30 października 2012
Nienawidziłam tego miejsca. To właśnie w nim musiałam opowiadać o swoich wspomnieniach – dobrych, a także tych złych. Mimo, że cały czas starałam się o nich zapomnieć, ktoś w jakiś sposób mi o nich przypominał. Wszystko sprawiało, że moje najgorsze wspomnienia nie chciały odejść. Czułam się tak, jakby było one moim cieniem. Zawsze przy mnie.
Rozglądając się po dużym pomieszczeniu w odcieniach delikatnego błękitu oraz bieli nie przysłuchiwałam się temu, co mówi do mnie rudowłosa. Tak, kolejne zajęcia z psychologiem, na których nie uważałam. To dla mnie nowość, gdyż zwykle byłam uczennicą, która uważnie notowała to, co mówi i tłumaczy nauczyciel. Czy byłam kujonem? Nie, po prostu nauka przychodziła mi z łatwością.
Niestety to się zmieniło wraz z dniem, kiedy zostałam w brutalny sposób wykorzystana. W momencie, gdy napastnik uciekł, przez dłuższy czas bezwładnie leżałam na zimnej ziemi nie wiedząc co mam ze sobą zrobić. Milion myśli – żadna ze sobą nie związana. Czułam się tak jak osoba, która pod wpływem dużej ilości alkoholu zapomina co przed chwilą robiła. Żadne wspomnienie się ze sobą nie łączyło, a myśli się plątały.
„Idź na policję.”
„Powiedz tacie.”
„Zadzwoń do Emily.”
„Krzycz o pomoc.”
„Zabij się.”
„Uciekaj.”
Tysiące pomysłów, a i tak żaden nie wydawał się właściwy i odpowiedni. Jak przez mgłę pamiętam moment, w którym zdecydowałam się na powrót do domu. Nie płakałam – zabrakło mi siły. Mój organizm był wyniszczony w sposób psychiczny jak i fizyczny. Od tego momentu w mojej głowie pojawiła się myśl, że wszyscy chcą zrobić mi krzywdę taką jak tamta osoba. Mężczyźni powodowali u mnie lęk, bałam się zaufać komukolwiek. Niestety wciąż tak jest.
-Elle wiem, że chciałabyś już stąd iść ale musimy jeszcze o czymś porozmawiać– zaczęła miło Clarrisa, która siedząc przy dużym mahoniowym biurku przyglądała mi się co jakiś czas spoglądając na moją karty.– Domyślam się, że nadal nie chcesz mówić o tym co cię spotkało i przyznam szczerze, że mnie to nie dziwi. Niestety z powodu tego, że jest to już nasze trzecie spotkanie to muszę spytać cię o jedną rzecz. I jeśli naprawdę będzie sprawiać ci to trudność to nie musisz odpowiadać.
-Postaram się. – W nerwowy sposób bawiłam się palcami chcąc powstrzymać łzy, które napłynęły mi do oczu. Wspomnienie tamtego wieczoru zawsze powodowały u mnie taką reakcję.
-Z rozmowy z twoim tatą wiem, że w park, w którym zostałaś zgwałcona był miejscem, które w dzieciństwie często odwiedzałaś z rodzicami i starszą siostrą. Jakie skojarzenie masz z tym miejscem?
Clarissa ręką zaczesała za ucho swoje włosy i z szeroko otwartymi, piwnymi oczami przyglądała mi się. Czekała na jakiekolwiek słowa z mojej strony, jednak ja nie potrafiłam wykrztusić czegokolwiek. Wielka gula, która powstała pod wpływem strachu uniemożliwiała mi to. W ustach poczułam także metaliczny smak. Najwidoczniej zbyt mocno zagryzłam wargę.
Zdenerwowana rozglądałam się po gabinecie mojej pani psycholog. Okno, mała beżowa kanapa, na środku duże mahoniowe biurko i skórzany, kręcony fotel. Z tyłu ogromny, starodawny regał, a po mojej lewej stronie drzwi prowadzące do prywatnej sypialni Clarissy. Znałam już to pomieszczenie na pamięć i sądzę, że w każdej chwili mogłabym powiedzieć gdzie co się znajduje.
Nie wiem przez jaki okres czasu trwała cisza między nami lecz kamień spadł mi z serca, gdy pani Boney westchnęła i zamykając kartę rzekła:
-Zakończymy na dzisiaj terapię. Możesz już iść.
Na mojej twarzy pojawił się lekki – ledwo widoczny – uśmiech. Podniosłam się z beżowego, babcinego fotela i powolnym krokiem ruszyłam w stronę wyjścia.
-Elle poczekaj – zwróciła się w moim kierunku kobieta, chwilę przed opuszczeniem jej gabinetu. – Zapomniałam ci powiedzieć, że możesz do kogoś zadzwonić. Dzisiaj mijają dwa tygodnie odkąd jesteś w szpitalu. I pamiętaj proszę, że możesz wykonać tylko jeden telefon.
Na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Stęskniłam się za rozmowami z moim tatą, więc nawet ta jedna i zapewne krótka rozmowa powodowała u mnie radość.
-Dziękuję. – powiedziałam szczęśliwa do Clarissy.
Rudowłosa lekko skinęła głową, po czym wstała ze swojego kręconego, skórzanego fotela i moją kartę położyła na odpowiednią półkę na regale.
