1.06.2013

2 rozdział

Z perspektywy Fleur w tle
17 października 2012
-Fleur, uspokój się- wyszeptał Zayn w znaczący sposób mi się przyglądając.
Chyba tylko on wiedział dlaczego dzisiejszego dnia jestem tak bardzo zdenerwowana. Doskwierał mi głód narkotykowy, który w powolny sposób mnie niszczył.
Co jakiś czas mój organizm – który przez wiele lat dzień w dzień dostarczane miał narkotyki – odmawiał przymusowego leczenia w Rivendale Hospital. Pragnął morfiny, kokainy i heroiny. Wszystko by go zadowoliło. Nie ważne co i nie ważne w jakiej ilości, interesowało go tylko to, by przyniósł mu ulgę.
Chciałam tylko by mocny ból głowy oraz bolący brzuch – który pragnął zwrócić wszystko co się w nim znajdowało – zniknął. Mimo, że od dwóch dni nie miałam nic w ustach czułam się pełna. Wydawało mi się, że zamiast unikać jakiegokolwiek jedzenia, ja je po prostu jadłam. Na szczęście to były tylko złudzenia. Nie tknę żadnej żywności, a zwłaszcza tutaj.
Marzyłam o tym, by trzęsące się ręce oraz dygająca w mocny i szybki sposób noga uspokoiły się. Tak ciężko dzisiejszego dnia było skupić mi się na czymkolwiek.
W pewnym momencie na swojej nodze poczułam czyjąś rękę – chudą, dużą i chłodną. Od razu domyśliłam się, że jest to Zayn, gdyż nikt – oprócz Nialla, jego i mnie – nie siedział przy okrągłym drewnianym stole znajdującym się w salonie, czyli sercu szpitala.
Najprawdopodobniej mój przyjaciel chciał mnie w ten sposób uspokoić, jednak to na mnie nie działało. Mimo, że swoimi palcami sunął coraz wyżej, to ja i tak pragnęłam tylko jednego.
Narkotyki potrafią zniszczyć człowieka. Mówiłam sobie to tylko raz, tak by mój organizm miał siłę. Przez jakiś czas może tak było, jednak dopiero po prawie dwóch latach zdałam sobie sprawę, że utknęłam w tym bagnie. Wciąganie kokainy i zaspokojenie głodu stało się ważniejsze niż spełnianie marzeń, spotkanie się ze znajomi czy opieka nad młodszą siostra.
Odpalając kolejnego już papierosa przyglądałam się zachodniej ścianie, na której znajdowało się wiele okien. Widok na ogród w jakimś stopniu mnie uspokajał. Tęskniłam za spędzaniem nieograniczonej ilości czasu na świeżym powietrzu. Będąc w Rivandale straciłam wszystko i mimo, że chciałabym powrócić do czasów, gdy działanie narkotyków nie było mi znane, to ciężko jest mi to zrobić. Może ludziom wydaje się, że jestem silną osobą, którą nic nie rusza lecz to tylko pozory.
W powolny sposób zaciągając się papierosem odwróciłam wzrok od okna i spojrzałam na Zayna, który z zaciekawieniem mi się przyglądał. On – tak samo jak ja – często myślami był gdzieś indziej. Nie przywiązywał większej uwagi do tego co się dzieje w około. Pod tym względem jesteśmy do siebie podobni.
Cały czas czułam na swojej nodze rękę Zayna, która w delikatny sposób mnie gładziła. Czarnowłosy – z małym fragmentem blondu na grzywce – też miewał takie dni jak ja. On niestety nie tylko pragnął narkotyków i innych środków odurzających ale brakowało mu także alkoholu. Przynajmniej miał wsparcie w rodzinie. Moi postanowili zapomnieć o kimś takim jak Florence Wilson.
Czując w płucach dym spojrzałam na Nialla, który coś opowiadał. On także przeszedł wiele – chyba jak każdy pacjent tego szpitala. Przez presję wywołaną z powodu rodziców, znajomych, szkołę i w ogóle całe środowisko zaczął okaleczać samego siebie. Zapewne gdyby nie jego wścibska matka, która przeczytała jego pamiętnik, Niall wciąż znajdowałby się na wolności.
-Słuchacie mnie? – spytał nagle spoglądając na mnie i Zayna. Mulat pośpiesznie zabrał rękę z mojego uda i kiwnięciem głowy odpowiedział na zadane przez Nialla pytanie.
Gasząc w popielniczce skończonego już papierosa rozejrzałam się po salonie, w którym oprócz naszej trójki znajdowało się tylko kilka osób.
To pomieszczenie, które my pacjenci nazywamy sercem szpitala jest przestronne i należy do jednych z większych pokoi znajdujących się w Rivendale.
Znaleźć tutaj możemy kilka foteli, dwie kanapy – jasno kremowe i duże – naprzeciwko których znajduje się stary, lecz wciąż dobrze działający telewizor. Parę stolików z warcabami, szachami, chińczykiem, scrabblami, czy kartami do gry – w jakiś sposób przecież muszą umilić nam czas. Na oknie stoi małe radio, które w tym momencie było wyłączone. Nikt nie miał ochoty na słuchanie muzyki.
Gdy rozglądałam się po salonie moją uwagę przykuła mierząca kilka centymetrów ponad metr siedemdziesiąt blondynka – w luźnym błękitnym swetrze, czarnych spodniach i zwykłych trampkach. Wchodząc do pomieszczenia widać było po Elle dezorientację oraz zakłopotanie. To dopiero jej drugi dzień w szpitalu, czemu się dziwić.
-Spójrzcie na Bambi. – Zwróciłam się do chłopaków, którzy od razu spojrzeli na nową pacjentkę.
Wczoraj w czasie obiadu Niall opowiedział mi oraz reszcie naszych przyjaciół, że zdążył poznać już Elle. Jak się okazało dziewczyna podobno była bardzo zszokowana tym, że na rękach farbowanego blondyna znaleźć można nowe oraz stare blizny po okaleczaniu się. Czyżby wcześniej nie spotkała nikogo, kto tak robił?
Bambi w niepewny sposób rozglądała się po salonie, cały czas bawiąc się rękawem swojego swetra. Mijając kanapy usiadła przy jednym ze stolików, po czym spojrzała na naszą trójkę. Szybko jednak spuściła wzrok, gdyż zauważyła, że się jej przyglądamy.
-Wydaje się dziwna – stwierdził Zayn.
-Bardziej zagubiona. Jak ty byś się czuł gdyby ktoś wykorzystał cię tak jak ją?
-Nadal sądzę, że jest dziwna. – Kłócił się czarnowłosy z Niallem.
Nie przysłuchiwałam się ich dalszej wymianie zdań, gdyż podniosłam się z krzesła i podeszłam do stolika, przy którym siedziała Elle. Kiedy tylko zauważyła moją osobą zaczęła w nerwowy sposób rozglądać się po pokoju. Bała się, że znowu – tak jak wczoraj – upokorzę ją przy wszystkich. Dzisiaj jakoś nie mam na to ochoty.
-Cześć Bambi – przywitałam miłym głosem blondynkę.
-Cześć – odparła bardzo cicho i ledwo słyszalnie przyglądając się swoim dłoniom, którymi w nerwowy sposób poruszała.
-I jak ci się spało?
Dziewczyna przez chwilę nic nie mówiła, aż w końcu bezwładnie wzruszyła ramionami.
Po zachowaniu Elle widać było niechęć skierowaną do mnie. Nie dziwiłam się jej, gdyż to chyba normalne kiedy ktoś cię publicznie ośmiesza. Domyślam się, że powinnam ją przeprosić lecz nie chcę. Nie czuję teraz takiej potrzeby.
