4 listopada 2012
Najgorszą rzeczą dla rodziców jest świadomość, że ich dziecko zawiodło. A co jeśli zrobiło to aż dwa razy? Jak wtedy mają się czuć?
Z podkulonymi nogami siedziałam w rogu swojego łóżka i ze smutkiem w oczach przyglądałam się drobnej blondynce, która stukając obcasami o podłogę w nerwowy sposób chodziła po mojej sypialni. Po wydarzeniach, które miały miejsce wczorajszego popołudnia postanowiła przyjechać – wraz z moim tatą – do Rivendale Hospital gdzie mogliby ze mną porozmawiać.
Niestety z jakiegoś powodu ciężko im było rozpocząć ten temat – w ogóle ciężko było im cokolwiek powiedzieć. Wcale się im nie dziwiłam, gdyż co mieli powiedzieć? Trudno rozmawiać z własnym dzieckiem o jego nieudanych próbach samobójczych. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała poruszać takich tematów ze swoimi dziećmi – jeśli kiedykolwiek będę je miała.
Brązowowłosy mężczyzna z okularami na lekko zadartym nosie siedział na środku łóżka i z zaciekawieniem rozglądał się po pokoju.
-Miło tu masz. – W jego głosie słychać było niepewność.
-Ciepło tu nocą? – spytała zatroskana mama zatrzymując się obok szafki nocnej, na której znajdowały się różne rzeczy.
Potwierdzająco kiwnęłam głową kątem oka spoglądając na to co robi blond włosa kobieta, która z zaciekawieniem przyglądała się kilku zdjęciom znajdującym się na szafeczce.
-Dobrze ci się tu śpi?
Tata – tak samo jak mama – próbował rozluźnić napiętą atmosferę panującą między nami. Po mojej pierwszej próbie samobójczej nie rozmawiałam z mieszkającą w Bristolu mamą i ta sytuacja była dla nas jeszcze bardziej niezręczna. Pragnęłam jednak by oboje zniknęli i dali mi spokój. Chciałam być teraz sama.
Potwierdzająco kiwnęłam głową w ten sposób odpowiadając na zadane przez mojego tatę pytanie. Mimo, że było to kłamstwo nie chciałam przyznawać się do tego, że co noc męczył mnie ten sam koszmar.
Każdego wieczoru spokojny sen uniemożliwiało mi straszliwe wspomnienie, które powodowało u mnie natłok łez. Obcy mężczyzna ponownie próbował wykorzystać mnie seksualnie. Mimo, że starałam się uciec, on okazywał się szybszy i znowu stawałam się szmacianą lalką, którą bez większego problemu mógł się zabawić. Na całe szczęście to był tylko sen.
-Nie wiedziałam, że masz te zdjęcia – oznajmiła mama w ręce trzymając cztery zdjęcia, które zawsze znajdowały się w moim pokoju. Gdy zmuszona byłam do spakowania swoich rzeczy wiedziałam, że te fotografie muszę ze sobą zabrać.
Na jednym obrazku znajdowałam się z moją starszą siostrą. To było nasze pierwsze zdjęcie w nowym domu, do którego przeprowadziliśmy się gdy miałam jakieś pięć lat. Wraz z Emily leżałyśmy na jej łóżku i przytulone do siebie opowiadałyśmy różne wymyślone historie na temat tamtego budynku. Leżąc na siostrze w żółtym podkoszulku – ona miała taki sam lecz różowy – mama postanowiła zrobić nam zdjęcie, więc Emily mocno mnie przytuliła, pozując jej w ten sposób. Obie bardzo lubiłyśmy to zdjęcie i ucieszyłam się, gdy kiedyś znalazłam je w jednym z kartonów.
Drugie z czterech zdjęć przedstawiało Emily, która siedziała wraz na kanapie z Barbie – czyli małym buldogiem francuskim, którego kupiła jej mama. Tamto zdjęcie wykonałam w czasie ostatnich świąt Bożego Narodzenia, które spędziłam w Bristolu u mamy i siostry. Emily miała wtedy na nosie kocie okulary, a ubrana była w koszulę – dżinsową i rozciągniętą –oraz obcisłe spodnie w kwiaty. Jak w każde święta oglądałyśmy filmy z dzieciństwa, które głównie nagrywała nasza mama. Kiedyś chciała zostać reżyserem, jednak zrezygnowała w momencie, gdy zaszła w ciążę.
Na trzeciej fotografii znowu znajdowałam się z moją starszą siostrą. Rodzice wykonali ją podczas pierwszych świąt Bożonarodzeniowych w naszym nowym domu. W eleganckich sukienkach siedziałyśmy na pufie i się przytulałyśmy – bardzo lubiłyśmy to robić. Jak zwykle byłyśmy szeroko uśmiechnięte. W tle dostrzec można było dużą i ozdobną choinkę, którą całą rodziną wybraliśmy w lesie. Biedny tata przez długi okres czasu męczył się z wycięciem jej, a następnie przywiezieniem jej do domu.
Na ostatnim zdjęciu uwieczniony był moment, w którym przytulałam się do swojego taty. Zrobiła ją moja siostra, kiedy to na miesiąc pojechałam do niej i mamy. Było mi bardzo szkoda mojego opiekuna, gdyż przez równe trzydzieści jeden dni miał mieszkać sam. Teraz niestety miało być inaczej.
Blond włosa kobieta sztucznie uśmiechnęła się przeglądając fotografie – musiało być jej smutno, gdyż nie miałam żadnej, na której znajdowała by się ona. Niestety wolała wykonywać zdjęcia niż znajdować się na nich. Odkładając obrazki na swoje miejsce swoją uwagę skupiła na białej karteczce, na której to wypisane były terminy spotkań z psychologiem. Szybko oderwała od nich wzrok i z lekkim zdziwieniem spojrzała na mnie.
-Elle – zaczęła cicho, siadając obok mnie i taty – wiesz, że w taki sposób nie możesz uciekać od problemów.
Swoimi błękitnymi oczyma – które wraz z Emily po niej odziedziczyłyśmy – z troską przyglądała mi się. Jej ręce lekko dygotały, a brązowowłosy mężczyzna widząc to chwycił jej dłonie.
-Słoneczko. Wiem, że jest ci ciężko, ale proszę rozmawiaj z osobami, Clarissą czy nawet z nami. Nie pomagasz nikomu próbując się zabić – powiedział mój tata.
