2.10.2013

9 rozdział

Z perspektywy Fleur w tle
14 listopada 2012
Imprezy odbywające się na plaży kojarzyły mi się głównie z narkotykami, alkoholem oraz kąpielami w morzu w momencie, gdy jedynym źródłem światła był blask księżyca. Grupowy wyjazd do takiego miejsca ze zwariowanymi i nieprzewidywalnymi mieszkańcami Rivendale Hospital wydawał się być czymś przyjemnym i rozrywkowym, ale niestety aura wspaniałej wycieczki znikła w momencie, gdy uświadomiłam sobie, że zamiast różnych używek i szalonych imprez, czeka nas pieczenie kiełbasek przy ognisku. Niestety osoby pracujące w szpitalu wszystko niszczyły swoją obecnością.
Siedząc na tyłach dużego, wynajętego przez dyrektora Rivendale autokaru, z przymkniętymi oczyma i głową opartą o szybę przysłuchiwałam się ożywionej konwersacji znajdującego się obok mnie Louisa z siedzącym przed nami Liamem, przy którym skulona i wiecznie milcząca brązowowłosa dwudziestolatka patrzyła na nich z uwagą.
-Moim skromnym zdaniem uważam, że wyjazd na plażę był błędnym pomysłem – poinformował przyjaciół dziewiętnastolatek. Wyobraziłam sobie, jak w nerwowy sposób bawił się swoimi dłońmi, które po chwili w szybki oraz dokładny sposób wyczyści nawilżonymi chusteczkami.
-Dlaczego tak sądzisz, Liamie? – W głowie pojawił mi się obraz poważnego Louisa, który z udawanym ciekawością gładził swoje gładkie policzki.
-Uważam, że plaża to zły wybór. Niektórym pacjentom takie miejsca nie odpowiadają. Piasek jest obrzydliwy, ma wiele bakterii i nie ważne jakbyś się starał i tak znajdziesz go w najgorszych zakamarkach – tłumaczył Liam.
-Czyli twoim zdaniem, panie czyściochu, gdzie powinniśmy pojechać? – dopytywał dwudziestolatek, który w nerwowy sposób poruszał się na fotelu. Gdybym spała to zapewne zdenerwowałabym się na niego, gdyż swoją niewyżytą energią wyrwałby mnie ze snu.
-Yy… Sądzę, że…- zastanawiał się chłopak siedzący przed nami. – Muzeum. Muzeum to bardzo dobre miejsce. Nie chodzi tylko o to, że jest tam zapewne bardzo czysto i zadbanie, ale także o to, że moglibyśmy nauczyć się czegoś przydatnego.
-Nie-e – odparł z niezadowoleniem Louis, który zapewne marszczył teraz swoje brwi. – Powiedz mi Liam, czego się nauczyć oglądając jakieś bezużyteczne obrazy, które namalowali jacyś staroświeccy malarze, których nikt teraz nie zna?
-Louis sądzę, że … - zaczął nasz wspólny przyjaciel, lecz Lou zapewne w dziecinny sposób zasłonił swoje uszy i zaczął mówić.
-Bla, bla, bla. Nikt cię nie słucha Liam. Nikt oprócz ciebie nie chce jechać do jakiegoś nudnego muzeum. Tylko dziadkowie lubią tam chodzić.
Nie słyszalnie prychnęłam pod nosem, wyobrażając sobie uśmiechniętego od ucha do ucha Louisa, dla którego wyjazd na plażę wydawał się jedynym sensownym pomysłem na wycieczkę.
-Danielle, ty też wolałabyś pojechać do muzeum, prawda? – zapytał brązowowłosą Liam.
Nie wiem co odpowiedziała, lecz po radosnej reakcji Louisa, domyśliłam się, że zaprzeczyła słowom swojego dziewiętnastoletniego przyjaciela.
-Ha, ha! – krzyknął brązowowłosy, powodując, że moje serce przyśpieszyło tempo swojego bicia. – Tylko ty Liam chcesz jechać do nudnego muzeum. Nikt poza tobą nie lubi takich miejsc. Jesteś nudziarzem, przez wielkie N.
Są takie sytuacje w życiu nastolatków, że obrażamy się na swoich przyjaciół za takie dogryzki, jednak Louisowi się takie rzeczy wybaczało. Sama nie wiem dlaczego tak było. Brązowowłosy nastolatek nie ponosił konsekwencji za swoje błędy i występki. To był Louis, który chorował na schizofrenię. Czy oznacza to, że prawie za każdym razem się nad nim litowaliśmy?
-Ciekawe czy Fleur śpi... – zapytał Louis samego siebie, gdyż słyszałam jak Liam opowiada o czymś Danielle. – Fleur?
W delikatny sposób dotknął moje odkryte ramie, lekko nim szturchając. Chciałam mieć jeszcze chwilę spokoju, więc postanowiłam udawać, że nadal pogrążona jestem we śnie.
-Fleur?! – Coraz mocniej potrząsał moim ramieniem nie dając mi w spokoju poleżeć.
W powolny sposób zaciskałam dłonie w pięści próbując uspokoić swoje słabe nerwy. Mimo, że kochałam Louisa całym sercem i dla niego mogłabym zrobić wszystko, to czasem powodował u mnie złość, którą ciężko było mi powstrzymać. Lecz coś sprawiało, że w momencie gdy na niego spoglądałam to złe uczucie znikało. Jego słodki uśmiech i niebieskie oczy, które zawsze przyglądały mi się z troską, sprawiały, że nie potrafiłam na niego krzyknąć, tak jak robiłam to w przypadku Chucka, a czasem nawet Zayna.
Z niechęcią otworzyłam oczy i zobaczyłam, że siedzący obok mnie Louis szeroko się uśmiecha i od góry do dołu mi się przygląda.
-Coś się stało? – zapytałam.
-Chciałem sprawdzić czy spałaś. Nie spałaś, prawda? – Miałam ochotę odpowiedzieć mu z sarkazmem, że nie spałam, jednak powstrzymałam się, wiedząc, że może to źle przyjąć.
-Nie, nie spałam – odparłam ze spokojem, lekko się do niego uśmiechając. – Po prostu sobie o czymś myślałam.
-O czymś? – dopytywał z iskierką radości w oczach. – A może o kimś?
Przez ramię spojrzał do tyłu, na siedzących na samym końcu autokaru Harry’ego i Zayna, którzy oczywiście spali. Mulat swoją głowę opuszczoną miał w dół, a szatyn opierał się na ramieniu swojego najlepszego przyjaciela. Mimo, że mieli wolne aż pięć siedzeń oni woleli spać przy sobie. Na ten widok kąciki moich ust rozszerzyły się. Czy możliwe jest, by kochać kogoś tak mocno?
Pomyśleć można, że miłość zmienia człowieka na dobre, lecz tak niestety nie jest. Te silne uczucie ujawnia w człowieku cechy, o których on nie miał nigdy pojęcia. Nie raz potrafiłam być dla ludzi miła oraz czuła, lecz myśl, że w każdej chwili Zayn może mnie opuścić, powodowała u mnie strach, przez który ujawniały się moje negatywne cechy, takie jak samolubność, wrogość do innych ludzi oraz stanowczość.
Często zastanawiałam się dlaczego mieszam w to wszystko mojego psychologa. Dlaczego mimo świadomości, że nie darzę Chucka żadnym mocnym uczuciem i tak po kątach się z nim pieprze?
-Po prostu sobie o czymś myślałam – odparłam spoglądając przez okno.
Jechaliśmy szybko, jednak nie umożliwiło mi to przyjrzeniu się okolicy. Głównie przejeżdżaliśmy obok zagęszczonych lasów, które przepuszczały promienie mocno świecącego dziś słońca. Cieszyłam się, że dyrektor Rivendale Hospital wraz z pracownikami zdecydował się na zorganizowanie wycieczki na plaże do Seaford. Sądzę, że pobyt w takim miejscu spowoduje, że napięta atmosfera, która od jakiegoś czasu panuje w szpitalu rozluźni się.
Ciekawe co by się stało, gdybyśmy mieli wypadek? Ile z nas by przeżyło, a ile zmarło? Odgoniłam od siebie tą niedorzeczną myśl, uświadamiając sobie, że nie powinnam myśleć o takich rzeczach. Jednak szalona osoba często myśli o dziwnych rzeczach. Tak już po prostu jest, gdy jesteś nienormalny.
***
Czego mogłam się spodziewać po plaży znajdującej się dwie godzinny od Londynu? Marzyłam o błękitnym i czystym morzu, zadbanej plaży i nie zniszczonym molo, a niestety gdy dojechaliśmy na miejsce zastałam niczym nie wyróżniającą się wodę, piasek oraz ledwo stojący pomost. Jedyną rzeczą, która dodawała uroku tej plaży był duży klif.
-Uwielbiam plaże – powiedział Niall, który nagle przystanął obok mnie. Reszta pacjentów Rivendale, także w powolny sposób opuszczała autokar, przy którym się znajdowałam. – Uwielbiałem przyjeżdżać w takie miejsca. Czułem się wtedy tak, jakby nic więcej się nie liczyło.
-Kiedy ostatni raz byłeś na plaży? – zapytałam, spoglądając na niego. Z tęsknotą i smutkiem w oczach przyglądał się wodzie, w której dostrzec można było odbijające się słońce.
-Kilka dni przed śmiercią Grega.
Po tych słowach szybkim krokiem podszedł do idącej za Edem oraz resztą pacjentów, Elle z którą z uśmiechem na twarzy zaczął rozmawiać. Farbowany blondyn mimo smutku nie lubił go okazywać. Chyba większość mieszkańców Rivendale Hostpial nie pokazywała swojego prawdziwego oblicza, i oczywiście ja także się do nich zaliczałam.
-Helen, czy naprawdę muszę iść na tą plażę? – Usłyszałam Liama, który prosił swoją psycholożkę o to, by mógł zostać przez cały dzień w autobusie. Sądzę, że plaża była bardziej zadbanym miejscem niż ten brzydko pachnący pojazd.
-Liam – zaczęła ze spokojem – nie możesz zostać w autokarze. Naprawdę rozumiem, że jest ciężko ci się przełamać, ale musisz spróbować. Pomyśl, że to będzie postęp w twoim leczeniu.
Obok brązowowłosego nastolatka oraz kobiety z czarnymi, zawiązanymi w koka włosami, pojawiła się Danielle, która przystanęła przy swoim najlepszym przyjacielu i w delikatny sposób dotknęła małym palcem jego dłoni. Zszokowany chłopak od razu zabrał rękę, jednak spojrzał prosto w jej mocno brązowe oczy i po chwili ich chude i zgrabne palce splotły się, co spowodowało uśmiech na twarzy Li oraz Dan.
-Widzisz Liam, masz poparcie w Danielle. Ona pomoże ci przez to przejść – powiedziała Helen, sięgając do swojej torebki, z której wyjęła paczkę papierosów.