Ciszę – trwającą między mną, a nią – przerwał Niall i Zayn, którzy dosiedli się do stołu. Farbowany blondyn z lekkim uśmiechem przywitał się z nową pacjentką.
-My chyba nie mieliśmy okazji się poznać. Jestem Zayn.
-Elle – odpowiedziała ściskając jego dłoń.
Między nami ponownie zapadła cisza. Nigdy nie byłam osobą, która prowadzi z kimś długie i zawzięte rozmowy na jakiś temat. Czasem – gdy oczywiście trzeba – coś wtrącę lub wyjaśnię.
-Poznałaś już kogoś? – zapytał Zayn chcąc w ten sposób przerwać niezręczną atmosferę, jaka panowała między nami.
-Wczoraj poznałam dziewczynę. Chyba miała na imię Mia. – Czarnowłosy, Niall i ja spojrzeliśmy lekko zdziwieni na siebie, aż w końcu zrozumieliśmy o kim mówi Bambi.
-Ah, Mia. To ta co się tnie, jest cicha i spokojna. Wiecie, matka nie wiedziała co jest jej dziecku, aż w końcu zauważyła blizny i postanowiła wysłać ją tutaj.
Moi przyjaciele i blondynka z lekkim zaciekawieniem przyglądali mi się. Jestem chyba jedyną osobą w szpitalu, która doskonale wie kto na co choruje i z jakiego powodu znajduje się w tej placówce. Lubię wszystko wiedzieć i zawsze dopnę swego, by zdobyć potrzebne mi informacje na dany temat. Taka już jestem i nic nie można z tym zrobić.
-A poznałaś Davida i Alexa? – Głową wskazałam na dwóch chłopaków siedzących na kanapie. Alex – brat bliźniak Davida – zajmował jedną sofę wraz ze swoją „przyjaciółką” Pandą. O niej porozmawiamy później.
Dwaj, dziewiętnastoletni chłopacy o ciemnej, lecz idealnej karnacji, z ciemnymi włosami szeroko uśmiechali się pokazując swoje idealne, białe i równe zęby – oni nigdy nie byli smutni. Oboje mierzyli mniej więcej jakiś metr osiemdziesiąt, może siedemdziesiąt osiem wzrostu. Mimo, że są bliźniakami dwujajowymi widać między nimi jakieś podobieństwo. Mleczne oczy w odcieniu czekolady i charakterystyczne duże nosy to rzeczy, które ich łączyły. Ułożenie brwi także mieli podobne. Jednak Alex różnił się od Davida tym, że jego zaokrąglone, małe uszy trochę bardziej odstawały. Był on także nieco chudszy od swojego brata, ale – tak samo jak David – miał mięśnie, które przyciągały uwagę dziewcząt.
Pandora lub znana każdemu pod pseudonimem Panda to – jak już wcześniej mówiłam – mierząca minimalnie ponad metr siedemdziesiąt szesnastolatka, która swoje sięgające aż do pasa włosy ma w dwóch odcieniach. U góry ciemny brąz, a na dole blond. Miała ona bardzo jasną cerę i na dodatek bardzo delikatną. Wystarczyło, że ktoś przez przypadek dotknął ją zbyt mocno, a już po chwili tworzyły się siniaki. Biedny Alex, musiał w pewnych sytuacjach bardzo uważać, gdyż przecież nie chciał zrobić krzywdy swojej najlepszej przyjaciółce. Jej nosek był bardzo malutki i słodki, a na równych już zębach znajdował się aparat ortodontyczny, który dodawał tylko uroku.
Oderwałam wzrok od tej trójki przyjaciół i spojrzałam na Elle, która z zaciekawieniem im się przyglądała. Chcąc jej wyjaśnić kto jest kim zaczęłam opowiadać.
-Ci dwaj na kanapie to bliźniacy, Alex i David. Zapamiętaj sobie jedno Bambi; Alex zawsze jest z Pandą. Jak to zawsze bywa w rodzeństwie, któreś musi być zabawniejsze. W tym przypadku padło na Alexa. Żartów jego brata mało kto rozumie, ale czasami – naprawdę bardzo rzadko – zdarza mu się powiedzieć coś chodź trochę śmiesznego.
-Oboje są żywi – wtrącił Zayn. – Uwielbiają tańczyć i nie zdziw się, gdy w nocy obudzi cię ich hałas. W ogóle nie śpią, więc jak w nocami będzie ci się nudzić możesz z nimi oglądać telewizje.
-Co im jest?
-Byli uzależnieni od leków nasennych i próbowali popełnić samobójstwo. Wszystko zostaje w rodzinie. – Oznajmiłam, po czym zaczęłam opowiadać ich historię. – Oboje przyjaźnili się od dziecka z Natalie. Razem tańczyli, razem chodzili do szkoły, razem spędzali wolny czas. Byli po prostu najlepszymi przyjaciółmi na śmierć i życie. Dosłownie. Od dziecka mieszkali z dziadkiem, gdyż rodzice zmarli w wypadku samochodowym i każdy podejrzewał, że przez złe wydarzenia nie mogą spać po nocach, ale dopiero później okazało się, że któreś z rodziców musiało chorować na bezsenność. Ale to nie jest ważne. Pewnego wieczoru we trójkę weszli na dach swojego domu. Ich przyjaciółka wypiła wtedy zbyt wiele i powiedziała, że chce być jak ptak. Nim Alex i David się zorientowali Natalie zeskoczyła z dachu. Nie zdążyli jej uratować, gdyż zmarła na miejscu. Męczyło ich poczucie winy więc wspólnie podjęli decyzję o samobójstwie. Ich dziadek znalazł ich w ostatniej chwili.
Osoby siedzące przy drewnianym, okrągłym stole przyglądały mi się. Widząc w oczach Nialla, Zayna i Bambi ciekawość domyśliłam się, że chcą najprawdopodobniej usłyszeć historię reszty pacjentów.
Spojrzałam na śpiącą – na kolanach Alexa – Pandę. Ona mimo tak młodego wieku wiele przeszła w swoim krótkim życiu.
-Pandora to ta dziewczyna śpiąca na nogach Alexa. – Głową wskazałam na szesnastolatkę, przy tym głównie zwracając się do Elle, która jeszcze nie kojarzyła większości pacjentów. – Trafiła do szpitala w kwietniu. Kto by się spodziewał tego, że ona jak i bliźniacy mieszkali w tym samym mieście. Bristol musi być większy niż mi się wydaje, gdyż wcześniej się nie znali. Jej matka wyjechała z jakimś facetem do Włoch, gdy ona miała dziesięć lat. Zostawiła ją, jej zapracowanego i na nic nie zwracającego uwagi ojca oraz młodszego brata. Obstawiasz, że ile lat miała, gdy zaczęła ćpać? – spytałam Bambi, która z lekko zmieszaną miną odpowiedziała:
-Piętnaście?
-Błędna odpowiedź. Już w wieku dwunastu lat zaczynała powoli uzależniać się od różnych leków. Brała nieustannie coś na ból głowy, na ból brzucha czy na wzmocnienie organizmu. Alkohol także nie był jej obcy. Gdy skończyła piętnaście lat nie obchodziło ją to, w jakim stanie wraca do domu. Już od roku była uzależniona od kokainy i wszystko traciło dla niej sens. Życie, rodzina – która jej zdaniem już nie istniała – szkoła. Nieraz gdy wracała do domu po jakieś imprezie ojciec ją szarpał, wyzywał od dziwek, kurw czy szmat. Uważał, że puszcza się na prawo i lewo oraz mówił, że nie będzie wychowywał jakiegoś bękarta, który mógłby być wpadką jego córki z jakimś trzydziestoletnim narkomanem. Ich kłótnia zawsze kończyła się tym, że jej młodszy brat płakał, a ona zdenerwowana jeszcze bardziej unosiła się na niego. W końcu pewnego wieczoru, kiedy wróciła z dyskoteki tak poszarpała się z ojcem, że ponownie opuściła dom. Na dworze ćpała i nie zwracała uwagi na to, że rano musi iść do szkoły. Przypomniała jej o tym koleżanka, która do niej zadzwoniła. Mimo, że była całkowicie naćpana postanowiła iść na lekcje. Tam zemdlała i ojciec nie mógł udawać, że nie wie o jej problemach z narkotykami. Została wysłana do Rivendale, gdzie wreszcie znalazła szczęście.