Postanawiając jej nie przeszkadzać otworzyłam drzwi i przystanęłam w momencie, gdy je przymykałam. Chciałam ruszyć w stronę telefonu, z którego mogłam zadzwonić jednak moją uwagę przykuł Charles oraz Ed, którzy rozmawiali stojąc przed gabinetem psychologa Fleur. Najprawdopodobniej mnie nie zauważyli, gdyż mocno zdenerwowany Chuck krzyczał na lekko przerażonego blondyna.
-Ty jesteś jakimś zasranym kretynem czy gorzej?
-Ciszej Chuck.
-Nie uciszaj mnie kurwa! Czy ty wiesz co zrobiłeś?! To mogło skończyć się o wiele gorzej! – krzyczał brązowowłosy w nerwowy sposób gestykulując rękoma.
W pewnym momencie, gdy między nimi zapadła cisza, oboje spojrzeli w moim kierunku. Gdy mnie zauważyli ich oczy rozszerzyły się, co spowodowane było zdziwieniem. Chuck, który stał przy drzwiach otworzył je, a następnie chwytając swojego przyjaciela za nadgarstek wciągnął go do pokoju, który już po chwili się zamknął.
Przez sekundę zastanawiałam się nad tym co przed chwilą miało miejsce, lecz postanowiłam nie zawracać sobie tym głowy, gdyż mogła to być ich prywatna sprawa.
Nie myśląc już o kłótni, którą udało mi się podsłuchać ruszyłam w stronę wiszącego telefonu, z którego zadzwonić mogłam do mojego taty. Kiedy do niego podeszłam sięgnęłam po słuchawkę i zaczęłam wciskać guziki z tak dobrze znanym mi numerem. W tym momencie przypomniałam sobie o pewnej sytuacji, która miała miejsce w dniu, w którym zostałam przywieziona do Rivendale Hospital.
Zdenerwowana Fleur przeklinając zakończyła swoją rozmowę z którymś z rodziców. Wtedy wiedziałam już, że jest ona osobą, z którą ciężko mi będzie nawiązać dobre kontakty. Są momenty, w których jest dla mnie miła i zachowuje się tak, jak byśmy były już koleżankami lecz jedno niewłaściwe słowo czy nawet ruch potrafi ją zdenerwować i wyprowadzić z równowagi. Widok niezadowolonej Fleur powoduje u mnie nieprzyjemne dreszcze. W sytuacjach gdy podnosi głos do oczu napływają mi łzy. Boję się, gdy ktoś unosi na mnie głos.
-Halo? – usłyszałam w słuchawce telefonu, kiedy to po kilku sygnałach mój ojciec odebrał.
Moje serce przyśpieszyło, gdyż od dwóch tygodni nie miałam kontaktu z nikim z poza szpitala. To smutne, gdy z powodu przymusowego leczenia odcinają cię od rodziny i przyjaciół. Sądzę, że częstsze kontakty z moim opiekunem w szybszy sposób przywróciłyby mi rozsądek i szybciej opuściłabym szpital.
-Cześć tato. To ja Elle.
-Elle? – spytał zdziwiony. – Wszystko u ciebie w porządku?
-Tak, a jak ty się trzymasz?
-Smutno w domu bez ciebie, ale się nie martw.
-To dobrze, a jak… - zaczęłam lecz mój tata, w pośpieszny sposób mi przerwał.
-Chciałbym porozmawiać słonko, ale nie mogę. Biegnę właśnie na bardzo ważne spotkanie. Porozmawiamy później dobrze?
Nie zdążyłam nic odpowiedzieć, gdyż w słuchawce rozbrzmiewał dźwięk, który oznaczał, że rozmowa została zakończona.
Ze łzami w oczach opuściłam rękę – nadal trzymając w niej telefon. Mój ojciec najwidoczniej zapomniał o tym, że możemy kontaktować się jedynie raz na dwa tygodnie. On zawsze był zapracowany. Sprawy biurowe zawsze były i będą dla niego ważniejsze. Nigdy nie zwracał uwagi na Emily, mamę czy mnie. To właśnie mniej więcej z tego powodu zakończył się ich związek. Mój tata większość sytuacji miał gdzieś i nawet tego wieczoru, gdy wróciłam później niż miałam, on nie zauważył mojego strasznego stanu. Piłka nożna i jedna butelka piwa była dla niego ważniejsza.
-Elle nie płacz. – Powiedziałam do siebie pośpiesznie wierzchem dłoni ocierając łzę, która spłynęła po moim policzku. Odkąd znalazłam się w Rivendale Hospital zdarza mi się to bardzo często.
Na swoje miejsce odłożyłam słuchawkę, po czym głośno westchnęłam i jak gdyby nigdy nic ruszyłam w kierunku schodów, którymi dostać się mogłam na pierwsze piętro. Cały czas myślałam o tym by powstrzymać łzy, które napływały mi do oczu.
Gdy znalazłam się na kwadratowym półpiętrze moją uwagę przykuła dwójka siedzących na krzesłach znanych mi już chłopaków.
