakt

      Usuń
    2. Fleur na pewno kiedyś pokaże jaka jest naprawdę - elle❤

      Usuń
  38. na którym rozdziale blog się zakończy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przewidujemy ponad 30, ale zobaczymy jak to wyjdzie

      Usuń
  39. Cudo <3
    Nie wiem, czemu, ale najbardziej lubię kiedy rozdziały są z perspektywy Elle :)
    Zapraszam do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Anonimowy7:50 PM

    Jeszcze nigdy w życiu nie czytałam tak cuuudownego bloga a bylo ich baaardzo duzo..Naprawde podziwiam cię i czekam na kolejne rozdzialy <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Anonimowy8:34 PM

    Pytanie do Nialla: Czy wiesz o tym, że Elle wykorzystano seksualnie?

    OdpowiedzUsuń
  42. Tak, kazdy pacjent to wie

    OdpowiedzUsuń
  43. Kurdę, przeczytałam dzisiaj całego bloga od nowa, muszę przyznać, że jest jednym z lepszych na blogspocie. Naprawdę dobrze piszecie, do tego długo. : )
    Pytanie do autorek: Czy mogę mieć nadzieję na coś więcej między Elle a Niallerem? :D
    Życzę duuużo weny i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie ciężko odpowiedzieć na to pytanie, gdyż same cały czas się nad tym zastanawiamy - Elle❤

      Usuń
  44. Proszę o opinię na temat oceny Waszego bloga - jedna z zasad w regulaminie. http://critical-assessment.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Pamiętasz mojego bloga "Jeden Kierunek"? :) Kilka mies.temu pojawił się ostatni rozdział i zakończyłam pisanie na nim. Jednak teraz powracam z nowym blogiem i chciałabym cię na niego zaprosić. Proszę wejdź na http://www.1dcrew.blogspot.com i proszę zostaw komentarz jak wrażenia, dobrze?

    OdpowiedzUsuń
  46. Najchętniej bym tej Emmie nogi z dupy powyrywała (przepraszam za słownictwo) za te tabletki. ; |
    ---
    Przepraszam za SPAM, ale nie widzę tu miejsca na to przeznaczonego.

    Tragiczny wypadek. Operacja. Śpiączka. Rozpacz. Bezradność. Nieobecność duchowa. Krwiak. Wstrząs mózgu...
    Wywołane przez nagły powrót przyszłości.
    Jak Jennifer zniesie obecność byłego ukochanego i czy pomogą jej w tym przyjaciele?
    Zajrzyj na bloga: "Najlepszą wagą do ważenia przyjaźni jest nieszczęście", a przekonasz się ile warci są bliscy głównej bohaterki.
    Dowiedz się, kto zawołał imię Liam'a.

    To i inne znajdziesz na blogu rozne-historie.blogspot.com

    Daria. *_* xoxo

    OdpowiedzUsuń
  47. Biedna Elle. Śmierć wcale nie jest rozwiązaniem, tym bardziej, że wszystko może się jej jeszcze ułożyć w życiu. Tym bardziej, że znalazła przyjaciela, Liama. Zależy mu na jej życiu; poza tym Fleur ostatnio udowodniła, że jej także zależy na życiu swojej znajomej. Poza tym uważam, że spokojnie mogłyby się zaprzyjaźnić, nie widzę żadnych przeciw ku temu.
    Za to Fleur czasami mnie wkurza. Jest z Chuckiem tylko dla korzyści, a jednocześnie kocha Zayna; gdy prawda wyjdzie na jaw, ten tylko straci zaufanie do swojej dziewczyny i wszystko legnie w gruzach. Nie powinna w ten sposób postępować, albo jedno, albo drugie.

    Pozdrawiam, zapraszam Was do siebie, Dziewczyny - http://bkk-szukajac-szczescia.blogspot.com ;))

    OdpowiedzUsuń
  48. uwielbiam waszego bloga, zawsze czytając go wbudzają się we mnie miliony emocji . kocham wasze opowiadania i mam nadzieję, że kiedyś uda wam się to połączyć z zawodem, który wybierzecie . mam jedno pytanie , mianowicie czy mogłabym wziąć do sb jedną z bohaterek bloga, który bd pisać po zakończeniu tego? miałam zamiar dać ją do mojego obecnego opowiadania, ale niestety tak się nie stało. nie chcę żadnych nieporozumień, więc pytam z góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o którą bohaterkę ci dokładniej chodzi?-elle❤

      Usuń
    2. o Care Delevingne c;

      Usuń
    3. Cara jest bardzo znana więc możesz - Elle♥

      Usuń
  49. SPAM
    na naszym blogu http://hope-love-truth.blogspot.com pojawił się trzeci rozdział. Może cię zainteresuję <3 prosimy o szczere komentarze. xx, - Sam, Aileen, Jullie, ♥