Najlepsi przyjaciele z uśmiechem na twarzy ruszyli w stronę plaży. Miło patrzyło się na odchodzącego Liama oraz Danielle, których poza przyjaźnią łączyło najprawdopodobniej coś więcej. Może to właśnie oni mieli pomóc sobie nawzajem? Można pomyśleć, że Rivendale Hospital było miejscem, w którym pomagano zagubionym nastolatkom się wyleczyć, ale także właśnie tam znaleźć można było osoby, które kochało się mocno i prawdziwie.
Stojąc przy pustym już prawie autokarze przyglądałam się ludziom, którzy szli w kierunku plaży, na której spędzić mieliśmy dzisiaj większość dnia. Dopiero wieczorem mieliśmy powrócić do szpitala.
-Chcesz? – zapytała Helen, przybliżając w moim kierunku paczkę papierosów. Przez chwilę zawahałam się, czy aby na pewno powinnam się zgodzić. – Nie krępuj się, Fleur – dodała, widząc moje niezdecydowanie.
Nieśmiało sięgnęłam po papierosa, którego Helen mi na szczęście podpaliła. Sądziłam, że w ten sposób chce zacząć ze mną rozmawiać, jednak ta trzydziestoletnia kobieta, jak gdyby nic ruszyła w stronę plaży niczym się nie przejmując. Czasami zastanawiałam się nad tym, czy ta kobieta w ogóle lubi swoją pracę.
Chciałam teraz zostać sama. Papieros, świeże powietrze oraz cisza to wspaniały moment, by w spokoju móc o wszystkim pomyśleć. Wiedziałam jednak, że ta idealna dla mnie chwila nie będzie trwać długo, gdyż jeszcze nie wszyscy opuścili autokar, o który z niechęcią się opierałam.
Następnymi osobami, które wyszły z autobus była Panda oraz Alex. Oczywiście te dwie papużki nierozłączki jak zwykle były w siebie wtulone. Widać było po tej szesnastoletniej dziewczynie, że przed chwilą spała, gdyż z przymkniętymi oczyma opierała się o ramię swojego o trzy lata starszego chłopaka.
-A wy jak zwykle razem – powiedziałam, bardziej do samej siebie. Chłopak słabo się uśmiechnął, a zadziorna nastolatka spojrzała na mnie i ze złośliwym uśmiechem odpowiedziała:
-Jesteś po prostu zazdrosna, Fleur. Tobie i Zaynowi nie układa się tak jak nam.
-Masz rację, Pandora – odparłam sarkastycznie. – Między nami nigdy nie było tak dobrze.
Wypuszczając z buzi dym, przyglądałam się biegającemu po plaży Louisowi, który wraz z wyspanym i wypoczętym Zaynem chciał zagrać w piłkę. Nie raz zastanawiałam się co robię w Rivendale Hospital z tymi zwariowanymi ludźmi, lecz potem we wspomnieniach wracałam do dawnych chwil i uświadamiałam sobie, że jestem taka jak oni.
***
Współczułam śpiącemu jak zwykle Harry’emu. Jego sen musiał być naprawdę bardzo mocny, gdyż nawet nie poczuł piasku, który sypał na niego Louis. Ten dwudziestolatek uwielbia żartować sobie z ludzi i z powodu nadarzającej się okazji, postanowił zasypać jednego ze swoich przyjaciół.
Wtulona w swojego chłopaka, bo jeśli tak mogę nazwać Zayna, z uśmiechem na twarzy przyglądałam się ludziom. Louis świetnie się bawił, zasypując Harry’ego. Niall wraz z Elle, Chrisem i Rosie głośno się śmiejąc budowali zamek z piasku. Moją uwagę przykuł siedzący na leżaku David, który mimo plusowej temperatury i grubego ubioru przykryty był kurtką należącego do jego brata. Dzisiejszego dnia zastanawiało mnie, dlaczego bliźniacy zachowują się tak… inaczej. Są spokojni, zamyśleni i niepewni. Czyżby stało się coś złego?
Odwróciłam wzrok od Davida i rozejrzałam się po plaży chcąc znaleźć jego brata. Oczywiście nie zdziwiłam się, gdy zauważyłam go wraz z Pandą, którzy trzymając się za ręce maszerowali po brzegu plaży. W pewnym momencie oboje przystanęli i zaczęli się całować. Po chwili szesnastolatka przytuliła się do swojego chłopaka, a następnie wskoczyła mu na plecy. Trzeba przyznać, że widok tej dwójki sprawił, że sama miałam ochotę zabrać gdzieś Zayna i móc spędzić z nim najlepsze chwile swojego życia.
-Biedny Harry – stwierdził ze śmiechem w głosie Zayn, który obejmował mnie ręką. Poczęstował mnie swoim papierosem, wkładając mi go do ust. Zaciągnęłam się nim, a mulat przelotnie pocałował mnie w policzek, powodując u mnie przyjemny dreszcz. Kątem oka spojrzałam na niego, a on swoimi czekoladowymi tęczówkami zaczął mi się przyglądać.
-Jesteś śliczna – rzekł, szeroko się uśmiechając. – Nigdy nie spotkałem kogoś tak wspaniałego – wyszeptał mi do ucha, swoją zgrabną dłonią zgarniając kosmyk moich blond włosów.
Chciałam odpowiedzieć czarnowłosemu, jednak podeszła do nas rudowłosa kobieta, która swoim piskliwym głosikiem zwróciła się w naszym kierunku:
-Przepraszam, że przeszkadzam, ale czy mogłabym na osobności porozmawiać z Fleur?
-Oczywiście. Pójdę pomóc Louisowi. – Zayn wygramolił się z naszego uścisku i z radością poszedł do naszego wspólnego przyjaciela, który w samotności próbował zasypać śpiącego Harry’ego.
Ręką wskazałam Clarissie wolne miejsce znajdujące się obok mnie i powiedziałam:
-Siądź.
Kobieta z uśmiechem na twarzy usiadła przy mnie. Przez chwilę ,w milczeniu przyglądałyśmy się roześmianemu Louisowi i czarnowłosemu, który próbując zachować spokój znowu dokuczali śpiącemu Harry’emu. Często żartowali sobie z niego dorysowując mu wąsy, wiążąc buty gdy spał, czy nawet przenosząc go w inne miejsce. Szatyn miał naprawdę bardzo mocny sen i nigdy nie czuł takich rzeczy.
- Florence, chciałam z tobą porozmawiać o Louisie – zaczęła kobieta, a ja w nerwowy sposób bawiłam się piaskiem.
-O Louisie? Coś się stało? – zapytałam lekko rozdrażniona. Spojrzałam na Rudą, która z troską w oczach przyglądała się swojemu pacjentowi.
-Wiesz, że Louis na początku stycznia musi opuścić Rivendale?
-Tak. Kończy w grudniu dwadzieścia jeden lat, więc zmuszony jest opuścić szpital. – Wytłumaczyłam doskonale znając zasady panujące w Rivendale Hospital.
-Nie powinnam ci tego mówić, jednak sądzę, że jako najlepsza przyjaciółka Louisa powinnaś o wszystkim wiedzieć. Wraz z Lukiem sądziliśmy, że będzie mógł wrócić do domu, jednak od dłuższego czasu jego stan się pogarsza. Wczorajszego popołudnia rozmawiałam z jego mamą, która od dawna wie o tym, że jej syn nadal zmuszony będzie do kontynuowania leczenia i podałam jej dane najlepszych szpitali psychiatrycznych dla dorosłych. Mam do ciebie prośbę Florence. – Zwróciła się w moim kierunku, swoimi piwnymi oczyma przyglądając się mi. Nie lubiłam gdy zwracała się do mnie pełnym imieniem. Wolałam gdy wszyscy mówili do mnie zdrobniale.
-Tak? – spytałam lekko zmartwiona.
-Louis często mówi o tobie. On kocha cię jak siostrę i chciałabym, żebyś z nim porozmawiała. Nie wiem czy to cokolwiek da, jednak wiem, że mu ciebie brakuje. Mówi, że ostatnio stałaś się bardziej skryta. Nie jestem twoim psychologiem, ale zajmuję się Louisem i wydaje mi się, że świadomość, że ciągle coś dla niego znaczysz polepszy jakoś jego stan. – Kobieta spuściła wzrok, tak samo jak ja zaczynając się bawić piaskiem. – Boję się, że bardzo źle przyjmie wiadomość o tym, że musi kontynuować leczenie.
Między nami zapadła cisza, jednak Clarissa wiedziała, że jej słowa mnie zmartwiły. Ja także bałam się tego, jak Louis przyjmie wiadomość o dalszym, przymusowym leczeniu. Każdego dnia mówił jak bardzo nie może doczekać się dnia, w którym będzie mógł robić to na co ma ochotę. Niestety ponownie miał nie mieć zabraną swoją wolność i zmuszony będzie do kontynuowania terapii na… no właśnie na ile?
-Kto jeszcze opuści szpital? – spytałam przyglądając się rudowłosej. Widziałam, że waha się czy na pewno powinna odpowiedzieć na zadane przeze mnie pytanie, aż w końcu rzekła.
-W styczniu na pewno szpital opuszczą David i Alex. – Wiedziałam po ich zachowaniu, że coś musiało się stać i teraz byłam tego pewna. – Wiesz, że Chris sam podjął się leczenia, więc zastanawia się nad tym, czy nie opuścić go na początku roku. Co do Rosie się zastanawiamy, jednak najprawdopodobniej jej leczenie się zakończy. Rebbeca w następnym roku kończy dwadzieścia jeden lat, więc jej terapia również dobiegnie końca. Wiele osób opuści Rivendale – dodała na końcu, wymieniając jedynie niewielką grupkę pacjentów.
-A Panda? – zapytałam zastanawiając się czy związek Alexa i jej przetrwa, w momencie gdy on opuści szpital.
-Ona musi jeszcze zostać.
Chciałam, by ta szesnastolatka została w szpitalu do momentu, gdy ukończy osiemnasty rok życia. Oznaczałoby to, że mogłaby po zakończeniu leczenia zamieszkać gdzie tylko by chciała i nie musiałaby spotykać się z matką i ojcem, których nienawidzi. Miałaby też szanse na spokojne spotykanie się z Alexem, jeśli oczywiście ich miłość by przetrwała.
-A co z Niallem? Harry’m? Liamem? Danielle? – dopytywałam bojąc się, że mogę stracić osoby, na których mi zależało. Nie zapytałam o Elle, gdyż doskonale wiedziałam, że jej leczenie jeszcze trochę potrwa.
-Nie musisz się martwić – odpowiedziała z lekkim uśmiechem. – Wszyscy jeszcze trochę pobędą w Rivendale.
-A Zayn? – zapytałam cicho, spoglądając na czarnowłosego, który wraz z Louisem kończył już zasypywanie Harry’ego.
-Zostaje. I nim zdążysz spytać, ty też jeszcze nie opuścisz szpitala. 
***
-Louis możemy porozmawiać? – spytałam podchodząc do siedzącego naprzeciwko Zayna, brązowowłosego który dumny był, że udało mu się całkowicie zasypać swojego najlepszego przyjaciela, któremu znad piasku wystawała tylko głowa. Mulat ze zmarszczonymi brwiami spojrzał na mnie, a ja ruszając tylko ustami odparłam „Nie martw się.”.