Chris to dziewiętnastoletni chłopak, który w szpitalu znalazł się z powodu uzależnienia od leków nasennych. Jak wiecie większość osób zmuszona jest do leczenia psychiatrycznego, jednak on postanowił sam zgłosić się do psychologa. Zastanawiacie się zapewne czemu. To dziwna historia. Jego rodzice – zamężni i zapracowani – chcieli rozpieścić swojego jedynego syna i wychodziło im to bardzo dobrze, aż nie uświadomili swoją pociechę o tym, że ma on zostać lekarzem. Chris preferował jednak modeling, co nie podobało się jego opiekunom, gdyż twierdzili, że i tak nie ma on szans na występowanie na wybiegach. Jednak wszyscy inni twierdzą inaczej. Chris ma pociągłą twarz o śniadym odcieniu z lekkim, kilkudniowym zarostem, który co jakiś czas golił. Mówił, że tak trzeba robić, gdyż nie chce wyglądać jak bezdomny spod supermarketu. Wyraźne i mocno wystające kości policzkowe dodawały mu uroku. Brązowe włosy zazwyczaj stawiał – lubi spędzać czas przed lustrem i nie wstydzi się tego. Delikatny nos dodawał jego idealnej twarzy jeszcze więcej uroku. Mierzył równy metr dziewięćdziesiąt i mimo smukłej sylwetki mógł pochwalić się mocno umięśnionym brzuchem. Mało rozmawia z ludźmi i zazwyczaj, gdy mówi robił to w sposób powolny.
Rich to siedemnastolatek, który cierpi na anoreksję oraz próbował popełnić samobójstwo. Fleur opowiadała mi, że całe swoje życie mieszkał na obrzeżach Londynu ze swoją babcią – rodziców niestety nie zdążył poznać. Wiecznie cichy, samotny, jakby zagubiony na świecie. Podobno bał się jakiegokolwiek kontaktu z rówieśnikami w szkole, gdyż wolał unikać ludzi. Był tak zatracony w swojej samotności, że przestał wykonywać najprostsze czynności jak spanie czy jedzenie. Bardzo szybko wychudł, a jego ciało zaczęło składać się z samych kości i sinej skóry. Stał się słaby i przestał cokolwiek mówić. Całe dnie spędzał w łóżku. Jego babcia bardzo się o niego martwiła aż pewnego dnia zastała go stojącego w oknie ich trzypiętrowego domu. Stał na parapecie płacząc, szlochając oraz przepraszając swoją opiekunkę. Po tym incydencie zdecydowała ona, że powinien podjąć się leczenia w Rivendale Hospital. Nie wiem czy ta historia była prawdziwa lecz sądzę, że Fleur oraz inni jej bliscy przyjaciele nie oszukiwaliby mnie w tych sprawach. Jak mówi większość pacjentów tej placówki – W Rivendale nie ukrywa się, że jest się szalonym. Rich był wysokim i bardzo szczupłym chłopakiem o czarnych włosach i turkusowych, przyciągających oczach. Wolał się trzymać na uboczu z dala od niepotrzebnych ludzi.
Widok chłopaków spowodował u mnie przyśpieszenie akcji serca. Mimo, że wiedziałam, że nie są oni w stanie zrobić mi jakiejkolwiek krzywdy, to mój organizm martwił się, że może być jednak inaczej.
-Skończyłaś terapię? – spytał zachrypniętym głosem Chris. Potwierdzająco kiwnęłam głową, a on z szerokim uśmiechem dodał. – To z przykrością muszę ci oznajmić, że mamy iść na zajęcia muzyczne.
-Zajęcia muzyczne? – Brązowowłosy oraz Rich podnieśli się z krzeseł i idąc obok mnie schodziliśmy schodami w dół.
-Opiekunowie zawsze organizują nam jakieś zajęcia, więc dzisiaj postanowili, że pogramy na jakiś instrumentach. Emma mówi, że to daje upust naszym emocjom.
Opiekunowie zazwyczaj korzystali z tego, że było jeszcze ciepło i mieliśmy możliwość wychodzić na dwór jednak dzisiejszego popołudnia za oknem padał mocny deszcz, który zmuszał nas do zostania w pomieszczeniu.
Gdy we trójkę znaleźliśmy się w salonie opiekunów zauważyłam Emmę, która rozmawiała o czymś z dyrektorem placówki – czyli Lukiem. Pozwalał on mówić nam do siebie na ty, gdyż uważał, że nie jest nikim specjalnym. Sam często mówił: "Jestem waszym przyjacielem i chcę dla was jak najlepiej".
Minęliśmy ich nie chcąc przeszkadzać im w rozmowie. Przechodząc obok frontowego wejścia do szpitala moją uwagę przykuły duże, otwarte drzwi. Przystanęłam chcąc zobaczyć czy coś ważnego się dzieje i wtedy zauważyłam siedzącą na samym dole marmurowych schodów Rosie, która cierpiała na schizofrenię poplątaną z narkomanią. Zastanawiało mnie, co ta dziewczyna o niebiesko-różowych włosach – długich, bo sięgających aż do pasa i lekko pofalowanych – robi.
Dopiero w momencie, gdy znalazłam się już prawie na zewnątrz zauważyłam, że Rosie rozmawia ze słonikiem zrobionym z porcelany.
-Holly chodź do środka, przecież widziałaś już deszcz. – Mówiła zawsze uśmiechnięta dziewczyna, która mierzy około metr siedemdziesiąt pięć. Figurka zapewne jej odpowiedziała, gdyż ona kontynuowała. – Ale Holly, jest przecież zimno. Możemy już iść?
Rosie miała akurat rację, gdyż mocny deszcz padał przy niskich temperaturach, o czym świadczyły moje dreszcze.
-Co jest Rosie? – spytał Chris, który do mnie podszedł.