    OdpowiedzUsuń
  50. Anonimowy7:18 PM

    Awww.. na plażę :D?
    Zajebiście xx
    Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  51. świetny rozdział. *_________*
    jejciu, uwielbiam Nialla, jest taki słodki i widać , że martwi się o Ellle. <3
    plaża? hmm, ciekawy pomysł. Nie mogę się już doczekać. x
    + zapraszam do siebie, już niedługo pojawi się 12 rozdział. ;> http://no-lies-just-loove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. hej. No rozdział mi sie podoba, bo jest w nim Harry. Strasznie mi sie podoba twój styl pisania. Wiem, ze jest was dwie ale to ty Elle wiecej piszesz prawda ?;> nagłówek cudo *____* pytanie do autorek: Kiedy bedzie coś o Harrym? Czy bedzie o nim coś wiecej?
    Co prawda Fleur jest trochę denerwujaca ale to jak każda postać od Frankie , oczywiście w pozytywnym sensie bo o to przecież chodzi , wiem ze tak naprawdę ma w sobie coś dobrego. Awww jak piszecie o Louisie .*.* Bedzie o nim tez coś wiecej? Jest słodki jak miód <3 może Larry?;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy sie pisac duzo o czlonkach one direction, ale to jest trudne bo jest ich aż pięciu. O Louisie na pewno będzie więcej, o Harry'm staramy się dużo pisać i nie będzie Larry'ego- Elle❤

      Usuń
  53. Anonimowy9:06 PM

    dacie link do aska? :]

    OdpowiedzUsuń
  54. www.ask.fm/justwilliams

    OdpowiedzUsuń
  55. Jak zawsze świetnie ; ) macie niesamowity dar który obdarzył was bóg i tego nie zmarnujcie piszecie niesamowicie <3
    pozdrawiam i zapraszam do siebie : http://lovemeforme-1d.blogspot.com ~Nila

    OdpowiedzUsuń
  56. Hej, hej ;** Genialnie piszecie.. Otrzymałyście ode mnie nominację do Liebster Awards <3 <3 Wpadnijcie do mnie i dowiedzcie się więcej...;D Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  57. Przeczytałam od początku i jestem zachwycona. Trochę było mi dziwie, kiedy dowiadywałam się o coraz to nowych anorektyczkach, bulimiczkach , bo jestem " uzależniona" od dobrego jedzenia.
    W pełni zasługujecie na sukces, który niewątpliwie macie.
    Jeśli zdecydujecie się na rozdział z perspektywy Dan, będę w siódmym niebie.
    Ściskam i całuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  58. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  59. Meeeegaaaaa *.* Masz taleeentt *.* Pisz szybkoooo następny .
    ____________________
    Zapraszam na 1 rozdział mojego bloga http://xxxxxonedirectionxxxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. Świetny *=* Z resztą jak zawsze :D
    Zayn: Jak nazwałbyś uczucie, którym darzysz Fleur? Zakochanie, czy bardziej zafascynowanie?

    hate-your-perfection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fleur: Jak byś zareagowała, gdyby próba samobójcza Elle doszłaby do skutku?

      Usuń
    2. Zayn: Może bardziej zauroczenie.
      Fleur: Byłabym zła na siebie, gdyż dopuściłabym do czegoś takiego.

      Usuń
  61. Świetny, cudowny, najlepszy ;)
    Pytanie do Elle: Czy sądzisz, że będziesz mogła jeszcze kiedykolwiek zamieszkać blisko Emily, mieć z nią bliższy kontakt?
    Do Fleur: Co poczułaś, kiedy zobaczyłaś Elle podczas próby samobójczej i Louisa, gdy miał atak? Czy mogłabyś kiedyś zaprzyjaźnić się z Elle i przekonać ją do siebie?

    Nominowałam Wasz boski blog do The Versatile Blogger. Więcej informacji na moim blogu pod rozdziałem 3 - http://stormylifeofthedrugaddict.blogspot.com/
    xx, Nickie. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elle: Bardzo chciałabym kiedyś być blisko niej, gdyż jest moją siostrą i ją kocham.
      Fleur: Poczułam się jakbym była za to odpowiedzialna, nawet jeśli to nie była moja wina to nie miło jest patrzeć, że osoba którą znasz chce się zabić. Przestraszyłam się, gdy zobaczyłam takiego Louisa, gdyż nigdy takiego nie widziałam. Mogłabym zostać koleżanką Elle, ale nie wiem czy przyjaciółką.

      Usuń
  62. [spam]
    Hera, zwykła nowojorska, zbuntowana nastolatka, alkoholiczka i do tego ćpunka.Wraz z przyjaciółmi rządzi najbliższą okolicą. W rówieśnikach budzą respekt i strach zarazem, a w starszych odrazę. Znają każdego i mają o nim swoje własne, wyrafinowane zdanie. Nie martwą się o nic, żyją swoim życiem w pełni z niego korzystając. Wszystko zdaje się być w porządku dopóki w okolicy nie pojawia się nowy, intrygujący nieznajomy. Z początku unika on Hery i jej "bandy" jednak z czasem odnajdują wspólny język. Problem zaczyna się pojawiać z momencie kiedy nowojorczycy dowiadują się, że ich nowy kolega wcale nie jest tym za kogo się podaje.