Nadal milczałam, nieobecnym wzrokiem przyglądając się pustej ścianie. Czułam się źle i nie miałam ochoty rozmawiać na ten temat z rodzicami, których zawiodłam – po raz kolejny z resztą. Ich idealna córka, która nigdy nie sprawiała problemów nagle okazała się wyrzutkiem społeczeństwa, którego największym marzeniem było zabicie samego siebie. Niestety od momentu, w którym przyłapano mnie na połknięciu tabletek opiekunowie, psycholodzy oraz pacjenci musieli skupiać na mnie większą uwagę. Nie mogli przecież dopuścić do tego bym ponownie próbowała się zabić.
-Słoneczko powiedz coś – poprosił drżącym głosem mój tata.
Przecząco pokiwałam głową, czując w tym samym momencie łzy na swoich rumianych policzkach. Moja mama także z trudem powstrzymywała uczucia, gdyż dłońmi zakryła swoją twarz. Wraz z tatą słyszałam jak szlocha i z trudem powstrzymuje swoje łzy.
Widząc płaczącą mamę połknęłam gulę, która nagle pojawiła się w moim gardle. Rękoma objęłam swoje nogi i w nerwowy sposób zaczęłam wbijać paznokcie w ramiona.
-Przepraszam – wyjąkałam z trudem, przymykając powieki. W ten sposób chciałam powstrzymać łzy, jednak one ponownie spłynęły po moich policzkach.
Mój tata chciał coś powiedzieć, jednak ktoś zapukał do drzwi i już po chwili w mojej sypialni pojawił się Ed, który spojrzał najpierw na moich rodziców, a następnie na mnie.
-Przepraszam, że przeszkadzam ale dyrektor Rivendale Hospital kazał poinformować państwa, że musicie opuścić już placówkę. – Oznajmił moim opiekunom Edward.
Blond włosa kobieta głośno westchnęła ocierając wierzchem dłoni swoje policzki na których znajdował się rozmazany tusz do rzęs. Od góry do dołu przyjrzała się farbowanemu opiekunowi, a następnie swój wzrok przeniosła na mnie. Swoimi tęczówkami – niestety zaszklonymi – przyjrzała się mi, a następnie mocno mnie objęła chowając swoją twarz w moje rozpuszczone włosy.
-Przepraszam – wyszeptałam jej do ucha.
Kobieta przez nos zaciągnęła się powietrzem i jak gdyby nic podniosła się z łóżka i poprawiając swoją elegancką sukienkę przystanęła obok Edwarda.
Brązowowłosy mężczyzna z lekkim zarostem przysunął się do mnie i w delikatny sposób objął mnie ramieniem. W powolny sposób zaczęliśmy kołysać się w przód i tył.
-Będzie dobrze Elle – wyszeptał mi do ucha mój tata. – Wyjdziesz stąd już nie długo. Tylko się postaraj. Wiem, że potrafisz.
Wypuszczając mnie ze swoich objęć, tak samo jak jego była żona podniósł się z łóżka rękoma gładząc swój garnitur. Mój tata chwycił w pasie moją roztrzęsioną mamę i nic nie mówiąc opuścili moją sypialnię.
Nie zwracając uwagi na to, że w pokoju znajduje się Ed, rozpłakałam się w momencie, gdy usłyszałam, że drzwi się zamknęły. Chowałam twarz w swoich rękach, nie chcąc spoglądać na stojącego przy ścianie farbowanego blondyna. Płakałam głośno, krztusząc się własnymi łzami. Co chwilę z trudem łapałam powietrze. Chciałam wrócić do domu, jednak nie mogłam. Jeszcze nie teraz.
Usłyszałam, że Ed porusza się po pomieszczeniu i już po chwili materac ugiął się pod jego ciężarem. Dłonią dotknął moich pleców, jednak ja lekko drygnęłam, co spowodowało, że szybko ją zabrał.
-Elle nie płacz – powiedział, lecz ja w ogóle nie zwróciłam uwagi na jego słowa. – Elle przestań płakać.
Kilka razy głośno westchnęłam chcąc jakoś uspokoić swój organizm i w momencie, gdy to mi się udało podniosłam głowę i rękoma zgarnęłam włosy, które opadły mi na oczy.
Siedzieliśmy w milczeniu lecz wiedziałam, że Edward chciałby zacząć rozmowę, jednak nie wie w jaki sposób ma to zrobić.
Zagryzając lekko swoją wargę, przerażona spojrzałam w jego kierunku i wtedy zapytał:
-Dlaczego chciałaś znowu się zabić?
-Wiesz jak to jest starać się o kimś zapomnieć? Próbujesz, próbujesz i próbujesz, lecz nie możesz, gdyż nadal cały czas o nim myślisz. Wszystko kojarzy ci się z tą osobą. I nie ma żadnego sposobu by zapomnieć. Oprócz śmierci. Ona może jedynie uratować cię od tego wszystkiego – odpowiedziałam po jakimś czasie, próbując dobrze dobrać słowa.
-Wiem co masz na myśli – odparł nagle ze smutkiem w oczach przyglądając się swoim dłoniom, którymi w nerwowy sposób się bawił.
Zmarszczyłam brwi nie rozumiejąc co ma na myśli i gdy chciałam się już czegoś dowiedzieć on szybko wstał z łóżka i bez żadnego słowa pożegnania opuścił moją sypialnię.
Zszokowana przyglądałam się pustemu miejscu, na którym to jeszcze przed chwilą siedział Ed. Pragnęłam samotności, jednak przebywanie samej w sypialni wywoływało u mnie lęk. Skrajne emocje powodowały, że nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Pragnęłam zginąć, lecz los najwidoczniej miał wobec mnie zupełnie inne plany. Samotna w piekle – tak się teraz czułam.
Siedząc w pokoju przysłuchiwałam się dźwiękom dochodzącym z korytarza. Moje uszy słyszały jak jacyś chłopacy – zapewne Alex i David – śpiewali przy tym najprawdopodobniej tańcząc. Usłyszeć także można było słodki śmiech Rosie oraz Chrisa, który krzyczał, że i tak ją złapie – oznaczało to, że pewnie bawili się w berka. Oboje uwielbiali spędzać ze sobą czas, jednak brązowowłosy mężczyzna kochał niebiesko-różowowłosą dziewczynę jak siostrę i nic więcej ich nie łączyło.
Z rozmyśleń na temat Chrisa i Rosie wyrwało mnie ciche pukanie do drzwi.
-Proszę – odpowiedziałam słabo.
Wejście do mojej sypialni otworzyło się, a ja zauważyłam uśmiechniętego od ucha do ucha Louisa, a za nim lekko zgarbionego – i jak zwykle niewyspanego – Harry’ego, który co chwilę poprawiał burzę swoich niesfornych włosów.
Cierpiący na narkolepsję chłopak od razu usiadł na moim łóżku i z ulgą na twarzy odparł:
-Jak dobrze wreszcie usiąść na łóżku. – Swoją głowę oparł o ścianę i szeroko się uśmiechając przymknął swoje powieki.