-Rozmawia z figurką, która chce pobyć na dworze.
Brązowowłosy lekko zdziwiony spojrzał na mnie, a następnie na naszą wspólną koleżankę. Już po chwili znalazł się przy Rosie, do której z szerokim uśmiechem się zwrócił.
-Cześć Rosie. Co ty tutaj robisz?
-Pani Holly chciała zobaczyć jak wygląda deszcz, więc wzięłam ją na dwór. – Dziewczyna spojrzała na swojego porcelanowego słonika, którego zapewne wzięła ze swojego domu.
Widziałam po zachowaniu Chrisa, że nie wie co ma zrobić. W jego brązowych oczach dostrzegłam zakłopotanie, jednak już po chwili ukucnął obok farbowanej na niebiesko-różowy kolor dziewczyny i zwrócił się do figurki należącej do niej.
-Panno Holly, czy chciałaby pani pójść z nami do środka? – Zaproponował, a Rosie z zaciekawieniem przyglądała się słonikowi.
Współczułam im obu, gdyż przemoczeni byli do suchej nitki. Widziałam także, że ciało dziewczyny lekko dygocze, co spowodowane było tym, że ubrana była bardzo lekko.
Na twarzy tej dziewiętnastoletniej dziewczyny pojawił się uśmiech i już po chwili w ręce trzymała swojego porcelanowego słonika.
-Holly mówi, że możemy już iść do środka. I kazała mi nie mówić, ale masz ładne oczy. – Chris szeroko uśmiechnął się pokazując swoje idealnie, równe zęby. Doskonale wie, że podoba się większości dziewczynom w szpitalu, lecz nie wykorzystuje tego.
Oboje weszli po schodach i już po chwili znaleźli się obok mnie. Razem przekroczyliśmy próg kliniki i przyglądając się im obojgu powiedziałam:
-Powinniście się przebrać. Jesteście cali mokrzy.
-To dobry pomysł! – krzyknęła uradowana Rosie w podskokach oddalając się ode mnie i Chrisa.
-Zawsze ją lubiłem. Jest takim radosnym, dziewiętnastoletnim dzieckiem. A teraz przepraszam, ale pójdę się przebrać. – Oznajmił brązowowłosy po czym ruszył w kierunku lewego skrzydła szpitalnego.
Zamknęłam drzwi prowadzące na zewnątrz i moją uwagę przykuł Andy – młodszy ochroniarz, który swoją zmianę miał przeważnie za dnia, gdyż był zaocznym studentem i wieczorami musiał być dostępny. Po lewej stronie, przy frontowych drzwiach znajdowało się niewielkie pomieszczenie należące do osób, które nadzorowały bezpieczeństwo szpitala, monitorując główne wejście. W swoim skromnym pokoiku posiadał również dużą półkę, na której znajdowały się równo poukładane leki, które zażywane były przez nas, pacjentów. Ochroniarz nie tylko musiał pilnować, by nikt nie uciekł, ale także pod kontrolą musiał mieć leki, gdyż nie wiadomo, czy któryś z pacjentów nie próbowałby ich przedawkować.

W tłumie pacjentów uwagę – z resztą jak zwykle – przykuwała Fleur, która siedząc na krześle obok Zayna

Obok nich zauważyłam wygłupiającego się Louisa, zamyślonego i zapatrzonego w jeden punkt Nialla oraz jak zwykle nieobecnego Harry’ego.
Lou zauważył mnie i pomachał do mnie w ten sposób prosząc mnie, bym do nich podeszła. Idąc rozglądałam się na boki, bojąc się bliższego kontaktu z jakimś chłopakiem. Umiem z nimi rozmawiać jednak często robię to myśląc przy tym o tym, co spowodowało moją chęć do zabicia samej siebie. Nadal boję się tego, że ktoś skrzywdzi mnie tak bardzo jak tamten mężczyzna. Przez większość swojego życia będę żyła w strachu.
Mijając pacjentów, którzy zajęci byli sobą wreszcie dotarłam do stolika, przy którym znajdował się Louis oraz reszta. Fleur i Zayn w tym samym momencie zakończyli swój pocałunek.
-Cześć Bambi – przywitała się różowowłosa. Nic jej nie odpowiedziałam tylko usiadłam na krześle znajdującym się obok farbowanego blondyna.
-Będziesz brała udział w zajęciach muzycznych? – pytał uradowany Louis. – Ja i Zayn je uwielbiamy. – Mulat prychnął pod nosem, a nasz wspólny, mocno ożywiony przyjaciel posmutniał. – Dlaczego się śmiejesz?
-Ja się nie śmieję, Louis. To było tak z radości.
Brązowowłosy wyglądał tak, jakby za chwilę miał się rozpłakać, jednak już po sekundzie na jego twarzy pojawiła się radość, która przypominała mi tą za czasów młodości, gdy w czasie świąt otrzymałam swój wymarzony prezent.

-Muszę coś załatwić – oznajmiła nagle Fleur wstając z krzesła i w szybki sposób opuszczając salon. Przy tym minęła się z Emmą i lekko nieogarniętym Edem. Oboje najwidoczniej prowadzić mieli zajęcia muzyczne. Zayn zdziwiony spojrzał na swoją przyjaciółkę lub może dziewczynę i przyglądał się temu, jak znika ona za drzwiami.