-Ale nie jest z Alexem – oznajmił Niall – Są bardzo, ale to bardzo bliskimi przyjaciółmi. Nie zdziw się, gdy zobaczysz ich całujących się, czy nocą zakradających do łazienki. Po prostu lubią ją razem, jakby to powiedzieć, zwiedzać.
Wraz z farbowanym blondynem i moim najlepszym przyjacielem lekko się zaśmialiśmy. Śmieszną dla nas sytuacją jest to, że we dwójkę zaparcie upierają się przy tym, że nie są razem. Wszyscy widzą i wiedzą, że ciągnie ich do siebie. Panda i Alex to idealne połączenie i sądzę, że gdy w końcu opuszczą szpital będą razem szczęśliwi.
Spojrzałam w stronę fotela, na którym siedziała szczupła i wysoka – bo mierząca aż metr osiemdziesiąt – osiemnastolatka o blond włosach, sięgających do ramion. Hanna – bo tak miała na imię – była niebieskooką dziewczyną, o bardzo jasnej cerze i wystających kościach policzkowych. Cicha, skryta, zamknięta w sobie, tak jak większość pacjentów okaleczających samych siebie. Unikała ona przesadnego kontaktu z resztą pacjentów szpitala – mówi tylko wtedy, gdy naprawdę musi.
-A ona to kto? – Bambi kątem oka spojrzała na Hannah, która siedząc na fotelu przyglądała się powtórce jakiegoś serialu. Nie byłam pewna tego, czy w ogóle go oglądała. Myślami – zresztą jak zwykle – była zapewne gdzie indziej.
-To Hanna. W dniu jej urodzin w tragicznym wypadku samochodowym zmarł jej ojciec. Wieść o zabitym mężczyźnie Hannah oraz jej mama usłyszały w telewizyjnych wiadomościach. Wtedy straciła najważniejszą osobę w swoim życiu. Przestała jeść, spać, mówić i chodzić do szkoły. Jedyną drogą ucieczki od wszystkiego było dla niej okaleczanie samej siebie. Niestety zaszło to za daleko i była bliska wykrwawienia się. Jednak w ostatnich chwilach jakaś część jej podświadomości postanowiła zadzwonić na pogotowie. Udało się ją uratować, lecz musiała kilka tygodni spędzić w szpitalu. Jej mama również nie radziła sobie ze śmiercią męża i postanowiła, że najlepiej dla niej i dla Hanny będzie, jak spędzi trochę czasu w Rivendale.
Bardzo współczułam tej blondynce, gdyż w momencie, w którym tracisz któregoś z członków rodziny twój cały świat się zawala. Od Chucka, który nie raz rozmawia z innymi psychologami szpitala wiem, że dziewczyna prawie każdego dnia siada w swoim pokoju na parapecie okna i przegląda stare albumy wspominając swojego najukochańszego ojca.
Mimo, że w mojej rodzinie nie układało się najlepiej to sądzę, że także na wieść o śmierci któregoś z członków zareagowałabym bardzo źle. Najprawdopodobniej zażyłabym bardzo dużo narkotyków, gdyż wiem, że po nich przestałabym cokolwiek kojarzyć.
-A ty?
-Co ja? – zapytałam zdziwiona nagłym pytaniem Bambi.
-Dlaczego ty tu jesteś?
Marszcząc brwi spojrzałam na Elle. Na jej lekko rumianej twarzy dostrzec można było rumieńce, które tworzyły się zapewne z powodu tego, że cała nasza trójka jej się przyglądała. Odkąd ją zauważyłam wiedziałam, że nie lubi skupiać na sobie uwagi, i że takie sytuację ją peszą. Lecz w tym momencie miałam ją gdzieś.
Nie lubię gdy ktoś pyta dlaczego tu jestem. Fakt, że jestem narkomanką i anorektyczką z kilkuletnim stażem powinien im wystarczyć. Powód z jakiego zostałam przyjęta do Rivendale Hospital nie powinien nikogo, ale to nikogo obchodzić. Jeśli będę czuła potrzebę opowiedzenia o tym komuś to zapewne z nim porozmawiam.
Spojrzałam na drzwi – szklane i duże – i zauważyłam Chucka rozmawiającego z Phillipem – jednym ze schizofreników, których w tej placówce jest dość sporo.
-To już nie twój, pierdolony interes.
Ze złością, której nie ukrywałam, odeszłam od stołu. Jestem osobą która łatwo wybucha złością i którą wiele rzeczy irytuje. Tak właśnie było w tamtym momencie.
Zostawiając Zayna oraz Nialla z Bambi szybkim krokiem opuściłam salon. Chciałam porozmawiać z moim psychologiem o tym, kiedy będę miała możliwość wyjścia na cały dzień z placówki. Nie mogę cały czas być zamknięta w tych czterech ścianach. Czasem – chyba jak każdy normalny człowiek – muszę odetchnąć od wszystkiego. Inaczej zwariuje.
Kiedy podeszłam do brązowowłosego mężczyzny, on zakończył swoją rozmowę z Phillipem i z szerokim uśmiechem na twarzy zapytał:
-Coś się stało Fleur?
-Kiedy będę mogła stąd wyjść?
-Mówiłem ci przecież – zaczął lekko zmieszany, gładząc się ręką po twarzy – że twoja terapia będzie jeszcze trochę trwać.
-Nie chodzi mi o zakończenie leczenia, tylko o przepustkę. – Z mocno trzęsącymi się rękoma oraz z mocno bijącym sercem przyglądałam się Charlsowi. Moim marzeniem było usłyszenie od niego słów, że już jutro lub pojutrze będę mogła na jeden dzień opuścić szpital. Jednak po jego smutnej i niezbyt zadowolonej minie wiedziałam, że to co mi powie nie będzie należało do najprzyjemniejszych wieści.
-Fleur, wiesz jak kończą się twoje wyjścia na wolność. Za wszelką cenę próbujesz spotkać się z siostrą, później jesteś wściekła na rodziców i idziesz spotkać się ze starymi znajomymi, którzy jak zwykle namawiają cię do spróbowania nowego towaru. Następnie zamiast wrócić o wyznaczonej godzinie wszyscy cię szukamy. Masz na razie szczęście, że nie złapała cię policja. Wtedy…
-Tak wiem. Skończyłoby się to gorzej. – Dokończyłam za niego.
-Uwierz mi, że Rivandale może nie wydawać ci się wspaniałym miejscem, ale psychiatra więzienny jest gorszy. Ćpunów zwykle nie leczą, ale ty jesteś też anorektyczką. Pamiętaj o tym, że każdy chce tu dla ciebie dobrze.
Ten wysoki, niebieskooki mężczyzna przyciągnął mnie do siebie, a następnie objął. W ten sposób chciał mnie pocieszyć i sprawić bym poczuła się lepiej. Niestety jego próba poszła na marne.