Jak zawsze był bardzo zmęczony i wystarczyło dla niego kilka sekund, by mógł usnąć. Współczułam mu, gdyż w każdej sytuacji mógł zapaść w sen i z trudem można było go obudzić. W Rivendale Hospital znalazł się z powodu depresji, którą wytworzyła u niego narkolepsja. Harry przez zbyt częsty i długi sen unikał wielu spotkań ze znajomymi. Nie chodził na żadne imprezy oraz usypiał w czasie ważnych sprawdzianów – między innymi dlatego popadł w depresję.
-I jak się trzymasz Elle? – spytał nagle Louis chodząc po moim pokoju. Nie wstydził się zajrzeć do komody, w której znajdowały się moje prywatne ubrania, a także bez większego problemu zaczął przyglądać się zdjęciom leżącym na komodzie.
-Dobrze – skłamałam.
Louis z zaciekawieniem przeglądał fotografie, lecz w momencie gdy go okłamałam z brwią – uniesioną lekko do góry –spojrzał na mnie. Po jego niezadowolonej minie sądziłam, że powie mi, bym go nie okłamywała lecz on jak gdyby nic zapytał:
-To ty i twoja siostra? – Pokazał jedno z moich ulubionych zdjęć, na którym to przytulona byłam do mojej starszej siostry. Potwierdzająco kiwnęłam głową, a on z szerokim uśmiechem na twarzy dodał. – Byłyście bardzo słodkie. Jak dwa, małe kotki.

-Może zróbmy mu jakiś dowcip – zaproponował Lou złośliwie uśmiechając się do swojego przyjaciela. – Możemy dorysować mu wąsy, albo brwi. Lub możemy związać mu sznurówki butów i jak wstanie to się wywróci na ziemię – mówił ożywiony Louis szukając na mojej szafce nocnej czegoś do pisania. – Dlaczego nie masz tu żadnego mazaka?! – krzyknął nagle w moim kierunku.
Przeraziłam się słysząc taki ton u Louisa, gdyż nigdy nie słyszałam, by się unosił. On zauważając mój strach podszedł do mnie i lekko się uśmiechając powiedział:
-Przepraszam. Naprawdę nie chciałem cię przestraszyć.
-Wiem Louis. Nic się nie stało. Każdy ma prawo się zdenerwować – odparłam, a na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, który odsłonił rząd równych i białych zębów.
Brązowowłosy chłopak chciał coś dodać, jednak drzwi prowadzące do mojej sypialni – po raz kolejny zresztą – otworzyły się. Do pokoju wszedł Niall, który zdziwiony widokiem śpiącego Harry’ego i zadowolonego Louisa zatrzymał się w pół kroku.
-Cześć Niall – przywitał się z nim Louis podchodząc do niego i go przytulając.
Blondyn zszokowany spojrzał na swojego przyjaciela, jednak odwzajemnił jego uścisk. Uśmiechnęłam się na ten słodki widok, gdyż w mojej szkole – do której uczęszczałam przed pojawieniem się w Rivendale Hospital – mężczyźni zazwyczaj nie lubili okazywać sobie uczuć, nawet tych przyjacielskich. Już po takim geście chłopak wyzywany byłby od najgorszych i najprawdopodobniej już do końca swojego życia uważany byłby za homoseksualistę.
Na szczęście w tej klinice ludzie byli sobie równi i obojętnie jaki byś był, każda osoba by cię szanowała i akceptowała. Może oprócz Nicole – za nią naprawdę nikt nie przepadał.
-Louis – niepewnie zaczął farbowany blondyn, gdy ich przyjacielski uścisk się zakończył. – Mógłbyś wziąć Harry’ego i zostawić mnie i Elle samych?
Brązowowłosy chłopak z iskierkami radości w oczach spojrzał najpierw na swojego przyjaciela, a później na mnie i ponownie szeroko się uśmiechając zaczął śpiewać wszystkim dobrze znaną melodie z dzieciństwa:
-Zakochana para! Niall i… i…. – zaczął się jąkać, gdyż moje imię nie pasowało do tej melodii. – Elle powinnaś mieć inne imię. Ono nie pasuje.
Wybity z rytmu brązowowłosy chłopak cały czas podśpiewywał cicho pod nosem próbując w jakiś sposób dopasować moje imię, jednak z trudem mu to szło.
-Harry! Harry! Harry! – krzyczał do szatyna Lou, mocno szturchając go za ramię. Chłopak nie wiedząc o co chodzi otworzył swoje zaspane oczy i z trudem spytał:
-Co?
-Musimy iść. Niall i Elle mają randkę. – Obaj przyjaciele ze zdziwieniem spojrzeli na mnie i blondyna, który szybko odparł:
-Daj spokój Louis.
Brązowowłosy złośliwie uśmiechnął się do swojego przyjaciela i już po chwili wraz z Harry’m opuścił mój pokój.
Niall, gdy tylko usłyszał, że drzwi się zamknęły usiadł obok mnie na łóżku i w nerwowy sposób bawiąc się skrawkiem swojej koszuli nie wiedział jak ma zacząć rozmowę.
Widok smutnego blondyna spowodował, że moje serce zaczęło bić szybciej. Wiedziałam, że rozmowa z moim przyjacielem – jeśli tak nazwać mogę Nialla – będzie trudna. Nie raz mówiłam mu przecież, że nie potrafiłabym ponownie spróbować się zabić.
-Dlaczego chciałaś to zrobić? – spytał nagle, tak jak Ed, moi rodzice oraz Clarissa i Luke.
-Czemu każdy musi pytać tylko o to? Proszę porozmawiajmy o wszystkim, tylko nie o tym. – Kątem oka przyglądałam się idealnym rysom twarzy blondyna, który z niezadowoleniem patrzył w ziemię. Widziałam jak jego blade policzki nabierają rumieńców, a obojętny wyraz twarzy zmienia się w niezadowolony. Bałam się, że pokłócę się z Niallem, a tego bardzo nie chciałam.
-Naprawdę nie rozumiem dlaczego próbujesz zniszczyć samą siebie Bambi. Rozumiem, że jest ci ciężko, bo zostałaś wykorzystana, ale wyobraź sobie jak twoja rodzina i my znajomi czulibyśmy się, gdybyśmy ciebie stracili – oznajmił spoglądając swoimi niebieskimi jak ocean oczami na mnie.
Szybko odwróciłam wzrok nie chcąc nawiązywać z nim kontaktu – mogło spowodować to u mnie kolejną falę łez.
-Nie wyobrażasz sobie jaki to ból, gdy tracisz kogoś bliskiego – dodał z zaciekawieniem mi się przyglądając.