-Coś się stało? – zapytał lekko zmieszany.
-Nie, chcę tylko porozmawiać.
Louis przez chwilę się wahał, co widać było po jego ściągniętych brwiach i czole, na którym pojawiły się lekkie zmarszczki, jednak szybko podniósł się z piasku otrzepując ręce oraz spodnie. Chwycił mnie za dłoń i pociągnął w kierunku wody. Przez pewien moment w milczeniu chodziliśmy po brzegu, a Louis nie chcąc zmoczyć swoich stóp w zimnej wodzie uciekał przed lekkimi falami. Ten widok wywołał na mojej twarzy uśmiech, a w momencie, gdy brązowowłosy to zobaczył zaczął się głośno śmiać.
-O czym chciałaś porozmawiać? – spytał przystając obok mnie. Szliśmy wzdłuż wody oddalając się od naszych znajomych.
-Chciałam spytać, czy wszystko u ciebie w porządku? – Nie wiedziałam jak mam zacząć rozmowę z moim najlepszym przyjacielem.
-Fleur – zaczął nie pewnie – co zrobiłaś?
-Nic – odpowiedziałam lekko się śmiejąc. – Po prostu dawno nie spędzaliśmy czasu sam na sam.
Louis ze zdziwieniem przyglądał mi się, ale po chwili jak gdyby nic odpowiedział:
-U mnie wszystko w porządku.
Między nami ponownie nastała cisza. Często bywa ona niezręczna, lecz z Louisem czułam się dobrze milcząc. Rozumieliśmy się bez słów. Jak brat i siostra. Znaliśmy swoje potrzeby i oboje wiedzieliśmy, kiedy któremuś jest źle lub smutno.
-Louis. Jak to jest z tymi… no… - nie wiedziałam jak powinnam ubrać moje słowa w zdanie tak, by przypadkiem jakoś go nie urazić.
-Głosami? Słyszę je cały czas, lecz są stłumione. – odparł unikając ze mną kontaktu wzrokowego.
-A kiedy one narastają? – dopytywałam, chcąc dowiedzieć się na czym dokładniej polega schizofrenia.
-Gdy się boję lub martwię. Często gdy jestem sam.
-Czyli głównie gdy jesteś sam, te głosy się odzywają? – Z zaciekawieniem przyglądałam się Louisowi, który z trudem odpowiadał na zadawane przeze mnie pytania. Nikt chyba nie lubi rozmawiać o swoich chorobach.
-Nie tylko – mówił cicho, ledwo słyszalnie. – Zawsze, gdy widzę, że jesteś smutna, lub gdy się denerwujesz te głosy się odzywają. – Lou się zatrzymał, a ja dopiero po chwili zauważyłam, że nie ma go przy mnie. Odwróciłam się, a on dodał. – Kocham cię, Fleur. Kocham cię jak siostrę, której nigdy nie miałem.
Z moim najlepszym przyjacielem nigdy nie powiedzieliśmy sobie, że darzymy się mocnym uczuciem i takie słowa wywołały u mnie szok. Zdziwiona przyglądałam się mu. Ze spuszczoną głową bawił się w nerwowy sposób swoimi palcami. Wyglądał jakby cała jego radość gdzieś zniknęła. Ten widok spowodował, że do oczu napłynęły mi łzy. Szybko mrugałam chcąc się ich pozbyć, a następnie podeszłam Louisa mocno go do siebie przytulając.
Będzie mi ciężko, gdy opuści szpital. Zayn i on są dla mnie najważniejszymi osobami w Rivendale Hospital i nie wiem jak zniosę rozłąkę z nimi. To będą naprawdę bardzo trudne chwile dla mnie. Mam przynajmniej nadzieję, że kiedyś mnie odwiedzi.
-Kocham cię, Louis – wyszeptałam wtulona w mojego najlepszego przyjaciela.
-Ja ciebie też Fleur. I moi rodzice też – odparła, a ja kątem oka spojrzałam na niego, nie rozumiejąc o co mu chodzi. – Wczoraj rozmawiałem z mamą i spytała się mnie, czy nie chciałbym zaprosić cię na kolację Wigilijną połączoną z moimi urodzinami. – Louis urodził się dwudziestego czwartego grudnia, co moim zdaniem było zabawne. – Wiem, że twoi rodzice nie chcą, byś spotykała się z Fannie, więc pomyślałem, dlaczego nie. Powiedziałem mamie, by porozmawiała z Lukiem i namówiła go, by pozwolił ci iść.
Na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Mama i tata Louisa traktowali mnie jak swoje własne dziecko. Zawsze, gdy odwiedzali swojego syna chcieli, bym spędzała z nimi czas. Przynosili mi nawet różne słodycze i ciasta mówiąc, że powinnam choć trochę przytyć, gdyż ich zdaniem byłam za chuda. Często powtarzali mi, że jestem ich drugim dzieckiem. Było mi miło słyszeć takie słowa, zwłaszcza, że moi rodzice mieli mnie głęboko gdzieś.
-Dziękuję – wyszeptałam, przysłuchując się mocno bijącemu sercu Louisa.
-A co do mojej choroby. Czasem widzę też różne dziwne rzeczy. Na przykład teraz twoja twarz jest cała w różnokolorowych motylach. – Mówił z uśmiechem na twarzy przyglądając się mi. Nie patrzył prosto w moje oczy, tylko przyglądał się policzkom, czole i nosowi. Najwidoczniej to na nich znajdowały się motyle. – Bywa, że to obrazy są śmieszne i w niczym mi nie przeszkadzają, ale czasem są dziwne.
-Co widziałeś w momencie, gdy Elle próbowała się zabić? – zapytałam, przypominając sobie tamtą nieprzyjemną sytuację.
-Wtedy słyszałem głosy, ale nie należały one do najprzyjemniejszych.
Po zachowaniu Louisa widziałam, że nie chce rozmawiać o tamtym zdarzeniu. Może to i lepiej, gdyż sama nie lubiłam wracać do tamtego dnia. Nadal przechodziły mnie ciarki, gdy tylko o nim myślałam.
***
Blask księżyca i wspaniały widok. Nigdy nie sądziłam, że pobyt na zwykłej plaży nocą może aż tak się komuś spodobać. Nigdy nie przywiązywałam do tego większej uwagi, gdyż interesowała mnie impreza, lecz teraz wszystko się zmieniło. Nie brałam od dłuższego czasu i siedząc w samotności na dużym klifie mogłam wszystko w spokoju przemyśleć.
Z papierosem w buzi i ze skrzyżowanymi nogami siedziałam na wysokim brzegu przyglądając się lekko poruszającej się wodzie, w której odbijał się księżyc. Uwielbiałam ciszę i spokój i nie przeszkadzała mi nawet obecność siedzącego niedaleko Alexa oraz jego dziewczyny. Będąc małym dzieckiem często marzyłam o tym, że siedząc nocą na plaży przyjdzie do mnie mężczyzna, którego będę kochać. Swoją umięśnioną ręką obejmie mnie i w delikatny sposób pocałuje w czoło, po czym powie, że zależy mu na mnie, jak na nikim innym. Głupie marzenie głupiej jedenastolatki, która naoglądała się głupich komedii romantycznych.
Odwróciłam wzrok od tafli wody i zauważyłam, że na dole rozpalane było właśnie ognisko. Prychnęłam pod nosem, przy tym wypuszczając z buzi dym papierosowy. Nie lubiłam takich widoków. Ta cała aura siedzenia przy ognisku i pieczenia obrzydliwych i tłustych kiełbasek była dla mnie sztuczna.
-A księżniczka czemu tak sama tutaj siedzi? – zapytał Zayn zbliżając się w moją stronę. W trawie zgasiłam skończonego już papierosa i spoglądając na niego przez ramie lekko się uśmiechnęłam.
-Wiesz, że czasem potrzebuję ciszy i spokoju – odparłam ze spokojem w momencie, gdy on siadając obok mnie przyglądał się krajobrazowi. Między nami zapadła cisza, jednak nie należała ona do tych krępujących. Z nim, tak samo jak z Louisem, mogłam milczeć godzinami i w ogóle nam by to nie przeszkadzało.
-Uwielbiam takie widoki – rzekł Zayn, który mi się przyglądał. Nie patrzyłam na niego, tylko ze skupieniem przyglądałam się nasilającym się falom, które powstawały przez wiatr. Po moim ciele przeszło milion dreszczy, ponieważ zimny słup powietrza otarł się o moje odkryte ramiona.
-Zimno ci? – spytał, a ja przecząco pokiwałam głową. – Masz moją bluzę.
-Zayn, nie… - zaczęłam lecz chłopak nie chciał słuchać żadnych sprzeciwów. Na moje plecy narzucił swoją grubą, czarną bluzę, która pachniała papierosami oraz dezodorantem. Mimo wcześniejszych zastrzeżeń ucieszyłam się, gdy chłód nie dawał mi się już we znaki.
-Spójrz na Alexa i Pandę. Ciekawe co się stało, że są tacy smutni. – Wraz z Zaynem spojrzałam w kierunku zakochanej po uszy pary. Wtuleni w siebie siedzieli niedaleko nas i ze spuszczonymi głowami, tak samo jak my,  przyglądali się morzu. Alex wtulił się we włosy dziewczyny szepcząc jej coś do uch, a po jej policzku spłynęła jedna zabłąkana łza, którą szybko otarła wierzchem dłoni. Najwidoczniej chłopak musiał powiedzieć swojej dziewczynie o tym, że w styczniu zakończy leczenie. Normalny człowiek powinien się cieszyć, że opuszcza Rivendale Hospital, jednak miłość do osoby mieszkającej w klinice uniemożliwiała radość z wolności.
Z Zaynem siedzieliśmy i przyglądaliśmy się dwójce zakochanej po uszu parze i po paru minutach opuścili klif, kierując się na plaże.
-David i Alex w styczniu kończą leczenie – powiedziałam nagle, nadal nie patrząc na czarnowłosego, który przez dłuższy okres czasu zastanawiał się co ma odpowiedzieć.
-Biedna Panda. Straciła tak wiele w życiu, a jeszcze teraz opuści ją jej najlepszy chłopak, który jako jedyny zapewne kocha ją prawdziwie oraz najlepszego przyjaciela… - Mulat chciał coś jeszcze powiedzieć, jednak ja spoglądając na niego zapytałam:
-A co będzie z nami, gdy któreś skończy leczenie? Zapomnimy o tym co nas łączy?
Po zszokowanej minie Zayna wiedziałam, że nie spodziewał się usłyszeć ode mnie takich słów. Nigdy nie rozmawialiśmy o łączących nas uczuciach, jednak oboje byliśmy pewni tego, że między nami jest coś więcej niż tylko zwykła przyjaźń.
-Nie mamy się co martwić, Fleur. Oboje wiemy, że jesteśmy najgorszymi pacjentami w Rivendale Hospital. Zbuntowani, szaleni i młodzi. Życie nas nie rozpieściło, ale mimo wszystko niczym się nie przejmujemy i wolimy się bawić. Nigdy o tobie nie zapomnę księżniczko i zawsze będziesz najważniejsza. – Brązowooki z troską w oczach przyglądał mi się, a potem w delikatny sposób pocałował mnie w czoło, czubek nosa, a na końcu w wargi – Zależy mi na tobie, Fleur – dodał, gdy nasze usta się stykały.