Opiekunowie stanęli na środku pokoju i Edward – który ręką zgarniał swoje blond włosy – zaczął głośno zwracać się do pacjentów znajdujących się w salonie.
-Musimy zorganizować wam zajęcia, więc zdecydowaliśmy się na muzykę, bo wiemy, że to lubicie. Chodźcie po instrumenty.
W tym samym momencie do salonu weszli dwaj opiekunowie, którzy wnieśli ogromne skrzynie, w których najprawdopodobniej znajdowały się potrzebne przedmioty. Prawie wszyscy pacjenci podnieśli się ze swoich miejsc i podeszli do Edwarda oraz Emmy, którzy rozdawali im wybrane przez nich samych instrumenty.
-Zayn chodź!- krzyknął Louis do czarnowłosego. Czarnowłosy jedynie przewrócił oczyma, a już po chwili wraz z Lou stał w kolejce po instrument muzyczny.
Harry z głośnym jęknięciem podniósł się ze swojego miejsca i rozciągając się oraz ziewając rzekł:
-Też pójdę, muszę się jakoś rozbudzić. A wy idziecie?
Wraz z siedzącym obok mnie Niallem przecząco pokiwałam głową. On – tak samo jak ja – nie miał ochoty na jakieś bezsensowne zajęcia muzyczne. Brązowowłosy wzruszył ramionami i już po chwili stał obok swoich przyjaciół.
Oprócz mnie i mojego znajomego z zajęć zrezygnował również Amfa, który zaczytany był w swojej książce.
Wraz z Niallem siedzieliśmy cicho przyglądając się zabawie, którą zorganizowali opiekunowie. Każdy pacjent posiadał jakieś instrumenty. Małe gitary, bębenki, harmonijki, ukulele, trąbki, cymbałki, zabawkowe pianina, flety i wiele innych. Wszyscy grali inną melodię przy tym głośno się z czegoś śmiejąc.
Emma stała z Harry’m, Danielle i Liamie, który przez chusteczki trzymał pałeczki od bębenka. Po ich zachowaniu było widać, że rozmawiają o czymś naprawdę śmiesznym, gdyż nawet Harry – który rzadko się śmieje – jest mocno ożywiony. Na twarzy Dan także można było zauważyć lekki uśmiech.

-Edowi nie podoba się chyba to, że nie bierzemy udziału w zajęciach. – Zwrócił się nagle w moim kierunku Niall.
Lekko zdziwiona spojrzałam na siedzącego obok mnie farbowanego blondyna, a on lekkim skinieniem głowy wskazał na dwudziestoczteroletniego opiekuna. Spojrzałam na niego i zauważyłam, że stojąc przy grupie schizofreników – Rosie i Philippe – z zaciekawieniem przygląda się mi oraz mojemu koledze. W momencie gdy zauważył, że oboje mu się przyglądamy jego wzrok zwrócił się na dwójkę pacjentów, którzy z zaangażowaniem mu coś opowiadali.
-Ciekawe gdzie poszła Fleur. – Zaczęłam zastanawiać się na głos.
Trzeciego dnia mojego pobytu w szpitalu ona oraz Zayn dziwnie się zachowywali. Byli mocno pobudzeni i oboje nie wiedzieli co mają ze sobą zrobić. Biegali po szpitalu, robili różne żarty, a nawet wybiegali na podwórko. Wszystkich zastanawiało ich zachowanie i jak się później okazało byli oni pod wpływem narkotyków. Niestety dla wszystkich zagadką jest to, skąd oni je mieli.
Niall przyglądając się grupie pacjentów odpowiedział:
-Pewnie poszła porozmawiać z Chuckiem. Zawsze ją to uspokaja.
-A co ją zdenerwowało? – Spytałam z zaciekawieniem patrząc na niego. Jego brwi się lekko zmarszczyły i z lekkim grymasem na swojej rumianej twarzy oznajmił:
-Można by się nad tym długo zastanawiać. Fleur jest nerwową osobą i zdenerwować ją mogła pogoda, niewłaściwe słowa czy Zayn.
-Zayn?
-Oboje są w sobie zakochani, lecz żadne się do tego nie przyzna. – Po tych słowach spojrzał na mnie, a ja pośpiesznie spuściłam wzrok nie chcąc utrzymać z nim kontaktu wzrokowego.
Swoje oczy utkwiłam w jego nadgarstkach na których znajdowały się blizny, które przykuwały uwagę. Wiele ran po okaleczaniu samego siebie było już tylko sinymi kreskami, które wyróżniały się na tle jasnej cery. Niektóre szramy były kilkudniowe, jednak już lekko zagojone. Niall mimo ciągłej kontroli swojego psychologa nadal potrafił ciąć się nożami znalezionymi na stołówce czy po prostu nożyczkami, które udało mu się zabrać przez nieuwagę opiekunów. Najwidoczniej zauważył, że im się przyglądam, gdyż osunął

-Czemu to robisz? – zapytałam kątem oka się mu przyglądając.
-Jestem tylko człowiekiem i jak każdy mam uczucia. Tylko one są mocniejsze i bardziej wyraziste. – Odpowiedział w nerwowy sposób bawiąc się swoimi palcami.
-Potrafiłbyś się zabić?
Widziałam po jego zachowaniu, że zastanawia się nad właściwą odpowiedzią i w momencie, w którym spojrzałam prosto w jego niebieskie oczy on powiedział:
-Chyba nie. Sądzę, że życie jest największym darem jakim zostaliśmy obdarzeni i nie mógłbym tego zrobić. Jestem zbyt wielkim tchórzem.