-Moja mama i siostra wyprowadziły się ode mnie i ojca, więc wiem co to znaczy – odparłam, ręką zaczesując za ucho kosmyk włosów, który opadł mi na oczy.
-Wcale nie wiesz Elle! – krzyknął niezadowolony Niall. – Mój brat popełnił samobójstwo i nie wiesz jak czuje się rodzina po stracie kogoś bliskiego. W każdej chwili możesz zadzwonić do swojej mamy czy siostry. Możesz do nich pojechać, a ja nie mogę nic. Po bracie zostały mi tylko wspomnienia. Więc pomyśl Elle zanim coś zrobisz, bo możesz zranić wiele osób zabijając samą siebie. – Mówił zdenerwowanym głosem, ze złością w oczach mi się przyglądając.
Mimo moich starań poczułam jak w oczach zbierają mi się łzy i szybko spuściłam wzrok nie chcąc by Niall zauważył, że przez niego płakałam.
-Lubię cię Elle i nie chciałbym byś zginęła – kontynuował. – Jesteś moją koleżanką i od tego momentu powinniśmy być ze sobą zawsze szczerzy – powiedział milszym głosem.
-Wcześniej nie byłeś ze mną szczery? – spytałam troszeczkę zmieszana.
-Ja byłem, lecz ty nie. – Zmarszczyłam lekko brwi nie wiedząc co on ma na myśli. – Któregoś dnia spytałaś mnie czy mógłbym się zabić i odpowiedziałem, że nie. Lecz gdy ja spytałem cię o to samo, skłamałaś mówiąc „Nie. Nie potrafiłabym tego zrobić.”.
Zapewne po tych słowach na moich policzkach pojawiły się rumieńce, które spowodowane były tym, że ktoś przyłapał mnie na kłamstwie. Nie lubiłam tego robić, jednak im starsza się robiłam tym właśnie nie szczere odpowiedzi okazywały się najlepszym wyjściem na uniknięcie smutnych i nikomu nie potrzebnych rozmów.
-Dziękuję – odpowiedziałam w momencie, gdy między nami nastała niezręczna cisza.
Zdziwiony Niall – któremu ze skupieniem się przyglądałam – spojrzał na mnie i unosząc do góry jedną brew spytał:
-Za co mi dziękujesz?
-Zainteresowałeś się tym dlaczego mnie nie ma i od razu domyśliłeś się gdzie jestem.
-To nie mi powinnaś dziękować tylko Fleur.
-Fleur? – spytałam zszokowana.
-Ona zainteresowała się twoim zniknięciem, a ja wpadłem tylko na pomysł gdzie możesz być.
Zdziwiłam się gdy dowiedziałam się, że to dzięki Fleur jeszcze żyję. Wczorajsze wydarzenia kojarzę jak przez mgłę, gdyż wszystko działo się bardzo szybko. W momencie gdy zobaczyłam Nialla wbiegającego do pomieszczenia przeraziłam się i widziałam też Clarissę, Chucka oraz Luke'a – jednak nie potrafię przypomnieć sobie czy gdzieś stała tam Fleur.
Czy oznaczało to, że ta różowo włosa dziewczyna – która jednego dnia była dla mnie miła, a drugiego miała mnie dość – jednak trochę mnie lubiła? Po jej zachowaniu można było wnioskować, że także ma jakieś uczucia i nie jest tylko osobą, która lubi innymi pomiatać.
Ponownie między nami nastała niezręczna cisza.
-Idę do salonu. Chcesz iść ze mną? – spytał Niall słodko uśmiechając się do mnie.
Potwierdzająco kiwnęłam głową i idąc ramię w ramię opuściliśmy moją sypialnie. Na piętrze należącym do dziewczyn jak zwykle zauważyć można było płeć przeciwną.
Louis wraz z na pół śpiącym Harry’m stał przy Davidzie oraz Alexie i Pandzie – którzy oczywiście stali przytuleni całując się. To słodkie, że wczorajszego ranka wreszcie potwierdzili swój związek. Fleur – w dzień, kiedy do Pandy przyjechała jej mama – poinformowała nas, że szesnastolatka oraz jej najlepszy przyjaciel podobno mocno się pokłócili, jednak na całe szczęście szybko się pogodzili.
Na korytarzu zauważyć można było także Jamesa, Rebbecę i Grace, którzy głośno się z czegoś śmieli.
Moją uwagę przykuły także Alison i Danielle, które kierowały się do pokoju brązowowłosej. Obie uwielbiały ciszę i miło razem spędzały czas. Blondynka czytała jakieś książki, a Dan przyglądając się naturze wspominała.
Wraz z farbowanym blondynem ruszyłam w stronę schodów i gdy my chcieliśmy zejść na pierwsze piętro, w górę wchodziła Fleur, która z papierosem w buzi niczym się nie interesowała. Z dumą ominęła mnie i naszego wspólnego znajomego w ogóle nie zwracając na nas uwagi. Chcąc podziękować dziewczynie zatrzymałam się i krzyknęłam do niej, gdy szła w kierunku piętra należącego do chłopaków.
-Fleur! – Różowo włosa z gracją obróciła się w moim kierunku i opierając się na poręczy wypuściła z buzi dym papierosowy.
-Co? – spytała z niechęcią.
-Chciałam ci podziękować. – Zdziwiona spojrzała na mnie i zaciągając się papierosem ze zmieszaniem odparła:
-Proszę. Chyba. – W jej głosie słyszałam niepewność, gdyż nie wiedziała za co jestem jej wdzięczna.
-Zainteresowałaś się tym co się ze mną dzieje i za to ci dziękuję – wyjaśniłam.
Na twarzy dziewczyny pojawił się lekki uśmiech i nic nie mówiąc ruszyła schodami na górę.

W momencie gdy schodziłam z farbowanym blondynem na pierwsze piętro ponownie milczeliśmy. Żadne z nas nie wiedziało jak rozpocząć rozmowę na jakiś temat.
Kątem oka przyglądałam się uśmiechniętemu Niallowi, który od niechcenia ręką poprawił swoje – jak zwykle – postawione włosy. Jego różowe i małe usta ułożyły się w podkówkę, a już po chwili zauważyć można było jego równe zęby i znajdujących się na nich aparat.
-Obiecasz mi coś? – spytał nagle spoglądając na mnie, a ja szybko odwróciłam wzrok udając, że wcale mu się nie przyglądałam.
-Yhy – odparłam cicho bawiąc się swoimi palcami.
-Nie próbuj ponownie się zabijać. Śmierć przyjdzie we właściwym momencie, ty jej nie popędzaj.
Przez moment wahałam się czy jestem w stanie obiecać Niallowi taką rzecz, aż w końcu odparłam:
-Dobrze, już nigdy więcej.