-Muszę teraz iść na terapię. Spotkamy się później? – spytał odsuwając mnie od siebie, a następnie przyglądając mi się.
Nic nie zdążyłam odpowiedzieć, gdyż on pośpiesznie ruszył w kierunku prawego skrzydła szpitala, które należało do psychologów oraz opiekunów – których tutaj było wiele.
Nie wiedząc co ze sobą zrobić postanowiłam pójść do Harry’ego, który zapewnie spał w swoim pokoju. Naprawdę bardzo mi go szkoda, gdyż nie chciałabym przez większość swojego życia tak po prostu spać. To byłoby marnowanie tak cennego czasu, którego mamy niewiele.
Będąc w jadalni zauważyłam, że w moim kierunku zbliża się Emma – blond włosa opiekunka – oraz Helen.
Helen lub Helga – tak nazywają ją pacjenci – to dwudziestodziewięcioletnia psycholożka z sięgającymi do ramion, czarnymi włosami oraz mlecznymi oczami. Prawie nikt za nią nie przepada, gdyż należy ona do osób, które w niechętny sposób kontaktują się z nastolatkami. Dziwne, bo przecież podjęła się pracy psychologa młodzieżowego. Często pali i przeklina pod nosem, w niegrzeczny sposób obrażając ludzi. Często zastanawiam się dlaczego Luke dał jej te pracę.
-Dzień dobry – przywitałam się z nimi.
Helen najwidoczniej zakończyła swoją rozmowę z Emmą, gdyż w momencie, w którym przechodziły obok mnie czarnowłosa poszła dalej. Zdenerwowana blondynka za jej plecami zaczęła robić śmieszne miny, które spowodowane były złością.
-Nienawidzę tego głupiego babsztyla. – Mówiła z poirytowaniem w głosie opiekunka.
-Co znowu zrobiła?
-Święta królowa powiedziała, że może trzeba zakazać wam palić. Wiesz, jej pacjentom to podobno przeszkadza. – Pacjentami Helgi były osoby, które cierpiały na nerwice natręctw. Do nich zaliczał się Liam, jednak nie sądzę, by przeszkadzało mu to, że palimy. Nigdy się przecież nie skarżył.
-Luke się na to nie zgodzi. My się na to nie zgodzimy. – Chcąc o coś poprosić wysoką blondynkę, złapałam ją za ramię i pociągnęłam w kierunku oddalonego od wszystkich stołu. –Masz może towar?
-Nie mam teraz pieniędzy Fleur. Ja też mam ochotę, ale po prostu nie mam skąd załatwić.
-Ty możesz brać w każdej chwili, a ja tu muszę cierpieć – odpowiedziałam zdenerwowana.  Wieść o tym, że Emma nic nie ma sprawiła, że podniosło się we mnie ciśnienie.
-Chciałabym ci naprawdę bardzo w tym momencie pomóc, ale pieniądze będę miała za kilka dni. I na dodatek ty jesteś mi sporo winna – dodała.
-Wiem. Oddam ci wszystko jak wyjdę na prostą.
Siedząc przy stole w nerwowy sposób poruszałam nogą, a ręce – które mi się trzęsły – nie chciały przestać drżeć. Czułam się źle i moja przyjaciółka, bo tak chyba mogę nazwać Emmę, widziała to po moim zachowaniu.
Ręką zaczesała swoje włosy po czym głośno westchnęła i rzekła:
-Dobra idź się przespać, bo wyglądasz tragicznie, a ja zobaczę co da się zrobić. Do wieczora powinnam załatwić coś dla ciebie i Zayna.
Słabo uśmiechnęłam się do blondynki, która wiedziała, że w ten sposób jej dziękuje. Nie często wypowiadam takie słowo. To dziwne, ale naprawdę z wielkim trudem przychodzi mi coś takiego.
Odeszłam od stołu i jak gdyby nic schodami ruszyłam na trzecie piętro, które należało do chłopaków. To właśnie tam działy się różne, dziwne rzeczy. Mijając pacjentów, którymi nie zawracałam sobie głowy w końcu dotarłam do pokoju, który był moim celem. Nawet nie zastanawiałam się nad tym by zapukać, gdyż Harry zapewne spał i nic nie słyszał.
Jego sypialnia niczym nie różniła się od reszty pokoi. Łóżko pod oknem, obok szafka nocna, naprzeciwko komoda, a ściany jasne. Nie zdziwił mnie także widok leżącego i śpiącego brązowowłosego.
W delikatny sposób zamknęłam drewniane drzwi i na palcach podeszłam do mojego najlepszego przyjaciela. Siadając na brzegu łóżka zaczęłam mu się przyglądać.
Na jego twarzy – idealnej, delikatnej i jasnej – dostrzec można było zmęczenie. Mimo, że spał już bardzo długo to i tak brakowało mu energii. Przerwę w jego śnie przerwać mu musiał Ed, który z samego rana obudziło go na śniadanie, z którego zjadł niewiele. Później z powrotem wrócił do swojej sypialni. Tak mniej więcej wyglądały dni Harry’ego. Spanie, przymusowe wstawanie i ponownie spanie. To smutne, że przez narkolepsję, która jest bardzo straszną chorobą popadł w depresję. To dlatego znalazł się w Rivendale Hospital. Jego rodzice chcieli by przestał wmawiać sobie, że na ciągłe spanie ma wpływ jego lenistwo.
Siedząc na łóżku ze skrzyżowanymi nogami w delikatny sposób dotknęłam Harry’ego, po czym lekko go szturchnęłam cicho szepcząc jego imię.
-Nie – wymamrotał zakrywając głowę kołdrą.
-Harry obudź się. Proszę.
Chłopak jeszcze przez moment miał problem z rozbudzeniem się, jednak gdy w końcu zrozumiał, że nie dam tak łatwo za wygraną rękoma otarł swoje oczy i już po chwili przyglądał mi się.
-Coś się stało?
-Po prostu się stęskniłam – odpowiedziałam ze słabym uśmiechem.
Na twarzy Harry’ego pojawiła się radość, która ukazała jego równe zęby oraz dwa słodkie dołeczki. Chwycił mnie za ręce i przyciągnął do siebie. W ten sposób oboje byliśmy wtuleni w siebie w lekki sposób się kołysząc.
-I dlatego mnie obudziłaś?
-Tak, to źle?
-Nie – odpowiedział kładąc się do łóżka i ciągle mnie obejmując.
W ciszy i spokoju leżeliśmy w jego łóżku. Głowę położoną miałam na jego klatce piersiowej, która w powolny sposób unosiła się w górę i w dół. Harry już przysypiał, a ja przyglądałam się niebu, które ze słonecznego i czystego zmieniało się w szare i pochmurne. Zanosiło się na mocny deszcz.
-Harry śpisz? – Spytałam opierając brodę na swojej ręce i z dołu przyglądając mu się.
-E-ee – odburknął przecząco mój przyjaciel.
-Myślisz, że kiedyś się rozstaniemy? Chodzi mi o ciebie, Zayna, Nialla, Liama, Danielle, Louisa i mnie?
-Nie – zaczął z trudem zaspanym i zachrypniętym głosem. – Nasza siódemka jest popierdolona i nie ma możliwości byśmy szybko opuścili to miejsce.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Myśl o tym, że miałabym stracić kogokolwiek z nich jest czymś najgorszym. To moi jedyni przyjaciele i tylko ich uważam za kogoś tak ważnego.
Leżąc z zamkniętymi oczami na piersi Harry’ego poczułam jak mocno obejmuje mnie ręką. Zaspanym i ledwo słyszalnym głosem oznajmiłam:
-Kocham cię Harry.
-Ja ciebie też Fleur – odpowiedział po dłuższej chwili, gdy oboje już prawie spaliśmy.