Ja także jestem tchórzem – pomyślałam odwracając od niego wzrok i przyglądając się pacjentom oraz dwójce opiekunów, którzy świetnie się bawiąc grali na instrumentach.
Zauważyłam, że Ed z zaciekawieniem przygląda się mi i Niallowi. Gdy zauważył, że mój wzrok utkwiony był w nim szepnął coś do stojącej obok Emmy, a następnie zniknął za dużymi szklanymi drzwiami.
-A ty? – zapytał nagle Niall. – Mogłabyś ponownie próbować się zabić?
Przez chwilę wahałam się nad odpowiedzią jaką powinnam mu udzielić, aż w końcu rzekłam:
-Nie. Nie potrafiłabym ponownie tego zrobić – skłamałam. Nie chciałam by myślał o mnie, że jestem nienormalna. Przecież nie jestem aż ta szalona jak inni pacjenci. Przynajmniej tak mi się zdaje.
No to pojawił się nowy rozdział :)
Mam nadzieję, że wam się podoba. Po 19 stycznia rozdziały powinny pojawiać się dwa razy w tygodniu, gdyż mamy wtedy ferie.
Możecie zadawać pytania wszystkim bohaterom jak i nam autorkom.
Zachęcamy do komentowania i zadawania pytań ♥
Cudoo .:*
OdpowiedzUsuńŚwietny rodzial! Kocham wasze opowiadania!!
OdpowiedzUsuńPytania do bohaterów:
Elle: potrafiłabys przełamać barierę między tobą a mężczyznamil
Danielle: czy pl przybyciu do placówki odezwałas sie do kogoś? A jak nie, to odezwiesz sie?
Pytanie do autorek:
I jaka odpowiedz otrzymałyscie od wydawnictwa;
Pozdrawiam!!
Elle: Na razie nie jestem w stanie.
UsuńDanielle: Od śmierci moich rodziców nie odezwałam się do nikogo.
Autorki: Trzeba czekać do 2 miesięcy więc musimy czekać.
Mam nadzieje, ze zechcą wydac ksiazke z waszymi opowiadaniami! Schlebie wam i jednym słowem - bedziecie sławne! Nie moge doczekać sie kolejnego rodzialu xx
UsuńCUUUUUDOWNY! :)
OdpowiedzUsuńjest mi ich wszystkich tak strasznie szkoda
OdpowiedzUsuńNawet nie wiecie jakiego banana miałam na twarzy gdy zobaczyłam, że jest nowy rozdział. Cuuuudooooo *______* Nie mam pojęcia czemu wy macie taki talent. To jest nie fair - wiecie? <3
OdpowiedzUsuńJa mam też pytanie do Harry'ego: Czemu tak dużo śpisz? (hahaha no dobra, głupio to brzmi xd)
Harry: Cierpię na narkolepsje pomieszaną z depresją i nie kontroluje tego.
UsuńTyle uczuć wylanych przez jeden rozdział.
OdpowiedzUsuńChyba już Ci to mówiłam, ale powiem jeszcze raz - najlepszy wasz blog do tej pory. Wszystko jest takie realne, zupełnie jak pamiętnik psychicznie chorego. Uwielbiam takie lektury.
Życzę weny : )
<3
OdpowiedzUsuńdo Nialla: Podoba ci się Elle?
OdpowiedzUsuńJest normalną dziewczyną i nic poważnego do niej nie czuję - Niall
UsuńWow... Dziewczyny genialnie piszecie. Po prostu kocham wasz blog i bardzo cieszę się że rozdziały będą szybciej dodawane.
OdpowiedzUsuńMam pytanie do
Elle: Czy gdybyś nie była tak wystraszona w stosunku do mężczyzn, z którym z twoich kolegów chciałabyś się umówić?
Fleur i Zayn: Skoro się kochacie itp. Całujecie się i nie możecie uznać tego że jesteście parą?
Autorek: Skąd wziął się pomysł na tego bloga?
Pozdrawiam :)
Elle: Sama nie wiem. Na razie żadnym nie jestem zainteresowana.
UsuńFleur i Zayn: Związki w szpitalu są bardzo ciężkie. Oboje nie jesteśmy gotowi na to by być w związku, gdzie całe dnie jest się tak naprawdę razem.
Autorki: Pomysł wziął się z naszych problemów prywatnych oraz dlatego, że lubimy pisać o takiej tematyce.
Skąd pomysł na takiego bloga?
OdpowiedzUsuńBlog jest naprawdę świetny i z nie cierpliwością czekam na kolejne rozdziały. :)
Pozdrawiam Karolina :)
Pomysł powstał na podstawie naszych problemów prywatnych i dlatego, że lubimy o czymś takim pisać - Elle ♥
UsuńDo Elle:
OdpowiedzUsuńCo sadzisz o Niallu,moglabys sie z nim zaprzyjaznic? ;>
Mogłabym się z nim zaprzyjaźnić - Elle ♥
UsuńDo Nialla:
OdpowiedzUsuńCo sadzisz o Elle?