Cześć ♥
Przepraszam, że dodanie rozdziału tak się opóźniło ale w ogóle nie wiedziałam jak mam się do tego zabrać. Moim zdaniem nigdy nie napisałam tak słabego rozdziału i w ogóle jest słabo, ale dodaję bo obiecałam.
Jeśli macie jakieś pytanie do bohaterów oraz nas autorek (związanych z blogiem) piszcie pod rozdziałem. Oczywiście wyrażenie szczerej opinii na temat rozdziału byłoby bardzo miłe.
Jeśli jednak chcecie dowiedzieć się czegoś o naszym prywatnym życiu to zapraszamy na założonego kilka dni temu aska --> http://ask.fm/justwilliams
Zachęcamy do komentowania ♥
Pozdrawiamy Elle i Fleur ♥
świetny,rozdział!Twoje blogi są super masz talent!!
OdpowiedzUsuńświetny <3 zresztą jak zawsze ;P
OdpowiedzUsuńswietny rozdzial:) tyle sie dzieje. Niall i Elle;) moze niedlugo cos sie miedzy nimi rozkreci.... No ale ten jej opiekun widocznie tez cos do niej ma. Mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy i dziewczyna dojdzie do siebie po tej probie samobojczej. Moze tez inaczej bedzie niedlugo patrzyla na mezczyzn:)
OdpowiedzUsuńPS. Zapraszam do siebie na opowiadanie o One Direction, Little Mix i nie tylko:
stereo-soldier.blogspot.com
Czekam na nn;)
Pozdrawiam!;*
rozdział świetny w sumie jak zawsze ale chcetnie przeczytałabym kilka rozdziałów z perspektywy Pandy czekam na kolejny i zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńwegonnastickotgetherd.blogspot.com
Bardzo się mi podobał ten rozdział .
OdpowiedzUsuńInteresuje mnie co ukrywa Ed . Mam nadzieję że wkrótce się dowiem .
Teraz pytanko ;
1Kiedy i z czyjej perspektywy będzie kolejny rozdział ?
2. Czy ukaże się rozdział z perspektywy Dan lub Liam'a ?
Pozdrawiam :D
W piątek lub sobotę, gdyż kończą nam się ferie
UsuńI zastanawiamy się nad rozdziałem z perspektywy Danielle - Elle♥
świetny :) masz talent !
OdpowiedzUsuńgenialny rozdział jak zawsze :) zazdroszczę talentu :) x i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :) <3
OdpowiedzUsuńbtw. Zapraszam do siebie, co prawda dopiero rozkręcam opowiadanie, ale miło byłoby gdybyście zajrzały :) eternal--mystery.blogspot.com Serdecznie zapraszam <3
W końcu <3
OdpowiedzUsuńDopiero w piątek? : c
Myślałam, że Niall powie Elle, że coś do niej czuje ; p :) Chciałabym żeby byli razem i to bardzo bym chciała :)) < 3
No i rozdział znakomity <3
wcale nie jest słaby, jest świetny! czekam z niecierpliwością na kolejny ;)
OdpowiedzUsuńRozumiem, że możesz uważać, że jest to najsłabszy dotąd napisany rozdział przez Ciebie, ale uwierz, że jest naprawdę dobry. Poza kilkoma potyczkami interpunkcyjnymi niczego się tutaj nie mogę przyczepić. Niall to naprawdę dobry przyjaciel, jest taki troskliwy i potrafił mimo wszystko krzyknąć na Elle, by się ogarnęła, a nie jak potulny baranek wspierać ją we wszystkich decyzjach, bo nie wszyscy podejmujemy właściwe.
OdpowiedzUsuńNapewno dziewczyna czuje się teraz z tym okropnie, mam nadzieję, że tym razem dotrzyma danego Niallowi słowa.
No fakt, nie jest to najlepszy rozdział, ale każdy ma słabe dni ;) I każdy rozdział z perspektywy Elle mnie fascynuje. Nie wiem, dlaczego, ale to ona przypadła mi najbardziej do gustu- bez urazy Fleur, bo Ciebie też lubię :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Elle obiecała to Niall'owi i mam nadzieję, że dotrzyma słowa. Niestety obawiam się, że w tym opowiadaniu będziecie musiały kogoś uśmiercić, bo już nie wytrzymacie :P
Z niecierpliwością czekam na następny rozdział ;*
Love xoxo
Niall's wife :)
Cudowny, zresztą jak zwykle : ) Pytanko:
OdpowiedzUsuń1. z czyjej perspektywy będzie następnr rozdział
2. kiedy będzie następny rozdział ? /K.
1. następny będzie z perspektywy Fleur
Usuń2. I będzie on najprawdopodobniej w piątek/sobotę
wow *_*
OdpowiedzUsuńwspaniały !
czekam nn <3
Fenomenalny i nie mów że nie wyszedł bo jest zupełnie przeciwnie ;D
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny z niecierpliwością :)
Buziaki xx
Może i nie jest to najlepszy rozdział, ale zły też nie jest. Błędami nie razi w oczy. Znalazłam ich kilka, ale głównie były to błędy interpunkcyjne i ortograficzne. Myślę, że kiedy ponownie przeczytasz rozdział, wyłapiesz je i poprawisz.
OdpowiedzUsuńNiall taaki kochany. :) Dobry z niego przyjaciel i chyba wolałabym, żeby pozostał przyjacielem Elle. Dobrze, że tego wszystkiego nie pospieszacie i rozwija się to w umiarkowanym tempie. Romantyczne momenty są o wiele bardziej romantyczne, kiedy nie jest ich za dużo, a każdy czeka na nie w napięciu. Chodzi o to, że wolałabym, gdybyście nie zrobiły z nich od razu pary, a przytrzymały czytelników w niepewności. Kiedy będą razem, to ich relacje stracą swoją magię. Myślę, że takie delikatne oznaki, że nie są sobie obojętni, w pełni na razie wystarczają. To tyle i czekam na kolejny rozdział.
+ Może wkrótce przygotujecie dla nas jakąś śmierć, morderstwo?
Pozdrawiam, Ameliaxx
http://the-unique-skills-ameliaxx.blogspot.com/
Do Nialla :
OdpowiedzUsuńZależy Ci na Elle?
Do Elle :
Czy obiecałaś to szczerze,nie zrobisz tego więcej ?
Niall: Lubię Elle, gdyż mnie rozumie i wie jak to jest wewnętrznie cierpieć. Ona okazuje to poprzez próby samobójcze, a ja przez cięcie się.
UsuńElle: Myślę, że na razie nie posunę się do ponownej próby samobójczej.