-Mimo tego, nadal nie jesteśmy parą – szepnęłam do samej siebie, spuszczając z niego wzrok.
-Razem ustaliliśmy, że nie warto wiązać się w szpitalu – odpowiedział ze smutkiem. – Zależy mi na tobie, ale jesteśmy za młodzi, by być związku i spędzać ze sobą praktycznie cały czas. Będąc z kimś trzeba czasem się z nim rozstać i zatęsknić, a my nie mamy na to możliwości. Gdy to wszystko się skończy, wtedy spróbujemy.
-A co jeśli wcześniej opuścisz szpital i sobie kogoś znajdziesz? – dopytywałam.
-Nikt po za tobą nie zawróci mi tak w głowie.
Spojrzałam prosto w jego mleczne tęczówki i już po chwili nasze usta ponownie złączyły się w długim i namiętnym pocałunku. Wplotłam swoje ręce w czarne włosy Zayna, a on swoje zimne dłonie wsadził pod moją koszulkę. Po moim ciele przeszedł zimny dreszcz, jednak oboje nie zwróciliśmy na to uwagi. Mulat swoje usta przeniósł na moją szyję, którą w delikatny lecz stanowczy sposób całował. Pragnęłam go tak jak nikogo innego.
-Fleur… O nie, nic nie widzę! – krzyknął Louis, który nagle pojawił się obok nas.
Wraz z moim partnerem szybko się od siebie odsunęliśmy, udając że nic między nami nie było. Spojrzałam na brązowowłosego, który swoimi szczupłymi lecz niestety brudnymi od piasku dłońmi zasłaniał sobie oczy.
-Już dobrze Louis – zaczął Zayn. – Nic z Fleur nie robimy – dodał znacząco uśmiechając się w moją stronę.
-Chuck kazał wam powiedzieć, że macie zejść na ognisko, bo zaraz będziemy piec kiełbaski i paniki – mówił podekscytowanym i pieszczotliwym głosem.
-Fuj – stwierdziłam niezadowolona.
Zayn prychnął pod nosem, z niedowierzeniem kręcąc głową. Podniósł się z ziemi, a następnie w moim kierunku wyciągnął ręce, chcąc pomóc mi wstać. We trójkę szliśmy w dół klifu, chcąc dostać się na plaże, gdzie odbywało się ognisko.
-Nie lubisz kiełbasek, Fleur? – spytał mnie zszokowany Louis, z lekkim żalem w oczach mi się przyglądając. Przecząco pokiwałam głową, czując w tym samym momencie, że Zayn chwycił mnie za rękę. – Jesteś dziwna – dodał w podskokach oddalając się od nas.
-Jak można nie lubić kiełbasek? – zapytał czarnowłosy.
-Są obrzydliwe, tłuste i nie smaczne.
-Gdy byłem harcerzem to je uwielbiałem. To była przyjemność każdego wyjazdu. – Zszokowana spojrzałam na niego i spytałam:
-Byłeś harcerzem? Nigdy mi o tym nie mówiłeś.
-Nigdy nie było okazji.
Nie rozmawialiśmy dalej na ten temat, lecz gdy już prawie znajdowaliśmy się przy ognisku nieśmiało zapytałam:
-A pokażesz mi kiedyś jakąś fajną odznakę?
Zayn tylko na mnie spojrzał, po czym zaczął się głośno śmiać.
***
Siedząc kilka metrów dalej od ogniska i wszystkich ludzi przyglądałam się Louisowi opowiadającemu straszne historie Harry'emu i reszcie pacjentów. Zayn gdzieś poszedł, jednak nie wiem dokładnie gdzie. Panda siedząca między bliźniakami swoje nogi miała położone na kolanach Davida, a głowę opartą o klatę Alexa, który bawił się jej kręconymi włosami. Nie wyglądali na zbytnio zainteresowanych opowiadaniami dwudziestolatka. Elle siedząca nieopodal nich bawiła się piaskiem co jakiś czas odpowiadając na coś ożywionemu Niallowi. Liam i Danielle wtuleni w siebie siedzieli okryci kocem na ławce z przymkniętymi oczami. Paliłam papierosa spokojnie obserwując każdego, jednak w pewnym momencie podszedł do mnie Chuck.
-A ty co tak siedzisz sama? – spytał spoglądając na mnie. Wstałam z piasku gasząc papierosa i wytrzepując spodnie.
-Tak jakoś nie mam ochoty na to wszystko – odpowiedziałam cicho podwijając lekko za długie rękawy bluzy Zayna.
Brązowowłosy spojrzał na mnie lekko się uśmiechając, ja jednak odwróciłam się na pięcie idąc wzdłuż brzegu. Po chwili dołączył do mnie Chuck, który mi się przyglądał.
-Co cię łączy z Zaynem? – spytał nagle, wyrywając mnie z rozmyślań. Zagryzłam lekko wargę zgarniając kosmyk opadających włosów na ucho. Przystanęliśmy, odwróceni w stronę oceanu. Spojrzałam na ciemną taflę wody zastanawiając się jak odpowiedzieć Chuckowi.
-Jesteśmy przyjaciółmi – odparłam krótko chcąc zakończyć temat. Ponownie zaczęłam iść zostawiając psychologa w tyle, jednak szybko mnie dogonił. Szliśmy chwilę w milczeniu nie patrząc na siebie.
-A my? Kim dla siebie jesteśmy? – spytał cicho, łapiąc mnie za ramię zmuszając mnie w ten sposób do zatrzymania się. Spojrzałam w górę w jego niebieskie tęczówki, które teraz były ledwo widoczne z powodu ciemności. On przeniósł swoją rękę z mojego ramienia na dłoń ściskając lekko moje palce. Odwzajemniłam uścisk po czym puściłam jego dłoń idąc dalej.
-A kim byś chciał, żebyśmy byli? – zapytałam kopiąc stopami zimny piasek. Nagle poczułam czyjeś dłonie na biodrach, które obejmowały mnie od tyłu, oraz ciepły oddech na moim karku. Przeszedł mnie dreszcz jednak jeszcze przez chwilę szliśmy tak objęci.
-To smutne, że Alex i David opuszczą Pandę, nie uważasz? – Zmieniłam temat, ponieważ wiedziałam, że Chuck nie miał pojęcia, co odpowiedzieć. Puścił moje biodra i ponownie chwycił mnie za dłoń idąc obok mnie.
-Jest mi jej szkoda, bo zostanie tu sama, a jej miłość będzie mogła robić cokolwiek zechce, tylko że bez niej. Oboje byli dziś bardzo przybici jednak teraz się jakoś trzymają. Pomimo tych trzech lat różnicy pomiędzy nimi, bardzo dobrze się dogadują, podziwiam ich – odpowiedział brązowowłosy spoglądając na mnie. Puściłam jego rękę siadając ze skrzyżowanymi nogami na brzegu oceanu. On zrobił to samo bawiąc się piaskiem. Lubiłam jego towarzystwo, potrafiliśmy porozmawiać i pomilczeć razem. Oparłam głowę na jego ramieniu nagle czując zmęczenie. On tylko pogłaskał mnie po włosach rzucając jakimiś patykami w stronę wody.
-Wiesz, pomimo tego, co robiliśmy cieszę się z naszej znajomości. Tak naprawdę dzięki twojemu łóżku jesteśmy ze sobą tak blisko, przyjaźnimy się. Nie uważasz? – zapytałam bawiąc się palcami.
-Tak, moje łóżko jest magiczne – rzekł, po czym oboje wybuchliśmy głośnym śmiechem. Podniosłam głowę i lekko szturchnęłam brązowowłosego w żebra przez co na jego twarzy zagościł szeroki uśmiech.
-Ja również się cieszę, Fleur. Dobrze jest mieć cię za...przyjaciółkę – dodał po chwili.
-Dlaczego się zawahałeś? Wątpisz w to? – spytałam marszcząc nos.
-Nie wiem, łączą nas dziwne relacje, może jesteś bardziej moją kochanką, skoro jesteś z Zaynem? – mówił bardziej sam siebie wstając z piasku i kierując się z powrotem w stronę ogniska. Pośpiesznie się podniosłam dorównując Chuckowi kroku. Kiedy już go dogoniłam stanęłam przed nim torując mu drogę.
-Kochanką? Nie jestem niczyją własnością i już ci powiedziałam, że nie jestem z Zaynem – odparłam lekko podniesionym głosem. Chuck pokręcił niedowierzająco głową uśmiechając się zawadiacko, po czym mnie wyminął i ruszył dalej. Ponownie do niego podbiegłam, co zaczynało mnie już powoli irytować.
-Boże, Chuck, mógłbyś chodzić wolniej i przestać mnie do cholery ignorować? – warknęłam ciągnąc chłopaka za ramię. On szybko się odwrócił w moją stronę przysuwając swoją twarz do mojej tak, że dzieliło nas kilka centymetrów. Mój oddech momentalnie przyspieszył, a ze zdenerwowania lekko zagryzłam wargę. Miałam nadzieję, że nikt nas nie zauważy.
-Jakże bym śmiał ignorować księżniczkę Florence, a fakt, że całuje się z Zaynem jest nieważny, przecież tylko się przyjaźnią – powiedział z sarkazmem złośliwie się do mnie uśmiechając. Odepchnęłam go lekko lecz stanowczo od siebie i zanim ruszyłam z powrotem wycedziłam przez zaciśnięte zęby twardo patrząc w jego niebieskie oczy.
-Nie zapominaj, że z tobą też się całowałam, a razem nie jesteśmy, czyż nie? - Po tych słowach ruszyłam prawie biegiem w stronę ogniska zostawiając za sobą Chucka. Gdy już dotarłam na miejsce mój oddech był nierówny, a dłonie mi się trzęsły. W tłumie pacjentów obok Alexa siedział Zayn paląc papierosa i przyglądając się reszcie, która zasłuchana była w opowiadania Louisa, na którego kolanach smacznie spał Harry.
Szybkim krokiem podeszłam do czarnowłosego siadając pomiędzy jego nogami na piasku. On wyrzucił papierosa, po czym objął mnie rękami wokół szyi i pocałował we włosy. Moje ciało przeszedł miły dreszcz dający ukojenie zszarganym emocjom. Odchyliłam głowę w tył opierając ją na kroczu mulata, co pozwoliło mi spojrzeć na jego twarz, która w tym momencie z uśmiechem mi się przyglądała. Chłopak schylił się i złożył na moich ustach delikatny pocałunek, który oczywiście odwzajemniłam.
-Coś mnie ominęło? – zapytałam, gdy się od siebie oderwaliśmy. Zayn pocałował mnie jeszcze w czubek głowy, a ja ponownie zaczęłam przyglądać się Louisowi i reszcie.
-Historia o duchach, później piratach i zombie, nic ciekawego – wyjaśnił bawiąc się moimi włosami. Zmęczona oparłam głowę o jego kolano przymykając oczy. W tym momencie miałam ochotę wrócić do mojego łóżka, gdzie spokojnie mogłabym zasnąć z dala od tego wszystkiego.