Jest normalną nastolatką, która była w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Lubię ją i nic do niej nie mam - Niall
UsuńBardzo lubię tą historię, aż przyjemnie się czyta :)
OdpowiedzUsuńA no i nie musicie informować o kolejnych rozdziałach, nie przegapię
OdpowiedzUsuńsuper jest <3 bardzo mi się podoba i ta tematyka tak dobrze odzwierciedla problemy dzisiejszej młodzieży :) ło jakie mądre zdanie mi wyszło <3
OdpowiedzUsuńBoski rozdzial <3
OdpowiedzUsuńAww Niallelle *-*!
Nastepny rozdzial dopiero za tydzien :<?
tak, ostatni tydzień szkoły więc musimy się postarać - elle ♥
UsuńPytanie do autorek:
OdpowiedzUsuńczy w nastepnym rozdziale stanie sie cos waznego :>?
Kocham wasze Blogi,no i Nialla :3
na razie nie chcemy mówić co się wydarzy, ale będzie ciekawie :) - elle ♥
UsuńŚwjetne, genjalne,zajebiste, kochaaam <3
OdpowiedzUsuńPYTANIA:
Emma ktoś wie że bierzesz narkotyki oprócz Fleur?
Fleur czemu wtedy wyszłaś?
Fleur lubisz Pandę?
Emma i Ed co wtedy powiedzieliscie na ucho jak zobaczyliscie Elle i Nialla?
Elle przeraziły Cie ciecia Nialla?
Emma: Nie, nikt nie wie.
UsuńFleur: Chciałam porozmawiać z Chuckiem. Po prostu czasem potrzebuje z kimś o czymś porozmawiać.
Fleur: Tak, lubię Pandę.
Emma: Ed powiedział, że musi teraz wyjść bo musi coś załatwić.
Elle: Przerażają mnie osoby, które okaleczają samego siebie.
podoba mi się ta tematyka serio jest zupełnie inna od poprzednich choć odnajduję w tych bohaterach poprzednich czekma na kolejny i zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńwegonnasticktogether1d.blogspot.com
Cóż - stara zasada: Dobry spam nie jest zły:) rozdział jak zwykle świetny, cudny i taki... prawdziwy!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Jull xx:
herbatazmarcepanem.blogspot.com
jejujejujeju! *.* Super! Koocham to! <3
OdpowiedzUsuńDo Fleur: Dlaczego Chuck był taki zdenerwowany podczas tej rozmowy?
Do autorek: Jak wy tak umiecie informować mnie przy każdym rozdziale? Przecież jest tylu czytelników! Podziwiam! :)
+ Czekam na następny :3
Fleur: Mnie nie było przy tej rozmowie więc nie wiem.
UsuńAutorek: Po prostu wiemy kogo informować :)
kocham tego bloga. cieszę się, że w końcu dodałyście. wiem, że potrzeba dużo czasu, ale nienawidzę czekać :P nie mogę doczekać się nexta i jestem zadowolona że po 19 będę mogła czytać waszą historię 2 razy w tygodniu tym czasem zapraszam na mojego drugiego bloga http://love-friendship-hatred.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńJak zawsze świetny. Fleur i Zayn.. oni są takimi niewiadomymi.. bardzo mnie ciekawi uczucie pomiędzy nimi.
OdpowiedzUsuńNiall i Elle.. może oni się zaprzyjaźnią, albo i coś więcej. Mam taką nadzieję ;D
Dziękuję za powiadomienie, nie musisz przepraszać :) Wczoraj od rana zaglądałam czekając na rozdział... ♥ Świenie piszecie! ;) Kocham wasz blog :D
OdpowiedzUsuńCoś wspaniałego. ;**
OdpowiedzUsuńUwielbiam was <3
OdpowiedzUsuńFleur, to modelka, nie? :D
OdpowiedzUsuńZayn: Czemu nie chcesz spróbować być z Fleur?
Fleur: Czemu bawisz się Zaynem i Chuckiem?
Chuck: Czemu kłóciłeś się z Edem?
Bohaterka która wciela się w Fleur jest modelką.
UsuńZayn: Sądzę, że oboje jak na razie nie jesteśmy gotowi na stały związek.
Fleur: Hmm... to trudne pytanie. Zayn jest mi bardzo bliski jednak to wszystko jest pomieszane. Chucka i mnie łączą dziwne stosunki i to także jest trudno wyjaśnić.
Chuck: To dlaczego kłóciłem się z Edem będzie moim małym sekretem. Później to się pewnie wyjaśni
Wielbię tą modelkę!(Musiałyście jej się nieźle naszukać, więc nie zdradzę jak się nazywa.)
UsuńPytanie do autorek:
Dominika, twoi rodzice żyją?
tak, moi rodzice niestety żyję - Elle ♥
UsuńNiestety? :O
Usuńnie utrzymuje z nimi kontaktu i jakoś nie mam zamiaru, są mi obojętni - elle ♥
UsuńElle przypomina mi Dakote, ale to chyba nie ona..?
OdpowiedzUsuńGenialny rozdział *.*
Nie to nie jest Dakota, ale jak już dużo osób mówiło to jej siostra Elle Fanning. Jej imię udostępniamy, gdyż wiele osób o tym już pisało - elle ♥
UsuńFajny rozdzial, przede wszystkim zaczynam bardziej rozumiec zachowanie Nialla i Elle, co do Fleur i Zayna to ich relaacje sa bardziej niz pokrecone, ale przyznam sie, ze coraz bardziej podoba mi sie ta hitoria:) zapraszam przy okazji naopowiadanie o One Direction i Little Mix
OdpowiedzUsuństereo-soldier.blogspot.ocm
NIE TOLERUJĘ SPAMU!!!