Dziękujemy wam za tyle komentarzy. Mimo, że większość z nich to tak naprawdę "Super zapraszam do mnie" to i tak dziękujemy ♥
Miło usłyszeć, że historia wam się podoba :) Następny rozdział zapewne w sobotę/niedziele.
Cały czas możecie zadawać pytania wszystkim bohaterom jak i nam autorkom :)
Zachęcam do komentowania ♥

121 komentarzy:

  1. Rozdział jest wspaniały, świetny, rewelacyjny, niesamowity, przepiękny itp :)
    Mam pytanie do Fleur:
    Który z chłopaków podoba ci się najbardziej ? Taki na pewno musi być :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy12:48 AM

    Świetny rozdział, jak zwykle :)! Uwielbiam twoje opowiadania! Nawet dużo dzieje się w tym rozdziale, piszesz bardzo ciekawie. I obie jestescie bardzo ładne! Wchodzę na wasz prywatny blog :)

    Pytania do autorek:

    1. Macie zamiar wydać książkę?
    2. Kto z waszej rodziny wie o blogu?

    Pytania do bohaterów

    1. Niall: podoba ci się Elle?
    2. Fleur: wyjdzie na jaw dlaczego jesteś w tej placowce?

    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorki:
      1. Moim marzeniem jest wydanie książki i robię coś w tym kierunku. Dzisiaj w nocy chwilę po napisaniu rozdziału, fragment został wysłany do wydawnictwa, które ma dać mi znak - elle ♥
      2. Wiem, że u Fleur jej rodzina wiedziała o poprzednich blogach, jednak nie wiem jak jest teraz. U mnie wiedzą, że prowadzę bloga jednak nie wiedzą o jakiej tematyce. Mają świadomość tego, że pisze opowiadania.
      Bohaterowie :
      1. Myślę, że to za wcześnie by wypowiadać się o nowej pacjentce - Niall
      2. Zapewne tak - Fleur

      Usuń
    2. Anonimowy12:53 AM

      To świetne, że możecie wydać książkę! Piszesz wspaniale, Wasze opowiadania mają to "coś" :) Naprawdę, rozwijaj talent, bo jest ogromny <3

      Usuń
  3. Jak zawsze rozdział świetny :) Pozdrawiam :D

    Małe pytanie: który z głównych bohaterów jest w szpitalu najdłużej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Louis, bo aż ponad rok ale o tym oczywiście będzie powiedziane - elle ♥

      Usuń
  4. A no i pytanie do Harrego :D
    Podoba ci się Fleur?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fleur jest ładna lecz jesteśmy tylko dobrymi przyjaciółmi - Harry

      Usuń
  5. Anonimowy2:06 AM

    aaaaaaaa kocham kocham kocham kocham kocham <3
    Najlepiej, poprostu uwielbiam Fleur i czekałam cały tydzeń na ten rozdział, wchodziłam codziennie po 5 razy tylko żeby sprawdzić :>
    Pyyytania:
    Fleur:Danielle jest twoją przyjaciółką ale nigdy z nią nie rozmawaiałaś?
    Fleur: Wolisz Zayna czy Chucka?
    Emm Dlaczego dajesz jej te narkotyki jeśli macie jej pomóc?
    Fleur: Polubiłaś bardziej Elle?
    Czy inni bohaterowie będą odgrywać duzą role w opowiadaniu?
    Niall: Uważasz że Elle jest ładna?
    Fleur : lubisz Mie lub Pandę?

    IIII PANDORA ŁADNA JESTEŚ <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fleur: Czasem by ktoś był twoim przyjacielem nie trzeba z nim dużo rozmawiać. Czuje się to bliską więź z kimś i tak mam z Danielle. Mimo, że nic nie mówi to mimiką twarzy potrafi pokazać co myśli lub co chciałaby powiedzieć.
      Myślę, że wybór między Chuckiem a Zaynem jest trudny.
      Emma: Jestem osobą, która sama ma z tym problemy. Sądzę, że ci pacjenci i tak już dużo przeszli więc pomagam im na swój sposób. Załatwiam im narkotyki, jakieś telefony by mogli zadzwonić w każdym momencie, jakieś leki.
      Fleur: Między mną a Elle są dziwne relacje. W pewnym momencie ją lubię i mi nie przeszkadza, ale nagle coś się psuje.
      Będziemy wspominać także dużo o innych bohaterach.
      Niall : Ma ona bardzo delikatną urodę.
      Fleur: Prawie każdy pacjent jest mi bliski, jedni bardziej inni mniej, ale tak lubię je.

      Usuń
  6. Anonimowy8:12 AM

    FAJNE

    OdpowiedzUsuń
  7. macie ciekawy sposób pisania, co bardzo mi się podoba. cieszę się też że zostawiłyście u mnie komentarz z linkiem do waszego bloga. opowiadanie jest zajebiste, czekam na kolejny rozdział. o którym chciałabym żebyście mnie poinformowały na http://onedirection-all-you-need-is-love.blogspot.com/
    P.S. genialny pomysł i fabuła :P

    OdpowiedzUsuń
  8. cbhsaefhJKFECjkseh GENIALNY *.* Emma: Dlaczego załatwiasz narkotyki dla Fleur ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem osobą, która sama ma z tym problemy. Sądzę, że ci pacjenci i tak już dużo przeszli więc pomagam im na swój sposób. Załatwiam im narkotyki, jakieś telefony by mogli zadzwonić w każdym momencie, jakieś leki. - Emma

      Usuń
  9. Wspaniałe!!!
    Niepojęte jest dla mnie, jak można tak wspaniale pisać!!!
    Będziecie nas informować, jaką dostałyście odpowiedź z wydawnictwa?
    Love xoxo
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, poinformujemy was o tym, ale trzeba czekać aż dwa miesiące lub więcej - elle ♥

      Usuń
  10. Choć pewnie już to pisałam to strasznie podoba mi się wasz styl pisania ;DDD Chciałabym mieć taki talent jak wy ;)))
    Najbardziej z tego rozdziału spodobała mi się końcówka, kiedy Fleur poszła do Harry'ego. To było w pewnym sensie słodkie ;D