Przepraszam , że rozdział się opóźnił jednak musicie mieć świadomość tego, że mamy też prywatne życie. 
Nie wiem co ostatnio się ze mną dzieje, ale wydaje mi się, że każdy rozdział jest co raz gorszy i zły ;c Sądzę, że gdyby nie świadomość, że chcecie wiedzieć co będzie dalej, to już dawno przestałabym pisać.
Dziękujemy też za 202 obserwatorów, jednak było by miło gdyby chociaż połowa komentowała nasze rozdziały, przy których bardzo się staramy. Niestety robi to tylko mała cząstka. Chciałybyśmy usłyszeć szczerą opinie na temat rozdziałów i całego bloga, więc byłoby fajnie gdyby ktoś to komentował.
Przypominam, że możecie zadawać pod rozdziałem pytania bohaterom :)
Na naszym asku <http://ask.fm/justwilliams> możecie zadawać  pytania dotyczące naszego prywatnego życia. 
Pozdrawiamy ♥

103 komentarze:

  1. Wspaniały rozdział. Fajny pomysł z morzem i wgl :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy1:06 PM

    Poprostu świetne ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział boski:) Szkoda że Louis będzie musiał opuścić szpital. I inni. Ciekawe jak zniosą to wszystko. Fajny pomysł z plażą. Czekam na następny z niecierpliwością, pozdrawiam Asiek :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy1:53 PM

    Super rozdział jak zawsze :))
    mam pytanie do louisa:jak się czujesz opuszczając szpital ?
    kiedy next ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem szczęśliwy, bo wreszcie będę na wolności. Na prawdę, bardzo się cieszę, że nie będę musiał kontynuować leczenia - Louis :)
      pewnie jakoś w weekend :)

      Usuń
  5. Przepraszam, że nie komentowałam dwóch ostatnich rozdziałów, ale tak wyszło... :/
    Jestem ciekawa, co będzie dalej.
    I nie piszesz coraz gorzej, ja chciałabym umieć tak pisać ;)
    A tymczasem piszę, jak piszę :/
    I nie przejmujcie się komentarzami. Mam 34 obserwatorów i max. 10 komentarzy, z czego połowa to spamy :/
    Liczę na następny rozdział szybciutko i nie mogę się doczekać Elle.
    Pytanie: Z czyjej perspektywy nn rozdział?
    Love xoxo
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z perspektywy Elle będzie następny - Elle♥

      Usuń
  6. cudo :)
    czekam na next
    ciekawi mnie czy wyda się, że Fleur sypia z Chuckiem

    OdpowiedzUsuń
  7. genialny rozdział ;* smutno mi się zrobiło, gdy przeczytałam, że Lou bd musiał opuścić szpital .. ;< ale tak świetny rozdział ! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam tego bloga tak w kratkę, bo znalazłam go dopiero wczoraj i przeczytałam cztery pierwsze rozdziały z prologiem. a teraz wybrałam sobie fragmenty Fleur z Zayn'em. Tak, wiem bywam leniwa, ale to bardziej brak czasu i obiecuję, że resztę historii też przeczytam.
    Bosko piszecie, po raz pierwszy spotkałam się z taką fabułą, więc jestem bardzo zadowolona.
    cudowny rozdział (a raczej jego fragmenty ;D)
    All

    OdpowiedzUsuń
  9. Weź się nie martw. Rozdziały są cudowne, i czekam na następny.
    Fakt, trochę mnie przeraża, że pacjentka sypia ze swoim psychologiem, ale to trochę daje pazura tej historii.
    Jestem strasznie ciekawa, jak to się wszystko skończy, poza tym szkoda, że Louis odchodzi ze szpitala. On jest taki uroczy.
    Naprawdę rozdział jest boski, super, niesamowity etc.
    Życzę weny i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały rozdział.
    Liam i Danielle są tacy słodcy. ♥

    Można zadawać pytania bohaterom?
    Jeżeli tak, to:
    Zayn: Czy domyślasz się, że Fleur ma romans? Dlaczego nie chcesz związku z nią?
    Chuck: Jak i kiedy zaczął się Twój romans z Florence? Boisz się, że się wyda? Kochasz ją?
    Emma: Odejdziesz ze szpitala po tym co się stało, czyt. próbie samobójczej Elle?
    Niall: Podoba Ci się Elle? Jeżeli nie to kto najbardziej?
    Elle: Podoba Ci się Niall? Jeżeli nie to kto najbardziej?
    Fleur: Wolisz Chuck'a czy Zayn'a? Zamierzasz powiedzieć Malik'owi o romansie? Dlaczego nie chcesz związku z Zaynem? Kochasz któregoś z nich?

    Sorry, że tak dużo. ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zayn: Nie, nie domyślam się. Nasz związek opierałby się głównie na ciągłym widzeniu się, a myślę, że w tak młodym wieku potrzebna jest tęsknota do drugiej osoby. Wtedy wiesz czy kochasz kogoś czy nie.
      Chuck: Zaczął się chyba miesiąc po jej przybyciu do szpitala. Nie chciałbym żeby się wydał, gdyż wtedy będę zmuszony zakończyć pracę w Rivendale. Zależy mi na niej, ale nie wiem czy to miłość.
      Emma: Nie, gdyż sama chciała się zabić. Ja jej tylko pomogłam.
      Niall: Jest ładna, jednak nie chciałbym z nią być.
      Elle: Jest ładny jednak nie chciałabym z nim być.
      Fleur: Wolę Zayna i nie, nie zamierzam mu powiedzieć. Nasz związek opierałby się głównie na ciągłym widzeniu się, a myślę, że w tak młodym wieku potrzebna jest tęsknota do drugiej osoby. Wtedy wiesz czy kochasz kogoś czy nie. Kocham Zayna.

      Usuń
  11. Gorzej? Źle? Nie ma mowy! Ten romans z Chuckiem nadaje tego klimatu tajemniczości. Jest świetnie!

    Do Alexa: Co zamierzasz robić po wyjściu ze szpitala? Będziesz wytrwale czekał na Pandorę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze się zastanawiam co dokładnie zrobię, ale na pewno będę czekał na Pandę - Alex

      Usuń
  12. Piszesz gorzej? Jeju to jest wspaniałe ! *.*
    Chciałabym tak pisać! I jeszcze tyle obserwowanych < 3 Po prostu zazdroszczę wam talentu!
    Pytanie do Fleur:
    -Chciałabyś być z Zaynem? Tak jak Panda i Alex.
    I do autorek:
    -Co wydarzy się w kolejnym rozdziale?

    jakkochatowroci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fleur: Kocham Zayna, jednak sądzę, że gdybyśmy byli teraz w związku, to długo by to nie przetrwało. Oboje nie jesteśmy na tyle dojrzali by spędzać ze sobą każdą chwilę. Potrzebujemy wolności i tęsknoty, by nasiliła ona nasze uczucia.
      Autorki: Same jeszcze dokładnie nie wiemy. Na pewno będzie to dzień urodzin Elle, jednak co się tam wydarzy to same nie wiemy.

      Usuń
  13. Anonimowy3:44 PM

    Rozdział swietny . i taki długi . szkoda mi Alexa i Pand . na pewno jest im cieżko .
    Pytania
    * Ile planujecie rozdziałów /
    * Jak to teraz bedzie w rozdziałach . Tak bez Luisa ?
    * Jeśli Luis odejdzie ze szpitala to będą jakies informacje podane jak Luis żyje i jak mu się układa poza szpitalem ?
    * kiedy bedzie rozdział z perspektywy Luisa ?
    * czy bedzie rozdział z perspektywy Harrego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy3:45 PM

      Czy bedzie rozdziął z perspektywy Harrego ? jeśli tak to kiedy mniej więcej ?

      Usuń
    2. anonimku naucz się pisać LOUIS :)

      Usuń
    3. *Planujemy około 30
      *Jeszcze trochę zostało do momentu, w którym opuści szpital więc jeszcze o tym nie myślcie.
      *Tak, będą podane.
      *Niedługo zrobimy rozdział z perspektywy Louisa
      *Nie wiemy czy będzie z perspektywy Harry'ego.