    Nowe opowiadanie o One Direction, zapraszam :)

    http://you-are-my-own-drug.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  63. Nominowałam tego bloga do The Versatile Blogger. Więcej informacji u mnie: your-last-first-kiss-1dstory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  64. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  65. Bardzo przepraszam za spam, jednak trzeba od czegoś zacząć, nieprawdaż?
    Vivianne Brown ma szesnaście lat, czekoladowe włosy i oczy bardziej żółte niż bursztynowe. Razem z rodzicami przeprowadza się do małego miasteczka w Kanadzie - Stratford.
    Inna od wszystkich, najlepiej czująca się na łonie natury, stara się o pracę w pobliskim barze szybkiej obsługi, by zarobić na niezbędny jej do funkcjonowania samochód. Jednak po drodze spotyka wiele przeszkód, które odmieniają ją na zawsze. Poznaje tajemnice wielkiego lasu otaczającego jej dom, staje twarz w twarz ze stworzeniami, które z naukowego punktu widzenia są tylko zmyślonymi bajkami.

    Zapraszam na http://wild-young-other.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  66. wybacz że tutaj pytam, ale jak na prawdę nazywa się Jennifer Malik z bloga "beautiful famous and rich" ???

    OdpowiedzUsuń
  67. Nominuję cię do The Versatile Blogger

    OdpowiedzUsuń
  68. Zapraszam na opowiadanie Dramione http://historia-pewnego-marzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  69. Kiedy nowy rozdział ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj późnym popołudniem lub wieczorem. zależy co będziemy dzisiaj robiły - Elle♥

      Usuń
  70. [ SPAM ] Klinika odwykowa w centrum Londynu jest dla osób, które mają problem z uzależnieniami lub innymi chorobami . Czy główni bohaterzy opowiadania wyjdą z niej i zaczną życie na nowo - Zapraszam na bloga -http://nothing-like-us-story.blogspot.com/ - pojawił się prolog . Zachęcam do komentowania . Jenny xx

    OdpowiedzUsuń
  71. Blog bardzo mi się podoba, z każdym rozdziałem z niecierpliwością czekam na nasepny rozdział

    Nominowałam was do The Versatile Blogger . Uważam, że jak najbardziej na to zasłużyłyście.


    (http://my-story-with-him.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  72. Świetny macie ten blog <3 nie mogę się doczekać nowego rozdziału ! xx

    http://natalia-misiagx.tumblr.com/ + przepraszam za spam xx

    OdpowiedzUsuń
  73. Uwielbiam <3 ! Czytam czasem niektóre po kilka razy ♥

    http://mostcallous.blogspot.com/ <- zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  74. Anonimowy9:17 PM

    kto to Taylor ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez chwilę zastanawiałam się o co chodziło, ale po chwili zauważyłam błąd. tutaj miało być grace a ja przez przypadek napisałam Taylor - Elle♥

      Usuń
  75. przepraszam za spam, ale musze jakoś zareklamowac mojego bloga ^^ http://rid-nik-and-london.blogspot.com/
    PS: czytam wasze opowiadanie i dziewczyny jesteście zajebiste !

    OdpowiedzUsuń
  76. Anonimowy10:15 PM

    O kt nowy rozdzial? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za jakąś godzinę powinien być - Elle♥

      Usuń
  77. Anonimowy11:09 PM

    Świetne ♥

    OdpowiedzUsuń
  78. Odpowiedzi
    1. Niestety rozdziału dzisiaj nie będzie ;c bardzo przepraszamy, ale właśnie leże w łóżku i zaraz idę spać. Jestem bardzo zmęczona i źle się czuję. Jutro na pewno będzie. Przepraszam jeszcze raz. - Elle♥

      Usuń
  79. Hmm. Ciekawe opowiadanie, nie powiem. Choć oczywiście są błędy stylistyczne albo fonetyczne. No ale kto ich nie robi? Pomijając owe błędy, chcę powiedzieć, że miałyście naprawdę intrygujący pomysł na opowiadanie. Dlatego właśnie chciałabym zapytać - skąd wziął się wasz pomysł na tą historię?
    Pozdrawiam M.
    Ps. Jeśli chcecie, możecie wpaść do mnie na - http://diamond-words-bloody-deeds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wolimy pisać takie historie niż zwykłe romansidła i wiąże się to poniekąd z naszym życiem - Elle♥

      Usuń
  80. o której mniej więcej możemy spodziewaĆ się rozdziału ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już niedługo skończę sprawdzać.

      Usuń