    Przy okazji zapraszam do mnie:
    x1dforevernumber1x.blogspot.co,

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham, kocham, kocham <3 Macie ooogromny talent *_*
    Mam pytanie do Fleur: Miałaś kiedykolwiek "bliższe" stosunki z Harrym, Niallem, albo Louisem???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Z nimi nie miałam bliższych stosunków - Fleur

      Usuń
  12. moim zdaniem rozdział był bardziej wprowadzający i informujący i nie było w nim za dużo akcji, ale nawet okej:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Matko, matko, matko.! Mam nadzieję, że będzie książka.! A jak nie to wydawnictwo ma nieźle przerąbane ; D
    Dziewczyny, kolejny wspaniały rozdział na waszej długiej liście dzieł < 3 Ta historia już teraz jest wyjątkowa i znacznie różni się od wszystkich tych, które zdarzyło mi się czytać do tej pory - a uwierzcie było tego całkiem sporo : ) UWIELBIAM WAS.!
    Niecierpliwie czekam na kolejny rozdział ; *****

    Pozdrawiam, Alexx.

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy12:35 PM

    Poda ktoś nazwy ich poprzednich blogów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. http://young-pretty-lovely.blogspot.com/
      2. http://mean-hungry-lovers.blogspot.com/
      3. http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/
      wszystkie polecam :D

      Usuń
  15. o matko too opowiadanie jest chba najllepsze wiem że mówie tak o każdym ale cóż wiecie ze to troche działą na psyche?
    serio z tego mogłaby powstać niezła książka!!! czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  16. No, no, na prawdę ciekawy pomysł na opowiadanie. Czytałam różne ale takiego jeszcze nie. Bardzo wciągający, czekam na kolejny rozdział ;>

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy1:16 PM

    Genialny Genialny Genialny *.*
    Kolejny zajebisty rozdział ! Strasznie podoba mi się fabuła tego bloga, nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałam, blog jest po prostu wyjątpowy :)
    Jejkuu ! Byłoby cudownie gdyby wyszła Wasza książka :D
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.
    ~Pozdawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialny <3 Ale czemu taki krótki? :< Ciesze się że tak genialnie piszecie i macie ciekawe pomysły nie tylko na bohaterów. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham to <3 dodajcie szybko następny!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomimo ze to dopiero poczatek opowiadania musze sie sama przed soba przyznac, ze juz zdazylo mnie wciagnac.
    Cudowny rozdzial i juz nie moge doczekac sie kolejnego.*.*

    Pozdrawiam i zycze weny *.*

    OdpowiedzUsuń
  21. Julia Claire Ward, 17-latka, która miała problemy z alkoholem i papierosami, jednak postanowiła zmienić swoje życie. Pomóc ma jej w tym wyjazd na obóz, na którym poznaje nowych ludzi, wrogów i... miłość? Nie w każdej bajce księżniczka jest miła i uprzejma, ta księżniczka ma pazur i pokaże na co ją jeszcze stać :) http://heartache-doesnt-last-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. BOOOŻE KOCHAM To < KOCHAM <3 Czekam na dalej <33 friend-of-famous.blogspot.com zapraszam do mnie .

    OdpowiedzUsuń
  23. jak napiszcie książkę dajcie zaznać na blogu xdd love Fleur <3

    OdpowiedzUsuń

  24. On - arogancki, czasem bezczelny i bardziej zapatrzony w siebie.
    Ona - załamana po stracie rodziców. Zamknięta w sobie.
    Przypadkowe spotkanie może odmienić ich życie, ale czy oni będą tego chcieli? Dowiesz się czytając to opowiadanie. Louis Tomlinson i Nadia Norman w roli głównej ( Nadia - wymyślona przez autorkę ).

    Zapraszam serdecznie i liczę na szczery komentarz z opinią. :)

    [ nadouis-norminson.blogspot.com ]

    OdpowiedzUsuń
  25. boski jest! *_*
    ciekawa jestem czy to wyznanie na końcu to takie przyjacielskie, czy faktycznie kochają się tak jak zakochani ;)
    bardzo podoba mi się opis problemów pacjentów.
    uważam, ze żeby napisać coś takiego trzeba mieć nie tylko wyobraźnię, ale również talent, którego wam nie brakuje.
    nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuje za pozostawienie na moim blogów namiarów na ten blog. Genialnie się go czyta :] czekam na następny rozdział .:)
    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham wasz blog ! <3 niecierpliwie czekam na każdy następny rozdział, powodzenia z wydawnictwem :)

    Wpadnijcie do mnie: http://moje-slodkosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy3:05 PM

    Pytanie do :
    Elle-Kogo dotychczas najbardziej polubiłaś?
    Niall-Polubiłeś Elle?
    +Czekam na rozdział z perspektywy Elle *-*
    Chce się dowiedzieć,o czym rozmawiała z Niall'em i Zayn'em jak Fleur odeszła od stołu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elle: Sądzę, że najmilszą jak na razie dla mnie osobą był Niall oraz Mia
      Niall: Wydaje się sympatyczną dziewczyną

      Usuń
  29. Anonimowy3:07 PM

    Mam takie pytanie odnośnie filmikòw : czy Tworząc je same "oddzielacie" urywki filmòw czy znajdujecie gotowe w Internecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oddzielamy-Fleur ♥

      Usuń
    2. Anonimowy4:48 PM

      dacie jakąś wskazówkę jak to robić ? ;3

      Usuń
    3. po prostu wymyślamy jaki chcemy zrobić filmik z you tube ściągamy potrzebne filmiki i ucinamy fragmenty w programie windows live movie maker - elle ♥

      Usuń
    4. Anonimowy6:36 PM

      Aha, dzięki ;)

      Usuń
  30. Anonimowy3:11 PM

    Zajebisty jak zawsze , szkoda że tak rzadko dodawane ale rozumiem Was . <3
    Fleur :Z którym z Chłopaków uprawiałaś sex ?
    Do autorek : Ile rozdziałów planujecie ?
    Czy będzie kolejny blog ?
    Kiedy planujecie zakończyć tego ( chodzi mi o miesiąc ) .

    Czekam na kolejny rozdział . <3 . <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fleur: Zayn i Chuck
      Autorki: Powyżej 30
      Tak, powstanie po tym
      Dokładnie nie wiemy, na pewno będzie ono trwało długo, gdyż rzadko dodajemy rozdziały.

      Usuń
  31. Pytanie do autorek:
    Ile rozdziałów przewidujecie? :>
    +Czekam na perspektywę Elle <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Rozdział jest cudowny. Szkoda, że będą się rzadko pokazywać, ale ja nie mam na to wpływu. Czekam na następny i życzę weny ; )

    OdpowiedzUsuń
  33. Niektóre zdania do wyrzucenia, typu 'Na jej lekko rumianej twarzy dostrzec można było rumieńce' - bo mówią o tym samym, co było wcześniej, nie wprowadzają nic nowego, ale dotrwałem do końca i fajnie się czytało ;)
    Obserwujemy i zapraszamy też na:
    www.ourloveourpassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Zarąbisty !! z czyjej perspektywy bd następny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następny będzie z perspektywy elle - elle ♥

      Usuń
  35. To jest wciągające czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. aw wkurwiona Fleur ? przepiękne <3
    Czekam nn *_*

    OdpowiedzUsuń
  37. O W MORDE *__* CUDOWNY *___*
    mam takie pytanie czy Elle zakocha się w którymś z chłopaków ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest bardzo trudne pytanie, gdyż Elle jak na razie ma lęk do płci przeciwnej. Boi się, że ktoś może ją ponownie tak skrzywdzić.