      Usuń
  14. Cudowny rozdział! Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepraszam za spam ♥♥♥
    |Spam|
    „O dwudziestej trzeciej pięćdziesiąt osiem siedziałam już z moją przyjaciółką i bagażem podręcznym w pociągu. Czułam zapach nocy. Ostatnie dźwięki Londynu pożegnały nasze zmęczone ciała. Położyłam dłoń na siedzeniu, jednocześnie trącając opuszkami palców materiał. Pociąg ruszył. Ruszył w kierunku „Nieznane”.” Zapraszam na pierwszy rozdział na: past-art-and-we.blogspot.com Liczymy na szczere opinię. ♥ ~Sassy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdzie tam gorszy i zły, nie mów tak, nie grzesz.
    Strasznie szkoda mi Lou, jego choroba jest straszna. Liam i Danielle są tacy słodcy i niewinni. Brakuje mi jednak cały czas Harrego ;c
    Pytanie do Lou: Jaka jest najgorsza rzecz, którą powiedziały Ci głosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej żebym nie powtarzał takich słów ;c - Louis

      Usuń
  17. Dopiero wczoraj znalazłam tego bloga. Uwielbiam takie opowiadania, które różnią się od innych, tak jak to. Na początku zdziwiło mnie to, że wszyscy są w szpitalu psychiatrycznym, ale potem, po przeczytaniu prologu, wiedziałam, że to będzie jedno z moich ulubionych opowiadań. Nigdy w życiu nie wpadałabym na taki pomysł.
    Ten blog jest taki realistyczny, idealnie opowiadasz o chorobach i o relacjach między bohaterami. Czasami aż chciałoby się znaleźć się w tym szpitalu i być tam razem z Fleur ,Elle i innymi.
    Mimo, że znam tego bloga od dwóch dni,wiem , że go kocham. Uwielbia Fleur za to, że jest taka niezależna i, że mówi co ma na myśli, jest zasadnicza, ale w sytacjach takich jak próba samobójcza potrafi pomóc, że jest wierną przyjaciółką i kocha swoich przyjaciół. Elle jeszcze za bardzo nie znam, tzn. mało o niej wiadomo, o jej charakterze, ale jest nowa i pewnie z czasem też będzie bardziej otwarta. Traktuje to opowiadanie, jakby naprawdę istniało, jakby to co wymyśliłyście było prawdą. Cieszę się bardzo, że odkryłam tego bloga.
    + zapraszam do mnie we-are-alone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. o jaaaa jak już wspominałam zawsze to ppisze ale taka prawda że wasze opowiadanie może tak zryć psyche serio kocham je jest chyba najlepsze ze wszyskich chociaż w sumie nie wiem czekam na kolejny i zapraszma do siebie xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny rozdział. Wasze blogi są wyjątkowe. Czytałam wszystkie.

    *PYTANIA*
    do Fleur: Skoro kochasz Zayna to czemu nie zakończysz tego romansu z Chuckiem?
    do Elle: Kogo najbardziej lubisz z pacjentów?
    do Autorek: Czy Liam i Danielle pomogę sobie wzajemnie w kolejnych rozdziałach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fleur: A co jeśli powiem, że kocham Zayna, ale czuje też coś do Chucka?
      Elle: Myślę, że Nialla, Louisa, Danielle i Alison
      Autorki: Tak, oni będą ze sobą bardzo blisko.

      Usuń
  20. Napisze to raz, a dobitnie i konkretnie: jak ja nie cierpie tego calego Chucka. Nie wiem co jest gorsze to, ze Fleur pozuje na przyslowiawa zdzire, bo takie niestety odnioslam wrazenie, czy to ze przez swoje zachowanie rani innych. Zayn powinien przejrzec na oczy i zrozumiec jaka jest naprawde osoba, a Chuck... brak mi swoj poprostu. Chyba po przeczytaniu tego rozdzialu pojelam, dlaczego bardziej lubie postac Elle. Mam nadzieje, ze Fleur sie zmieni, a moze chociazby wybierze, do ktorego chlopaka czuje cos wiecej, bo jak narazie to strasznie mnie wkurza, a poczatkowo byla to moja ulubiona postac w tym opowiadaniu;)
    Wracajac do innych postaci to zal mi Harrego. Kurcze ciagle spac, nawet ja bym tak nie mogla xd
    Liam i Danielle sa przeslodcy. Trzymam kciuki, aby udalo im sie przelamac wszelkie bariery, ktore ich dziela:) Widac, ze sa dla siebie wyjatkowymi osobami i nie chcialabym zeby sie rozstali czy poklocili:)
    Ogolnie podsumuje ten rozdzial jako naprawde ciekawy, ale czekam na kolejny, bo czuje pewien niedosyt xd

    PS. Zapraszam do siebie na opowiadanie o One Direction, Little Mix i nie tylko, gdzie popjawil sie nowy rozdzial:

    stereo-soldier.blogspot.com

    Pozdrawiam!:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam wszystkie wasze blogi! Jesteście genialne! ;)


    Przyjaźnili się od dzieciństwa. Byli nierozłączni. Wyjazd zmienił wszystko. Czy kiedyś uda im się odbudować zniszczone więzi? Czy w życiu Ivy jest jeszcze miejsce dla Zayna? Jak dalej potoczą się ich losy?
    http://do-not-forget-you.blogspot.com/
    Zapraszam - Ivy .;)

    OdpowiedzUsuń
  22. No to tak... Rozdział genialny i nie przejmujcie/przejmuj się że niby rozdziały są coraz gorsze one są coraz bardziej wyjątkowe. Nowe wątki, czasem smutne czasem wesołe ale przynajmniej coś się dzieje :) Szkoda, że pewne osoby niedługo mają się wynieść, że tak powiem, z placówki a w szczególności Lou oraz Alex.
    Chuck zaczyna mnie denerwować, gdyż niszczy piękne uczucie dzielące Fleur i Zayna. To smutne jednak blondynka sama do tego doprowadza. Lou jest przesłodki wraz z Fleur, ich przyjaźń jest przecudna i chyba każda osoba na ziemi, nie zależnie od płci itp. chciałaby przeżyć coś tak pięknego.
    Szkoda mi Harrego, gdyż brunet prześpi większość cudownych chwil... Jednak z drugiej strony ma dobrze.. nie przeżywa bólu związanego z prowadzeniem normalnego trybu życia, tych decyzji i tym podobnych. Nie cierpi bo ktoś go nie kocha, nie cierpi bo ktoś go obraża. Nie, on po prostu śpi.
    Liam i Dan są przesłodcy. Li przezwycięża swoje lęki przed dotykaniem ludzi i pozwala dziewczynie złapać się za rękę. Szkoda tylko, że Dan nie mówi (i tu mam pytanie do Autorek. Czy Danielle przemówi?)
    No cóż na zakończenie napiszę, że w rozdziale jest kilka błędów, powtórzeń itp ale każdemu się zdarza.
    Życzę powodzenia przy następnym rozdziale na który z niecierpliwością czekam od skończenia ostatniej linijki w każdym rozdziale.
    Zapraszam również na mój nowy blog http://difrentstorythaneverything.blogspot.com Liczę że wpadniecie i ocenicie go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same zastanawiamy się nad tym czy danielle kiedyś przemówi -Elle♥

      Usuń
  23. Nic nie jest źle! Każdy rozdział jest świetny!
    Czekam z niecierpliwością na kolejny :)

    Wiem, że dużo osób chce abyście informowały je o nowym rozdziale i wiem, że zajmuje to dużo czasu,więc jak chcecie choć trochę ulżyć, to nie musicie mnie informować, obserwuję blog, więc wiem kiedy dodacie coś nowego, ale wasz wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny odcienk!!! ;-)
    Fleur i Zayn tak świetnie do siebie pasują .. ;-)
    Rozdział zdecydowanie pozytywny ;-)
    Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy6:59 PM

    Czy zdaży się coś ,, większego " związanego z Harrym .
    czy Harry odegra jakąś większą role ? :) Troche mi go brakuje :P .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harry odegra tu ważną rolę, jednak jeszcze nie teraz. W przyszłym blogu na pewno będzie go więcej - Elle♥

      Usuń
  26. Rozdział jak zwykle jest niesamowity :)))
    Mam nadzieję, że Zayn jednak oprzytomnieje i będzie z Fleur przed wyjściem ze Rivendale :)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę weny :D
    Jeśli będziecie miały czas to wpadnijcie do mnie:
    your-last-first-kiss-1dstory.blogspot.com
    x1dforevernumber1x.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozdziały są super ! Jestem pewna że blog w formie książki byłby bestsellerem :)
    Na moim blogu też jest mało komentarzy chociaż mam kilkunastu obserwatorów. Tak to jest, wszyscy lecą na obseruje=obseruje :/
    życzę dalszej weny ! zapraszam do mnie: mojblond.blogspot.com i moje-slodkosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy8:15 PM

    Super, według mnie z każdym rozdziałem jest coraz lepiej i coraz ciekawiej :)
    Jestem coraz bardziej ciekawa jak zakończy się opowiadanie, kto opóści szpital i kto zostanie parą c: Mam nadzieję, ze następny rozdział pojawi się do tygodnia.
    Życzę weny i pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  29. wspaniały *_*
    czekam nn ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. Anonimowy9:01 PM

    Od jakiegoś czasu śledzę wasze blogi. Świetnie piszecie, co oprócz tego powinien mieć blog aby był komentowany przez tyle osób i żeby miał tylu obserwowanych. Podacie jakaś receptę na sukces?

    OdpowiedzUsuń
  31. Super rozdział !! Najlepszy jak do tej pory xd szkoda mi Louisa i Pandy ;((

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy9:44 PM

    Ten blog jest naprawdę niesamowity. Podziwiam Was, że potrafiłyście stworzyć coś takiego :)
    A co do rozdziału to szkoda mi Lou. On tutaj wydaje się być taki strasznie słodki <3 myślę, że popłakałbym się gdybym sama była w sytuacji Fleur i musiała pożegnać się z Louisem, gdy ten będzie opuszczał ośrodek.
    Czekam na następny rozdział i jestem naprawdę ciekawa co wymyślicie dalej. Sama nie mam pojęcia jakie mogą być dalsze losy bohaterów. To trzeba mieć wielką wyobraźnie co? :) jesteście cudowne, życzę weny :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Anonimowy9:57 PM

    Świetny rodział :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. Anonimowy10:34 PM

    Pytanie do autorek:

    Otrzymałyscie jakaś odpowiedź od wydawnictwa? Gdybyście wydały książkę, na pewno bym ją kupiła!!!

    Pytania do bohaterów:

    Chuck - Jesteś zły na Fleur?
    Kim chciałbyś byc dla Fleur?

    Liam - Czy przełamałbys wstręt do bakterii dla Danielle?

    Louis - Jesteś zazdrosny o Zayna?

    Fleur - Potrafiłabys być w związku z Chuckiem?

    Blog jest świetny!! Zżera mnie ciekawosc, co będzie sie działo w następnym rozdziale. Moge stwierdzić, że jesteście dla mnie przykładem! Piszesz tak świetnie, że i ja staram się pisać tak dobrze, oczywiście zadania z polskiego, ale nigdy nie będą tak dobre, jak wasze!

    Jeszcze mam 2 pytania fo autorek:

    Macie chłopaków?
    Kim chcecie być w przyszłości?

    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, otrzymałyśmy odpowiedź od wydawnictwa i w momencie, gdy napiszemy całe opowiadanie oni powiedzą nam jaką sumę musimy zapłacić. Jeśli będzie mała to najprawdopodobniej wydamy książkę :)
      Chuck: Nie potrafię być na nią zły. Chciałbym być dla niej osobą, którą pokocha prawdziwie.
      Liam: Myślę, że to możliwe.
      Louis: Nie. Fleur i mnie łączy miłość braterska, a ją i Zayna inna.
      Fleur: Może...
      Autorki: Nie mamy chłopaków. Ja chciałabym się rozwijać jako pisarka lub jako psycholog, a Fleur jako dziennikarka lub prawnik/adwokat nigdy nie pamiętam.