Jezu, no po prostu kocham! Od razu przepraszam za spam, ale może zajrzałybyście na mojego, nowo założonego, bloga i jak macie czas to skomentowałybyście? To dla mnie ważne, ponieważ nie wiem czy jest sens żebym jeszcze pisała :)W każdym razie... to jest to : http://where-are-true-friends.blogspot.com/ A! I jeszcze takie pytanie do Was:
OdpowiedzUsuńCzy osoba, która zgwałciła Elle była jakaś przypadkowa, czy pojawi się w opowiadaniu? x
Lottie♥
Genialne :)
OdpowiedzUsuńhttp://totaleclipseoftheheart69.blogspot.com/
http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/
Przepraszam za spam.
OdpowiedzUsuń|SPAM|
„Camp art” to letni obóz dla uzdolnionych artystyczne młodych ludzi. Miejsce położone na obrzeżu Anglii w letnie miesiące tętni życiem, i co najważniejsze, talentem. Na obozie zjawiają się również dwie przyjaciółki, które pomimo drastycznej przeszłości, starają się cieszyć z życia. Co może się wydarzyć gdy dziewczyny poczują zapach jeziora i pierwsze okrzyki nowych towarzyszy? Jak potoczy się historia zagubionej Luanny i marzycielskiej Sassy? Jak bardzo ważną rolę odegra w ich życiu przyjaźń, a jak bardzo zmienią swoje podejście do miłości? Czy są gotowe zabłądzić między paletami barw i kartkami liter by odnaleźć to czego od dawna szukały? Krótko mówiąc – czy są gotowe tworzyć własny scenariusz życia? I tym razem sposób wykonania jest, oczywiście, dowolny.
Prolog i zdjęcia bohaterek już są – serdecznie zapraszamy.
PS.: W opowiadaniu nie zabraknie One Direction. :)
Zapraszam, Choco. ♥
Rozdział jak najbardziej mi się podoba.
OdpowiedzUsuńAutorki : 1. Z czyjej perspektywy będzie następny rozdział?
2. Pojawi się rozdział z perspektywy Louisa? Jeśli tak to mniej więcej kiedy?
Pozdrawiam i życzę weny xx
1. Następny będzie z perspektywy Fleur
Usuń2. Pojawi się rozdział z perspektywy Louisa i sądzimy, że już niedługo - Elle♥
świetny rozdział ! <3
OdpowiedzUsuńŚwietnyy rozdział <3 :* Najbardziej w tym blogu lubię to, że posty są takie długieee :D Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam do mnie http://wecouldgooutanydayanynight.blogspot.com/
Uważam że rozdział wcale nie był zły, jednak bywały lepsze. Obyscie miały więcej weny następnym razem :**
OdpowiedzUsuńDo autorek:
1. Czy będzie rozdział z perspektywy Zayna?
2. Czy będzie rozdział z perspektywy któregos z psychologów?
1. Zastanawiamy się nad rozdziałem z perspektywy Zayna
Usuń2. Na pewno będzie rozdział z perspektywy któregoś z opiekunów, zastanawiamy się nad perspektywą Chucka. - Elle♥
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńCo się będzie działo w nowym rozdziale, tak pokrótce?
OdpowiedzUsuńNicola
szpital pojedzie na plaże i tam dowiemy się paru ciekawych informacji, jeszcze dopracowujemy rozdział.
UsuńKocham tego bloga! Cudowny rozdział!
OdpowiedzUsuńPytanie do Elle:
Co sądzisz o Edzie?
Jest bardzo miłym opiekunem :) Elle♥
UsuńMi się podoba :) życzę dużo weny :) i zapraszam do siebie http://my-world-with-1d.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńZadałam wam pytanie pod poprzednim rozdziałem + jak zwykle zajebiście ;)
OdpowiedzUsuńheh, na początku przez jakieś 3/4 rozdziały, miałam ochotę powrócić do cięcia się (jestem "na odwyku", a to bardzo ciężkie)... jednak teraz jak to czytam, sądzę, że to nie powinno się wgl rozpocząć-moje okaleczanie-bo było to głupie i nieodpowiedzialne. uświadomiłyście mi również, że nie należy "pospieszać śmierci" za co serdecznie Wam dziękuję! sądzę, że teraz będę mogła nawet i cieszyć się z tego, że żyję! na prawdę bardzo, ale to bardzo Wam dziękuję! jesteści wspaniałe! xx Cece...
OdpowiedzUsuńświetny rozdział:) Bardzo mi się podoba i czekam na następny, pozdrawiam Asiek :*
OdpowiedzUsuńZnakomity rozdział xd Czekam na następny ;3
OdpowiedzUsuńpozytywnie się zrobiło :)
OdpowiedzUsuńsłaby? Ten rozdział jest świetny! Jak każdy zresztą! Mam nadzieję że pomiędzy Niallem a Elle coś zaiskrzy... <3
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie
http://be-happy-every-day-and-night.blogspot.com/
świetny blog zapraszam do mnie:
OdpowiedzUsuńhttp://obrazkiweroniki.blogspot.com/
Witam. :) Na http://critical-assessment.blogspot.com/ pojawiła się ocena Waszego bloga. Zapraszam i przepraszam za spam. xx
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :) . szkoda mi było rodziców Elle , na pewno jest im ciężko .
OdpowiedzUsuńpytanka :
1. kiedy mniej więcej dowiemy sie co ukrywa Ed ?
2. kiedy mniej więcej Elle dowie się o osobie ktora ją wykorzystała ?
3. Co bedzie się działo w następnym rozdziale ?
O sprawie Eda dowiecie sie w połowie opowiadania tak samo jak o osobie która wykorzystała Elle. W następnym rozdziale szpital pojedzie na wycieczke na plaże - elle❤
Usuńjedne z nielicznych opowiadan, ktore czytam i jestem zachwycona. Uwielbiam opowiadania o takiej tematyce! Może to dziwne, ale to opowiadanie w pewnym sensie wywołuje u mnie nowe odczucia i ciekawi mnie jak naprawdę czują się takie osoby z problemami jak w opowiadaniu. Chciałabym je poznać. i mam kilka pytań:
OdpowiedzUsuń1. Czy Danielle kiedyś zacznie mówić?
2. Czy, któremuś z bohaterów uda się opuścić szpital?
3. Czy Fleur zmieni się i pokaże prawdziwą siebie?
I 4( w nawiązaniu do 2 pytania) czy jeśli bohaterowie opuszczą szpital będą ze sobą utrzymywać kontakt?
: )
Zastanawiamy się nad tym i tak jacyś pacjęci opuszczą szpital i niektórzh będą mieli ze sobą kontakt
UsuńFleur na pewno kiedyś pokaże jaka jest naprawdę - elle❤
Usuńna którym rozdziale blog się zakończy ?