      Usuń
  38. Anonimowy5:20 PM

    Fleur :Który jest lepszy w łóżku . Chuck czy Zayn ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oboje na swój sposób są bardzo dobrzy w łóżku - Fleur ♥

      Usuń
  39. Zostałaś nominowana do Liebster Awards. Więcej informacji, na http://mylifeasstevie.blogspot.com/

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Anonimowy6:02 PM

    Szczerze mówiąc z zapowiedzi bloga myślałam,że Elle zakocha się w Harrym.Nie wiem czemu

    OdpowiedzUsuń
  41. CUDO!
    Czekam na nexta ;)
    Buziaki xx

    OdpowiedzUsuń
  42. Genialny rozdział :). Coraz bardziej wciąga mnie ta historia mimo tego iż nie kręcą mnie szpitale psychiatryczne.
    Pytanie do autorek;
    Czy Pandora (Franks) będzie występować w najbliższych rozdziałach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie występować i to nawet często - elle ♥

      Usuń
  43. czytałam poprzedni twój blog i czytam ten i mogę naprawdę stwierdzić że masz talent do pisania. ten rozdział jest wspaniały. jeszcze nigdy nie czytałam bloga z taka fabuła i szczerzę mówię bardzo mi się podoba. jak go czytam mam wrażenie że widzę tych ludzi naprawdę i ze to ja jestem jedną z nich. gdy weszłam na tego bloga i zobaczyłam że dodałaś 1 rozdział i miałaś już ponad 100 obserwujących to pomyślałam, ta dziewczyna ma naprawdę talent skoro tyle osób to czyta. czekam z niecierpliwieniem na kolejny rozdział i życzę duuużo weny ;) do następnego @gabrysiak_1D

    OdpowiedzUsuń
  44. Super rozdział macie ogronmny taleny. Przyznam że się poplakałam w tej części z Harry'm niewiewiem dlaczego. Poprostu mnie to wzruszyło jak Fleur powiedziała że się za nim stęskniła i tak się zaczeło. Podziwiam was bo piszecie wspaniale, przeczytałam każdy blog i stwierdzam że są świetne.
    Pozdrawiam Lexi ;*
    Mam jeszcze pytanie:
    Kiedy następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sobotę lub niedzielę - elle ♥

      Usuń
  45. Ta końcówka, awww *.*
    JESTEŚCIE NIEZIEMSKIE W TYM CO ROBICIE!
    Zakochałam się w tym blogu, szczególnie dlatego, że ma taką tematykę <3
    Czekam z niecierpliwością na następny rozdział :)

    Pytanie do autorek: Dlaczego zdecydowałyście, że akcja tego opowiadania będzie toczyła się w "szpitalu dla trudnych nastolatków"? To wyszło spontanicznie, był jakiś powód, zamierzony cel tego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolimy pisać opowiadania z taką tematyką. Romansidła jakoś nie przychodzą nam do gustu i postacie są nam chyba bliższe - elle ♥

      Usuń
  46. Anonimowy9:34 PM

    kurcze, szkoda, ale to opowiadanie jest trochę dziwne.. nie w moim typie..

    OdpowiedzUsuń
  47. Kolejne pytanie xD Tym razem do Fleur:
    Chciałabyś wrócić do Zayna?

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie wiem, co powiedzieć. Poraz kolejny, po przeczytaniu waszego rozdziału.
    No nie wiem, czytając to czuję taką więź z bohaterami. Fleur ma wiele moich cech, dość znaczących, no ale nie o tym.
    ugh, u was mogłabym czytać nawet 20 stron w wordzie dziennie a i tak bym czytała dalej :>

    OdpowiedzUsuń
  49. Cudny rodział :**
    Tyle się dzieje i te opisy chorych ludzi znajdujących się w szpitalu. Naprawdę ciekawe ;3
    pozdrawiam i czekam na nn ^^

    OdpowiedzUsuń
  50. wspaniały! :D idealnie koloryzujesz słowa, bardzo ładnie komponujesz zdania. Opowiadanie bardzo mi się podoba <3

    justinabathels

    OdpowiedzUsuń
  51. Anonimowy3:17 PM

    Mam takie pytanie do autorek:
    Kim jest Chuck? Czy to jest Charles Atkinson ten psycholog czy ktoś inny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Charles to inaczej Chuck, to skrót jego imienia - Elle ♥

      Usuń
  52. Anonimowy3:23 PM

    Ciekawie podoba mi się . : D
    Zapraszam tez do mnie http://kawaiihiromi.bloa.pl/

    OdpowiedzUsuń
  53. Anonimowy6:06 PM

    Rozdział świetnyyyy <3
    I pytanie: Czy jak będą ferie będziecie dodawać rozdziały częściej??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno nie codziennie jednak będziemy starały się dodawać częściej - elle ♥

      Usuń
  54. OMNOMNOM, GENIALNE.

    OdpowiedzUsuń
  55. Anonimowy2:35 PM

    Boże, Genialne *_______* Bardzo się cieszę, że trafiłam na Waszego bloga :) Bardzo fajny i interesujący pomysł fabuły. Mam jeszcze 2 pytania. Po 1 : Pisałyście może jakieś inne blogi? Jak tak to chętnie bym poczytała ;] I po 2: Znacie może jakieś szkoły średnie (wiecie, coś jak LO w Polsce) w Londynie? Jeśli tak to mogłybyście mi podać nazwy, bo mam zamiar zacząć pisać bloga i chcę, aby akcja toczyła się w takiej właśnie szkole ;] Prooooszę o pomoc, bo w internecie nie mogę niczego znaleźć xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasze poprzednie blogi, które już skończyłyśmy to :
      http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/
      http://mean-hungry-lovers.blogspot.com/
      http://young-pretty-lovely.blogspot.com/
      i niestety nie znamy żadnych takich szkół. my nazw szkół szukamy w internecie a wygląd i wszystko wymyślamy same - elle ♥

      Usuń
  56. JAK ZAWSZE ŚWIETNY!!! *_*
    Niall: Masz obecnie kogoś "na oku"???
    http://hate-your-perfection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, jestem teraz w szpitalu psychiatrycznym i nie wydaje mi się, by związek był teraz dobrym pomysłem - Niall

      Usuń
  57. http://my-dreams-to-fulfill.blogspot.com/2013/01/liebster-award.html Zostałyście nominowanie do Liebster Award C: Gratuluję ^_^

    OdpowiedzUsuń
  58. http://loveeonedirectionforever.blogspot.com/

    Extraaaaa kiedy kolejny???
    Czytałam kazdego waszego bloga i sa niesamowite <333
    Zapraszam do mnie !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następny w sobotę - elle ♥

      Usuń
  59. Genialny! Kiedy kolejny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następny w sobotę - elle ♥

      Usuń
  60. Nominowałam was do Liebster Award. Pytania znajdziecie na http://my-life-wolud-suck-you.blogspot.com/2012/11/libster-award.html
    Zapraszam i życzę udanej zabawy ;D