      Usuń
  35. ZAJEBISTY.♥
    Zapraszam do mnie.;D
    http://foreverbewithyou-opowiadanieo1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak zawsze wspaniały :>
    Czekam na NN :)
    Buziaki xx

    OdpowiedzUsuń
  37. Każdy rozdział jest świetny, akcja jest bardzo ciekawa i na prawdę zachęcasz nas do czytania :) Ten wątek Fleur z Chuck'iem jest genialny, ale mam nadzieję, że Fleur w końcu się zdecyduje i zwiąże z Zayn'em. Widać, że się kochają. Co do Elle i Niall'a to można zauważyć, że darzą się wielką przyjaźnią :) Szkoda tylko, że Lou będzie musiał opuścić szpital ;c
    Jeszcze raz - rozdział genialny !!! :) Czekam na następny <3

    eternal--mystery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetne , no ale zresztą jak zawsze ;)
    A teraz pytania:
    1.Z kogo perspektywy będzie następny rozdział?
    2.Do Elle:Podobało Ci się na plaży?
    Będzie więcej akcji,czy coś? Bo nudno jest..troszkę..jakby Niall i Elle byli razem to nie było by nudno :D!
    +Bardzo mnie zaciekawiła fabuła waszego następnego bloga,gdy tego skończycie.Już nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Następny będzie z perspektywy Elle
      2. Tak, podobało mi się na plaży - Elle♥

      Usuń
  39. Nie wal farmazonów, rozdział jest świetny, taki.. inny od wszystkich innych. Taki ciepły, mający tę nutke szczerego optymizmu w sobie. Złe wiadomości i reakcje pacjentów. Pokazałaś mi ich emocjonalność. Mimo swoich chorób kochają się szczerzej niż niejedna zdrowa psychicznie para.
    Eh, Fleur jest rozdarta pomiędzy Chuckiem, a Zaynem. Może w końcu coś będzie bardziej klarowne? czekam na ciąg dalszy.
    Ach, wybacz mi tak beznadziejny komentarz, ale Leze w łóżku i już zasypiam c;

    OdpowiedzUsuń
  40. Anonimowy11:39 PM

    Świetny rozdział! Cały czas mnie zastanawia jak to wszystko się zakończy...<3 http://hungryeyesdarling.blogspot.com/
    "Hungry Eyes" to opowieść o młodej utalentowanej muzycznie dziewczynie, która w swoim życiu już dużo przeszła... Ale wszystko staje się piękniejsze, bardziej kolorowe kiedy poznaje Harry'ego:) Serdecznie zapraszam do czytania owej opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  41. [spam] Jaka jest Ridley? Co lubi robić? Jaka jest jej historia? Jak zacznie sie jej przygoda w Londynie? Dowiecie sie tego czytając pierwszy rozdział http://rid-nik-and-london.blogspot.com/2013/02/rozdzia-pierwszy.html
    ZAPRASZAM
    Ridley<3

    OdpowiedzUsuń
  42. Spam !
    gabi-gabrysia1.blogspot.com
    Blog opowiada o Ninie która przeprowadziła się do Londynu , do swojego Ojca i jego rodziny .A nowy dom wiąże się z nową szkołą w której spotyka 5 chłopków .Oni -piękni ,sławni,i nadziani .No która dziewczyna o tym nie marzy żeby mieć takiego chłopaka ? .Ale ona zauważa w nich zwykłych chłopków ,piękni oni są ale dla niej są totalnie przeciętni , sławni ? One direction ? Pierwsze słyszę , ją nie obchodzi czy są sławni bo ona tego nie odczuwa , nadziani ? Ona ma tyle samo kasy co oni. Ale w jednym z ich zauważa że jest taki sam jak jej przyjaciel z dzieciństwa . Co z tego wyniknie , zapraszam na bloga

    1djedenkierunek1d.blogspot.com

    Blog opowiada o 5 chłopaków którzy mają najlepszą przyjaciółkę pod słońcem .Cher bo tak ma na imię
    główna bohaterka opowiadania . Zna chłopów od wielu lat .Niall i Harry są dla niej jak bracia .Ale czy na pewno jak bracia ? Harry zaczyna dziwnie zachowywać się w stosunku do Cher ,ona tego nawet nie zauważa i z myślę " To jest mój tylko przyjaciel " idzie przez życie .Ale Niallowi to się nie podoba zaczyna być zazdrosny o to ze Harry spędza więcej czasu z nią . Co z tego wyniknie ? Zapraszam do czytania !: )
    Oczywiście nie zabraknie wątków z Louisem , Zaynem i Liamem : )

    youaremydefinitionofhappiness.blogspot.com
    Amy i Lola przeprowadzają się do zimnego Londynu wraz ze swoją rodziną ,czyli Mamą wiecznie zapracowaną i Tatę który cały swój wolny czas poświęca pracy . Siostry bliźniaczki muszą dokończyć swoją nauczkę w nowej szkole . W szkole dla młodych i bogatych , dla osób którym w życiu liczy się najbardziej kasa i to żeby dobrze wyglądać . Już pierwszego dnia Lola i Amy poznają 5 chłopaków . Co będzie dalej ? Zapraszam do czytania !: )

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetny rozdział, tak jak każdy. Z niecierpliwością czekam na nowy :) [ www.everything-little-things.blogspot.com ]

    OdpowiedzUsuń
  44. Z góry przepraszam za spam.

    Za każdym razem zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam ? Czy postąpiłam słusznie odchodząc ? Zostawiając Go samego ? Miłość – uczucie, silniejsze niż śmierć, a jednak, ruszyłam przed siebie, nie zważając na Jego uczucia i potrzeby.
    Szłam długim, beżowym korytarzem, zbliżając się do odpowiedniego pokoju, w którym aktualnie przebywał On. Stanęłam przed drzwiami i podniosłam rękę by zapukać, zawahałam się i cofnęłam dłoń. Opuściłam głowę i zakryłam twarz włosami, aż poczułam słoną łzę na policzku. Blado się uśmiechnęłam, gdy usłyszałam Jego śmiech. Zrozumiałam, że nie mogę wrócić. Nie teraz, kiedy ma dziewczynę i jest wreszcie szczęśliwy. Wolno obróciłam się na pięcie i ponownie zrezygnowałam z ujrzenia Jego zabójczego uśmiechu i błyszczących, niebieskich oczu. Otarłam kolejne łzy, spływające po mojej twarzy i schowałam palce we włosach.

    ZAPRASZAM NA MOJEGO NOWEGO BLOGA:
    negatywy-uczuc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Cudowny rozdział i ani mi się waż mówić, że piszesz coraz gorzej bo obiecuję, że Cię znajdę! xd Jeszcze takie pytanie do autorek :
    Czy ta osoba, która wykorzystała Elle była przypadkowa czy pojawi się w opowiadaniu?
    Lottie♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawi się w opowiadaniu - Elle♥

      Usuń
  46. Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger...:) Tutaj więcej informacji..xxx
    http://harryzaynniallliamlou.blogspot.com/2013/02/the-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  47. Podoba mi się ogólna fabuła tego bloga. Ogółem rozdziały nie są monotonne i coś się w nich dzieje. Nie wiadomo, co będzie dalej i to mi się podoba. Nigdy nie wiadomo, jak potoczą się różne sytuacje. Bardzo dobry rozdział. Spodobał mi się po mimo, że nie było tutaj aż takiej akcji jak na przykład w tym, gdzie Elle miała połknąć tabletki lub, gdzie Zayn całkiem pijany wrócił do szpitala.
    Pytanie do Fleur:
    Czy po tym, jak ty i Zayn opuścicie szpital myślisz, że mogłabyś zacząć z nim chodzić ?
    Pytanie do Elle:
    Czy nadal czujesz się obco w szpitalu ? Boisz się niektórych osób ?
    Pytanie do Autorek:
    Jakie perspektywy bohaterów jeszcze rozważacie, a które na pewno się pojawią ?
    Kiedy będzie kolejny rozdział ?
    Czy w najbliższym czasie dowiemy się, kto zniszczył życie Elle ?
    Macie jakieś zwierzaki ?
    Wolicie Twitter czy Facebook'a ?
    Żelki czy Czekolada ?
    Czekam na następny ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fleur: Myślę, że moglibyśmy spróbować.
      Elle: Czasami jest dobrze, jednak w niektórych momentach zachowanie niektórych osób mnie przeraża. Mój dom jest gdzieś indziej i nie chcę się przyzwyczajać, gdyż kiedyś na pewno skończę leczenie.
      Autorki: Louis, Amfa, Panda, Ed <--- te perspektywy pojawią się na pewno. Zastanawiamy się nad Zaynem, Chuckiem, Niallem, Danielle.
      W najbliższym czasie nie, jednak myślę, że po 20 rozdziale na pewno.
      Kolejny będzie dzisiaj lub w weekend.
      Fleur ma psa i kota, a ja tylko psa.
      Twitter
      Obie wolimy żelki - Elle♥

      Usuń
  48. [SPAM]
    Jess i jej przyjaciele mają zamiar spędzić święta w Nowym Yorku, ponieważ chłopcy dają koncert w Sylwestra właśnie w tym mieście. Rozkojarzeni Zayn i Jess przypadkowo wsiadają do złego samolotu. Oczywiście nie są świadomi tego, że wylądują w zupełnie obcymm kraju. Dwójka przyjaciół jest zmuszona zostać w Paryżu co najmniej jeszcze 10 dni. Czy uda im się dotrzeć na czas, by chłopcy mogli wystąpić na Times Square .? Co wydarzy się między nimi, gdy będą sami w mieście zakochanych .? Czy sytuacja z przeszłości pozostanie nienaruszona, czy dwójka przyjaciół zacznie ją mile wspominać .? Uda im się wytrzymać ze sobą te 10 dni, czy może będą na skraju zdenerwowania .? Zapraszam na bloga, na którym pojawił się pierwszy rozdział, który napisałam ja - Jess, mozesz mnie znać jako Alex :) więc zapraszam :)

    http://passion-love-trouble-hope-lie-trust.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Nominowałam was do Versatile Blogger ;)
    Więcej imformacji na moim blogu w zakładce "konkursy".
    http://true-hapiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Anonimowy4:48 PM

    Hej.Blog jak zwykle wspaniały , i dopracowany : )
    Pytanie :
    Do autorek : Czy nie wkurza was to że niektórzy na swoim blogu mają bardzo podobny charakter pisma, i wygląd ?
    Denerwuje was to czy nie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Denerwuje, a najgorsze jest gdy widzimy blogi, które nagle piszą o jakiś szpitalach dla psychicznie chorych, jakiś placówkach w których muszą przebywać itp. To najbardziej denerwuje-Elle❤