OdpowiedzUsuńPrzewidujemy ponad 30, ale zobaczymy jak to wyjdzie
UsuńCudo <3
OdpowiedzUsuńNie wiem, czemu, ale najbardziej lubię kiedy rozdziały są z perspektywy Elle :)
Zapraszam do mnie :D
Jeszcze nigdy w życiu nie czytałam tak cuuudownego bloga a bylo ich baaardzo duzo..Naprawde podziwiam cię i czekam na kolejne rozdzialy <3
OdpowiedzUsuńPytanie do Nialla: Czy wiesz o tym, że Elle wykorzystano seksualnie?
OdpowiedzUsuńTak, kazdy pacjent to wie
OdpowiedzUsuńKurdę, przeczytałam dzisiaj całego bloga od nowa, muszę przyznać, że jest jednym z lepszych na blogspocie. Naprawdę dobrze piszecie, do tego długo. : )
OdpowiedzUsuńPytanie do autorek: Czy mogę mieć nadzieję na coś więcej między Elle a Niallerem? :D
Życzę duuużo weny i zapraszam do siebie!
Na razie ciężko odpowiedzieć na to pytanie, gdyż same cały czas się nad tym zastanawiamy - Elle❤
UsuńProszę o opinię na temat oceny Waszego bloga - jedna z zasad w regulaminie. http://critical-assessment.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPamiętasz mojego bloga "Jeden Kierunek"? :) Kilka mies.temu pojawił się ostatni rozdział i zakończyłam pisanie na nim. Jednak teraz powracam z nowym blogiem i chciałabym cię na niego zaprosić. Proszę wejdź na http://www.1dcrew.blogspot.com i proszę zostaw komentarz jak wrażenia, dobrze?
OdpowiedzUsuńNajchętniej bym tej Emmie nogi z dupy powyrywała (przepraszam za słownictwo) za te tabletki. ; |
OdpowiedzUsuń---
Przepraszam za SPAM, ale nie widzę tu miejsca na to przeznaczonego.
Tragiczny wypadek. Operacja. Śpiączka. Rozpacz. Bezradność. Nieobecność duchowa. Krwiak. Wstrząs mózgu...
Wywołane przez nagły powrót przyszłości.
Jak Jennifer zniesie obecność byłego ukochanego i czy pomogą jej w tym przyjaciele?
Zajrzyj na bloga: "Najlepszą wagą do ważenia przyjaźni jest nieszczęście", a przekonasz się ile warci są bliscy głównej bohaterki.
Dowiedz się, kto zawołał imię Liam'a.
To i inne znajdziesz na blogu rozne-historie.blogspot.com
Daria. *_* xoxo
Biedna Elle. Śmierć wcale nie jest rozwiązaniem, tym bardziej, że wszystko może się jej jeszcze ułożyć w życiu. Tym bardziej, że znalazła przyjaciela, Liama. Zależy mu na jej życiu; poza tym Fleur ostatnio udowodniła, że jej także zależy na życiu swojej znajomej. Poza tym uważam, że spokojnie mogłyby się zaprzyjaźnić, nie widzę żadnych przeciw ku temu.
OdpowiedzUsuńZa to Fleur czasami mnie wkurza. Jest z Chuckiem tylko dla korzyści, a jednocześnie kocha Zayna; gdy prawda wyjdzie na jaw, ten tylko straci zaufanie do swojej dziewczyny i wszystko legnie w gruzach. Nie powinna w ten sposób postępować, albo jedno, albo drugie.
Pozdrawiam, zapraszam Was do siebie, Dziewczyny - http://bkk-szukajac-szczescia.blogspot.com ;))
uwielbiam waszego bloga, zawsze czytając go wbudzają się we mnie miliony emocji . kocham wasze opowiadania i mam nadzieję, że kiedyś uda wam się to połączyć z zawodem, który wybierzecie . mam jedno pytanie , mianowicie czy mogłabym wziąć do sb jedną z bohaterek bloga, który bd pisać po zakończeniu tego? miałam zamiar dać ją do mojego obecnego opowiadania, ale niestety tak się nie stało. nie chcę żadnych nieporozumień, więc pytam z góry.
OdpowiedzUsuńA o którą bohaterkę ci dokładniej chodzi?-elle❤
Usuńo Care Delevingne c;
UsuńCara jest bardzo znana więc możesz - Elle♥
UsuńSPAM
OdpowiedzUsuńna naszym blogu http://hope-love-truth.blogspot.com pojawił się trzeci rozdział. Może cię zainteresuję <3 prosimy o szczere komentarze. xx, - Sam, Aileen, Jullie, ♥
Awww.. na plażę :D?
OdpowiedzUsuńZajebiście xx
Czekam na next <3
świetny rozdział. *_________*
OdpowiedzUsuńjejciu, uwielbiam Nialla, jest taki słodki i widać , że martwi się o Ellle. <3
plaża? hmm, ciekawy pomysł. Nie mogę się już doczekać. x
+ zapraszam do siebie, już niedługo pojawi się 12 rozdział. ;> http://no-lies-just-loove.blogspot.com/
hej. No rozdział mi sie podoba, bo jest w nim Harry. Strasznie mi sie podoba twój styl pisania. Wiem, ze jest was dwie ale to ty Elle wiecej piszesz prawda ?;> nagłówek cudo *____* pytanie do autorek: Kiedy bedzie coś o Harrym? Czy bedzie o nim coś wiecej?
OdpowiedzUsuńCo prawda Fleur jest trochę denerwujaca ale to jak każda postać od Frankie , oczywiście w pozytywnym sensie bo o to przecież chodzi , wiem ze tak naprawdę ma w sobie coś dobrego. Awww jak piszecie o Louisie .*.* Bedzie o nim tez coś wiecej? Jest słodki jak miód <3 może Larry?;>
Staramy sie pisac duzo o czlonkach one direction, ale to jest trudne bo jest ich aż pięciu. O Louisie na pewno będzie więcej, o Harry'm staramy się dużo pisać i nie będzie Larry'ego- Elle❤
Usuńdacie link do aska? :]
OdpowiedzUsuńwww.ask.fm/justwilliams
OdpowiedzUsuńJak zawsze świetnie ; ) macie niesamowity dar który obdarzył was bóg i tego nie zmarnujcie piszecie niesamowicie <3
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam do siebie : http://lovemeforme-1d.blogspot.com ~Nila
Hej, hej ;** Genialnie piszecie.. Otrzymałyście ode mnie nominację do Liebster Awards <3 <3 Wpadnijcie do mnie i dowiedzcie się więcej...;D Pozdrawiam..
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam od początku i jestem zachwycona. Trochę było mi dziwie, kiedy dowiadywałam się o coraz to nowych anorektyczkach, bulimiczkach , bo jestem " uzależniona" od dobrego jedzenia.