    OdpowiedzUsuń
  61. Anonimowy10:32 PM

    Pytanka:
    Chuck:
    - Dlaczego zostałeś psychologiem?
    - Kim dla Ciebie jest Fleur?
    - Czy przez stosunek seksualny z Fleur, możesz zostać wyrzucony z pracy?
    Fleur:
    - Kim dla Ciebie jest Chuck, a kim Zayn?
    - Dlaczego Twoja rodzina odwróciła się od Ciebie?
    - Jak długo jesteś w ośrodku?
    - Polubisz chociaż w małym stopniu Elle?
    ***
    Tak ogólnie to blog jest zajebisty. Kocham, kocham, kocham, kocham *le godzinę później*, kocham. Nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów. Swoim talentem potraficie wprowadzić czytelnika w miejsce akcji, aby był 'obserwatorem' całej serii wydarzeń z życia bohaterów. Można by czytać, czytać i nie przestawać.
    Pozdrawiam, Natalia. xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chuck:
      -Zawsze lubiłem pomagać ludziom i już na początku szkoły średniej zrozumiałem, że chcę zostać psychologiem młodzieżowym.
      -Fleur jest moją pacjentką, z którą łączy mnie coś więcej. Sam niestety nie wiem dokładnie co.
      -Przez to mogę stracić pracę.
      Fleur:
      -Chuck jest moim psychologiem, z którym łączą mnie dziwne stosunki. Zayn jest za to moim najlepszym przyjacielem, z którym czasem jestem w związku a czasem nie.
      -Moi rodzice zawsze chcieli mieć poukładaną córeczkę, lecz niestety ja ich zawiodłam. Uważają, że ich kłótnie spowodowane są przeze mnie i dla bezpieczeństwa trzymają mnie daleko od mojej siostry.
      -Z małymi przerwami od jakiś 6 miesięcy
      -To jest dziwna sytuacja gdyż czasem mnie irytuje i mam chęć ją zabić, a momentami nic do niej nie mam i traktuje ją jak koleżankę.

      Usuń
  62. Świetne! Trudno inaczej zacząć bo tak jest. Idealnie dobieracie muzykę do rozdziału, bardzo lubię Fleur i Ellie. Dużo tych bohaterów ale to fajnie bo w tym rozdziale opisałyście trochę z czym każdy się zmaga. Nie umiem zbytnio pisać dobrych komentarzy wiec tylko powiem tradycyjnie że czekam na nn.

    OdpowiedzUsuń
  63. Uwielbiam to czytać i nie mogę się doczekać co będzie dalej. Świetnie piszecie. ~Anita

    Zapraszamy na nowy rozdział:
    http://balletandlove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. Świetny rozdział:) widać, że Fleur jest dość trudną osobą, z kolei Ellie nie całkiem godzi się z tym co przeżywa, no i te dodatkowe postacie... super;D
    zapraszam na
    stereo-soldier.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  65. Harry to już twoja decyzja, ale pamiętaj jak Cię wykorzysta to już nie będzie moja sprawa . Masz jeszcze dużo życia przed sobą . Jesteś mądrym, ładnym chłopakiem . Znajdziesz sobie o wiele lepszą nić ta Taylor . Przyjaźń z nią to był mój największy błąd,uwierz . Ona też mnie wykorzystała, a dla tego, że chciała abym nauczyła ją jak być sobą . Niestety, ale później już nigdy się do siebie nie odezwałyśmy. Harry, zastanów się nad tym czy to dobry pomysł - Na blogu . http://sick-me.blogspot.com Pojawił się 1 rozdział . Zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  66. Chcialabym coś mądrego napisać ale ... WOW! Rozdzial cudny:3 Zazdroszczę Wam talentuu!

    'Nie ukrywam, spodobala mi się. Jest taka, samodzielna? Nie, to jest zle okreslenie. Jest inna. Inna niż wszystkie dziewczyny które dotychczas poznalem. To jest to. to mi się w niej podoba.'
    Jeżeli chcesz dowiedzieć się, o kim mówi jeden z bohaterów Herbaty z Marcepanem to zapraszam:) herbatazmarcepanem.blogspot.com
    Jull:)

    OdpowiedzUsuń
  67. Anonimowy11:02 AM

    Kiedy będzie kolejny rozdział i koło której godziny? :)
    I jakie macie plany na dzisiaj? U Was też taka zima za oknem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie dzisiaj wieczorem, ale nie tak późno jak ostatnio. dzisiaj idziemy do kina na Bejbi Blus i tak u nas też jest zima za oknem - elle ♥

      Usuń
  68. Mam głupie pytanie :)
    Jak przesuwacie zdjęcia jak piszecie rozdział?
    Mam z tym DUŻY problem a jak próbuję przesuwać myszką to się nawet nie rusza.!
    Z góry dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Anonimowy2:27 PM

    polecacie jakieś blogi ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://scars-future.blogspot.com/ - elle ♥

      Usuń
  70. Cześć!
    Chciałabym Cię zaprosić na mojego nowego bloga z opowiadaniem o trzech przyjaciołach, o ich codziennym życiu i kłopotach. Nie zabraknie również wątków miłosnych. ;)
    www.lasts-friendship.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  71. Anonimowy6:24 PM

    O ktorej mniej wiecej rozdzial?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaraz kończę go pisać, Fleur sprawdzi i około 21 powinnyśmy dodać - Elle ♥

      Usuń
  72. Podziwiam was za taki talent ♥ sama piszę kilka opowiadań, ale chyba nigdy nie będę potrafiła wam dorównac. Mogę mieć pytanie ? Gdzie wysłaliście swoje opowiadanie? Na jaki e-mail czy coś... bo sama chciałabym tego spróbować. :d
    [SPAM]
    Dziewczyna, której życie zmieni się o 180 stopni wraz z przylotem do Londynu. Nie dość że wkurzy najniebezpieczniejszą mafię to jeszcze będzie musiała stawić czoło gorszemu zadaniowi. Ochroną pięciu dość rozwydrzonych gwiazdeczek. Czy jej się uda ? Czy zazna kiedyś spokoju w życiu ? Jeśli chcesz znać jej losy zapraszam na mojego nowego bloga, na którym jest prolog. Polecam i liczę na komentarz oraz dodanie się do obserwatorów. ;]
    http://could-it-be-destiny.blogspot.com/
    Laura

    OdpowiedzUsuń
  73. Anonimowy8:40 PM

    Już 21:39 ! <3
    Czekam na trzeci rozdział *-*

    OdpowiedzUsuń
  74. Anonimowy8:51 PM

    Szybko szybko szybkoooo !! :D

    OdpowiedzUsuń
  75. Anonimowy9:05 PM

    O ktorej dodacie kolejny rodzial :)? To opowiadanie jest tak ciekawe, że z niecierpliwościa czeka sie na kolejną dawke <3

    OdpowiedzUsuń
  76. Wooow, jestem pod wrażeniem, świetne opowiadanie, wciągające :) Gratuluję :*

    OdpowiedzUsuń
  77. Jak można się z wami skontaktować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. youngprettylove6@gmail.com
      oraz gg
      22398340- Fleur
      40858239- Elle

      Usuń
  78. Anonimowy7:55 PM

    Osz Ty franco! Jak można tak fajnie pisać! Mam swoje podejrzenia, ciekawe czy się sprawdzą

    OdpowiedzUsuń