      Usuń
  51. Nominowałam cię do nagrody The Versatile Blogger Award, szczegóły na moim blogu ♥
    http://the-promise-of-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. Genialny rozdział i świetny blog.;) Naprawdę jestem pełna podziwu skąd bierzecie pomysły na te wszystkie rozdziały i opowiadania. Oby tak dalej.!;)

    Zapraszam do mnie;)
    http://kiss-and-crazy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. Anonimowy8:29 PM

    Rozdział świetny :D trochę inny niż reszta :) I masz mylne wrażenie nadal piszesz super!!! <3 Fajnie by było jakbyśmy dowiedzieli się jeszcze co sądzą o wyjeździe inni np Elle czy Niall :)
    Bardzo mnie to zasmuciło,że Louis upuszcza szpital. :( i to nawet bardzo...i zgadzam się z niektórymi trochę mało jest Hazzy,a szkoda :( bo ciekawi mnie bardzo jego postać.
    Mam kilka pytań:
    DO AUTOREK:
    Czy będziecie nadal opisywać losy Louisa po opuszczeniu szpitala?
    Mniej więcej w którym rozdziale Lou opuści szpital?
    Czy macie w planach to żeby Dan się odezwała?
    Planujecie ujawnić romans Fleur z jej psychologiem?
    Czy jak wydacie książkę (będzie w niej to opowiadanie tak?) to planujecie pozmieniać imiona chłopaków,aby nie byli kojarzeni z 1D?
    DO BOHATERÓW:
    Do Fleur:Czy jak Zayn zmieniłby kiedyś zdanie i poprosił Cię o chodzenie zgodziłabyś się?
    Do Zayna:Co podoba Ci się w Fleur? Jak myślisz czemu to z nią tak dobrze się czujesz?
    Do Elle:Czy lepiej się już czujesz w szpitalu? Z kim najbardziej lubisz spędzać czas? Czy myślisz czasami o TAMTYM dniu?
    Do Nialla: Co najbardziej lubisz w Elle? Kogo najbardziej lubisz z waszej paczki,jak myślisz czy Elle mogłaby do niej dołączyć?
    Do Louisa: Jakbyś się czuł gdybyś się dowiedział,że jednak nadal musisz się leczyć po wyjściu na wolność?
    Do Harrego: Jak myślisz co pomogłoby Ci "wyzdrowieć?
    Do Pandy: Jak czujesz się z faktem,że Twój ukochany niedługo opuści szpital?
    Wiem,że trochę dużo,ale PROSZĘ odpowiedzcie na wszystkie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorki: Tak, będziemy się starać opisywać Louisa przygody po tym jak opuści szpital.
      Chyba około 17/18 dokładnie jeszcze nie wiem.
      Zastanawiamy się nad tym czy Danielle cokolwiek powie.
      Pewnie tak. Musi być przecież jakaś intryga.
      Takie imię jak Harry i Liam pewnie zostaną, gdyż są bardzo pospolite, ale imiona reszty pewnie zmienimy.
      Bohaterowie:
      Fleur: Sama nie wiem. To byłby dla mnie szok i musiałabym się zastanowić.
      Zayn: Uwielbiam jej charakter i wygląd. Jesteśmy podobni do siebie, jednak trochę się różnimy, myślę, że to właśnie nas do siebie przyciąga.
      Elle: Jest lepiej niż na początku, jednak zawsze będę czuła się dziwnie. Lubię spędzać czas z Niallem, Louisem i Alison. Cały czas myślę o tamtym dniu.
      Niall: Jest naturalna, tajemnicza i nie robi wokoło siebie niepotrzebnego hałasu. Każdego bardzo lubię, ale myślę, że najbliższy kontakt mam z Louisem, Fleur i Zaynem. Moim zdaniem mogłaby, ale zbyt często ma sprzeczki z Fleur.
      Louis: Byłbym bardzo zawiedziony. Chciałbym móc wieść spokojne życie na wolności.
      Harry: Myślę, że nic. Ciężko wyleczyć narkolepsje co znaczy, że ciężko pozbyć się mojej depresji.
      Panda: A jak mam się czuć, gdy w momencie gdy jedyna osoba, którą kochasz wyjeżdża? Jest mi smutno i razem z nim chciałabym opuścić szpital.

      Usuń
  54. Anonimowy10:46 AM

    Fajnie napisany rozdział :) Masz bardzo ciekawe pomysły ;) Czekam na więcej :)

    + zapraszam do nas : Dwie nastolatki żyjące w skrajnej rozpuście. Mieszkanki Las Vegas korzystające w pełni z uroków tego miasta. Alkohol, seks i wieczna zabawa.
    http://blaise-georgia.blogspot.com/
    Zapraszamy! :))

    OdpowiedzUsuń
  55. [SPAM]
    Zapraszam na nowy, 15 rozdział z perspektywy Kate/ Alexis, który pojawił się na blogu http://one-direction-stories.blogspot.com/ po bardzooo długiej przerwie. ~Air. ♥

    OdpowiedzUsuń
  56. [spam] Zapraszam na: my-red-sky.blogspot.com
    Liczę na szczerą opinię z twojej strony :) x

    OdpowiedzUsuń
  57. [spam] Czy Rid się przełamie i poleci do Londynu? Jaki tak to jaki będzie tego powód? Dowiecie sie tego czytając nowy rozdział http://rid-nik-and-london.blogspot.com/
    Zapraszam
    Ridley:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Anonimowy7:15 PM

    ej długo coś nie dodajesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozdziały pojawiają się w każdy weekend-Elle❤

      Usuń
  59. Anonimowy7:16 PM

    ja chce żeb było coś pomiędzy niallem a elle!

    OdpowiedzUsuń
  60. mam pytanie czy pomiędzy Elle a Niallem coś będzie? mam nadzieje ze tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie nic się na to nie szykuje - Elle♥

      Usuń
  61. Nominowałam cię do nagród: Versatile i Libster.
    Pytania na: http://letsworkthroughit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. Anonimowy2:57 PM

    będzie dziś rozdział? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może dzisiaj późnym wieczorem, ale nic nie obiecuje - Elle♥

      Usuń
  63. Anonimowy5:10 PM

    Pytanie do autorek : Nie obrażacie się jak ktoś zrobi trochę podobny blog do waszego * Nie opowiadanie że placówka itp * Tylko ze podobny wygląd ? < Widziałam już taki blog >Więc się tak pytam z ciekawości .: )

    OdpowiedzUsuń
  64. [spam]
    "Przyglądałam mu się i lustrowałam każdy skrawek jago bladego ciała. Trzeba przyznać, że jego cera była niczym mleko, uzupełniały ją blond włosy, które ewidentnie były farbowane, zdradzały go brązowe odrosty, ale szczerze to dodawały mu uroku. Jego niebieskie, przepiękne oczy kierowały się z góry na dół po moim ciele, czułam się dziwnie, gdy tak robił [...]"
    Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na piąty rozdział z perspektywy Lottie i liczę na szczerą opinię, oraz byłoby miło, gdybyś dodał/a do obserwowanych i wpadał/a częściej. Przepraszam za spam i pozdrawiam serdecznie
    http://believe-in-magic-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  65. Dzisiaj będzie może rozdział ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie ;c nie mam siły i nastroju na pisanie, przepraszam - Elle♥

      Usuń
    2. spoko :) ale jutro raczej będzie ? ;D

      Usuń
    3. późnym wieczorem pewnie tak - Elle♥

      Usuń
  66. Przepraszam za spam !
    Zapraszam :D ran-potem-kochaj-mnie.blogspot.com

    Nigdy nie zastanawiałem się nad tym co będę robić w przyszłości. Nigdy nie było to ważne, aż do teraz… Poczułem co to znaczy kochać i być kochanym.

    Wiele razy myślałem nad moim życiem. Nad tym jakie jest. Zrozumiałem, że jest puste i nic nie warte….

    Udawałem dojrzałego mężczyznę, a byłem dzieckiem. Kochałem, a zdradzałem. Obiecywałem, a kłamałem.

    Szukałem miłości, a ona stała obok mnie. Kiedy ją zauważyłem, było już za późno. Zostałem sam, z marzeniami i tęsknotą.

    Wierzysz w miłość ?
    Wierzysz w przeznaczenie ?
    Wierzysz w miłość między dwojgiem ludzi ?
    Wierzysz w bezinteresowność ?
    Wierzysz w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny ?
    A może, to wszystko było zwykłym przypadkiem ?

    OdpowiedzUsuń
  67. Anonimowy6:11 PM

    ej niech coś będzie pomiędzy niallem a elle

    OdpowiedzUsuń
  68. Zapraszamy do nas i jeśli mogłybyście nas informaować o następnych rozdziałach, byłybyśmy wdzięczne ;) http://stayalivejuststayalive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  69. Rozdział jak zawszę swietny.
    Mam pytanie czy pojawi się rozdział z perspektywy Amfy, bardzo bym chciała.Lubie tą postać choć wydaję się bardzo tajemnicza, choć nie raz gra jedną z ważniejszych ról.
    :)Baaardzo proszę!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najprawdopodobniej się pojawi - Elle♥

      Usuń
  70. Anonimowy8:57 PM

    Kiedy następny rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może dzisiaj, ale nie wiem. mamy też życie prywatne - Elle♥

      Usuń
  71. Jak zwykle świetny *_* Wcześniej nie komentowałam, bo najzwyczajniej nie miałam na to czasu, ale teraz postaram się to nadrobić :D

    Niall: Kogo darzysz największym zaufaniem?
    Zayn: Od początku pobytu w szpitalu spałeś z kimś oprócz Fleur?
    Niall: Czy kiedykolwiek z kimś spałeś, albo byłeś w kimś zakochany?
    Fleur: Czy według ciebie Louis poradzi sobie sam po wyjściu ze szpitala? Nie uważasz, że będzie to dla niego zbyt duża zmiana?

    Zapraszam na 1 rozdział na moim blogu :3
    dying-was-never-so-hard.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niall: Myślę, że swój pamiętnik.
      O tym czy Zayn z kimś innym sypiał będzie wspomniane.
      Niall: Nigdy z nikim nie spałem i nie byłem zakochany, ale miałem dziewczyny.
      Fleur: Myślę, że Louis jest świadomy tego, że jego mama nie pozwoliła by mu oddalić się gdzieś samemu. Przy nim musi ktoś być i starać się go pilnować, gdyż w każdej chwili może się coś stać.

      Usuń
  72. Boże! Ta rozmowa z Chuckiem.. Świetnie to opisałaś, wszystko ze szczegółami.. Momentami poczułam jakbym naprawdę tam była.. Piszesz świetnie.. naprawdę jest czego pozazdrościć.. Macie świetne pomysły, oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  73. Genialnie piszecie. Bardzo podoba mi sie wasz blog :)

    OdpowiedzUsuń