OdpowiedzUsuńW pełni zasługujecie na sukces, który niewątpliwie macie.
Jeśli zdecydujecie się na rozdział z perspektywy Dan, będę w siódmym niebie.
Ściskam i całuję ;*
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMeeeegaaaaa *.* Masz taleeentt *.* Pisz szybkoooo następny .
OdpowiedzUsuń____________________
Zapraszam na 1 rozdział mojego bloga http://xxxxxonedirectionxxxx.blogspot.com/
Świetny *=* Z resztą jak zawsze :D
OdpowiedzUsuńZayn: Jak nazwałbyś uczucie, którym darzysz Fleur? Zakochanie, czy bardziej zafascynowanie?
hate-your-perfection.blogspot.com
Fleur: Jak byś zareagowała, gdyby próba samobójcza Elle doszłaby do skutku?
UsuńZayn: Może bardziej zauroczenie.
UsuńFleur: Byłabym zła na siebie, gdyż dopuściłabym do czegoś takiego.
Świetny, cudowny, najlepszy ;)
OdpowiedzUsuńPytanie do Elle: Czy sądzisz, że będziesz mogła jeszcze kiedykolwiek zamieszkać blisko Emily, mieć z nią bliższy kontakt?
Do Fleur: Co poczułaś, kiedy zobaczyłaś Elle podczas próby samobójczej i Louisa, gdy miał atak? Czy mogłabyś kiedyś zaprzyjaźnić się z Elle i przekonać ją do siebie?
Nominowałam Wasz boski blog do The Versatile Blogger. Więcej informacji na moim blogu pod rozdziałem 3 - http://stormylifeofthedrugaddict.blogspot.com/
xx, Nickie. ;*
Elle: Bardzo chciałabym kiedyś być blisko niej, gdyż jest moją siostrą i ją kocham.
UsuńFleur: Poczułam się jakbym była za to odpowiedzialna, nawet jeśli to nie była moja wina to nie miło jest patrzeć, że osoba którą znasz chce się zabić. Przestraszyłam się, gdy zobaczyłam takiego Louisa, gdyż nigdy takiego nie widziałam. Mogłabym zostać koleżanką Elle, ale nie wiem czy przyjaciółką.
[spam]
OdpowiedzUsuńHera, zwykła nowojorska, zbuntowana nastolatka, alkoholiczka i do tego ćpunka.Wraz z przyjaciółmi rządzi najbliższą okolicą. W rówieśnikach budzą respekt i strach zarazem, a w starszych odrazę. Znają każdego i mają o nim swoje własne, wyrafinowane zdanie. Nie martwą się o nic, żyją swoim życiem w pełni z niego korzystając. Wszystko zdaje się być w porządku dopóki w okolicy nie pojawia się nowy, intrygujący nieznajomy. Z początku unika on Hery i jej "bandy" jednak z czasem odnajdują wspólny język. Problem zaczyna się pojawiać z momencie kiedy nowojorczycy dowiadują się, że ich nowy kolega wcale nie jest tym za kogo się podaje.
Nowe opowiadanie o One Direction, zapraszam :)
http://you-are-my-own-drug.blogspot.com/
Nominowałam tego bloga do The Versatile Blogger. Więcej informacji u mnie: your-last-first-kiss-1dstory.blogspot.com
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńwybacz że tutaj pytam, ale jak na prawdę nazywa się Jennifer Malik z bloga "beautiful famous and rich" ???
OdpowiedzUsuńAurora Mohn
UsuńNominuję cię do The Versatile Blogger
OdpowiedzUsuńZapraszam na opowiadanie Dramione http://historia-pewnego-marzenia.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńKiedy nowy rozdział ? :)
OdpowiedzUsuńdzisiaj późnym popołudniem lub wieczorem. zależy co będziemy dzisiaj robiły - Elle♥
Usuń[ SPAM ] Klinika odwykowa w centrum Londynu jest dla osób, które mają problem z uzależnieniami lub innymi chorobami . Czy główni bohaterzy opowiadania wyjdą z niej i zaczną życie na nowo - Zapraszam na bloga -http://nothing-like-us-story.blogspot.com/ - pojawił się prolog . Zachęcam do komentowania . Jenny xx
OdpowiedzUsuńBlog bardzo mi się podoba, z każdym rozdziałem z niecierpliwością czekam na nasepny rozdział
OdpowiedzUsuńNominowałam was do The Versatile Blogger . Uważam, że jak najbardziej na to zasłużyłyście.
(http://my-story-with-him.blogspot.com/)
Świetny macie ten blog <3 nie mogę się doczekać nowego rozdziału ! xx
OdpowiedzUsuńhttp://natalia-misiagx.tumblr.com/ + przepraszam za spam xx
Uwielbiam <3 ! Czytam czasem niektóre po kilka razy ♥
OdpowiedzUsuńhttp://mostcallous.blogspot.com/ <- zapraszam
kto to Taylor ?
OdpowiedzUsuńprzez chwilę zastanawiałam się o co chodziło, ale po chwili zauważyłam błąd. tutaj miało być grace a ja przez przypadek napisałam Taylor - Elle♥
Usuńprzepraszam za spam, ale musze jakoś zareklamowac mojego bloga ^^ http://rid-nik-and-london.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPS: czytam wasze opowiadanie i dziewczyny jesteście zajebiste !
O kt nowy rozdzial? :)
OdpowiedzUsuńza jakąś godzinę powinien być - Elle♥
UsuńŚwietne ♥
OdpowiedzUsuńI co z tym rozdziałem? :D
OdpowiedzUsuńNiestety rozdziału dzisiaj nie będzie ;c bardzo przepraszamy, ale właśnie leże w łóżku i zaraz idę spać. Jestem bardzo zmęczona i źle się czuję. Jutro na pewno będzie. Przepraszam jeszcze raz. - Elle♥
UsuńHmm. Ciekawe opowiadanie, nie powiem. Choć oczywiście są błędy stylistyczne albo fonetyczne. No ale kto ich nie robi? Pomijając owe błędy, chcę powiedzieć, że miałyście naprawdę intrygujący pomysł na opowiadanie. Dlatego właśnie chciałabym zapytać - skąd wziął się wasz pomysł na tą historię?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam M.
Ps. Jeśli chcecie, możecie wpaść do mnie na - http://diamond-words-bloody-deeds.blogspot.com/
wolimy pisać takie historie niż zwykłe romansidła i wiąże się to poniekąd z naszym życiem - Elle♥
Usuńo której mniej więcej możemy spodziewaĆ się rozdziału ? :)
OdpowiedzUsuńjuż niedługo skończę sprawdzać.
Usuń