OdpowiedzUsuńNaprawdę wspaniale czyta się coś takiego :) [Czy tylko ja pomyślałam tutaj o Jenny? :D]
UsuńDzięki temu dostrzegam problemy, jakie są na tym świecie. I w sumie to to wszystko jest podobne do waszych poprzednich blogów. Narkomani, alkoholicy, anorektycy i anorektyczki. Ale podoba mi się to.
Love xoxo
Niall's wife :)
wow wspaniałe :D
OdpowiedzUsuńczekam nn *_*
i zapraszam na ostatki do mnie :P
tylko szybko dodawaj kolejny bo bardzo mnie w to wciągnęłaś :)
Czekałam na ten rozdział i się doczekałam :) Boski ♥ Kocham to czytać .
OdpowiedzUsuńhttp://totaleclipseoftheheart69.blogspot.com/
http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/
Jejuu! Świetny, czekałam na niego i się nie zawiodłam. Baardzo mi sie podoba
OdpowiedzUsuńElle: Czy przed trafieniem do placówki miałaś jakiś przyjaciół?
Chuck: Dlaczego byłeś zdenerwowany podczas rozmowy z Edem?
PS Świetna piosenka (:
Elle: Miałam znajomych, jednak nigdy nie miałam bliskiej przyjaciółki.
UsuńChuck: Ponieważ zrobił on coś bardzo głupiego. Niestety na razie nie chcę mówić co.
Świetny rozdział <3 Nie mogę się doczekać następnego ! <3
OdpowiedzUsuńŚwietny czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział :)
OdpowiedzUsuńPytanie do autorek: Czemu Dominika mieszkasz z dziadkami? Masz przecież 16 lat a tylko 8 mieszkasz z nimi
OdpowiedzUsuńMieszkam od 8 miesiąca życia z nimi. Czyli dokładnie całe moje życie. Po prostu moi rodzice nie chcieli się mną opiekować - Elle ♥
UsuńRozdział jest cudny, i czekam na następny.
OdpowiedzUsuńLouis: Podoba Cię ktoś ?
Amfa: Czemu z nikim nie rozmawiasz ?
Louis: Nie. Nie chcę być z nikim w związku.
UsuńAmfa: Rozmawiam z ludźmi jednak mało. Zawsze trzymałem się na uboczu. Jestem osobą, która wszystkim się przygląda i wszystko wie.
Boskie :D podziwiam wasz talent do pisania. Juz nie moge doczekac się nexta :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie. Może moje opowiadanie was zainteresuje :)x1dforevernumber1x.blogepot.com
Dokładnie, Wasz blog jest ekstra :) niesamowity styl pisania. Jesteście mega, czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością :) Pozdrawiam Asiek! :*
OdpowiedzUsuńRozdział jak zawsze świetny ;) Podoba mi się ogólnie ten styl pisania. Taki... Inny, a inność jest teraz w cenie :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
P.S. Przepraszam za SPAM, ale...
Zapraszam na mojego bloga:
saga-inni-nowi-krolowie.blogspot.com
I jeśli można to proszę też o komentarz :)
Zostałaś nominowana do Liebster Award.
OdpowiedzUsuńPytania u mnie:http://yourdrug-1d.blogspot.com
Genialny *.*
OdpowiedzUsuńFantastyczny *-*
OdpowiedzUsuńprzepraszam za spam || Na blogu http://fallen-angels-school.blogspot.com/ pojawił się drugi rozdział z perspektywy Mii. Tym razem dotyczy on Zayna " A ty co tu robisz? - zapytałam.
OdpowiedzUsuń- Poszłam do Harrego i Louisa - Oznajmiła - Spytałam się co robią dziś po południu.
-Aha. Czyli że chciałaś..?
- Iść z nimi pobiegać do ogrodu. Nora mi kazała ich zabrać.
Wtedy mnie olśniło. Mogłam zapytać Nory co zrobić z sytuacją, że zależy mi na dwóch facetach. Tak. Dwóch. Na Zaynie i Liamie. Obydwoje mieli prawie że wspólną tajemnice....." Chcesz więcej? WEJDŹ NA http://fallen-angels-school.blogspot.com/
http://fallen-angels-school.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńten blog ściągnął po was -,-
dziękujemy bardzo za poinformowanie nas o tym. wcześniej jakoś nie zwróciłyśmy uwagi - elle ♥
UsuńCO JA NIBY ŚCIĄGNEŁAM? To co jest wspólne z tym blogiem to psychiatryk i cytaty. co czy tu są są upadłe anioły? Nie. Seks z chłopakiem przyjaciółki? Nie. Niall jako anorektyk? Nie. Nie rozumiem powodu do oburzania się a przez takie rzeczy chce mi się płakać ;c
Usuńu ciebie nauczycielka flirtuje z Zaynem u nas Chuck flirtuje z Flur. Fleur-Flora podobne imiona nie sądzisz? imiona bohaterów, zdjęcia bohaterów i w ogóle cytaty, choroby, grupy narkomanów przypomina naszą powieść. jeśli ktoś czyta nasze opowiadanie a później napotyka twoje to widzi podobieństwo. jak widzisz nie my to zauważyłyśmy tylko jakaś osoba. - elle ♥
UsuńSamo miejsce to już coś, nikt oprócz tego bloga nie robił o takiej tematyce
UsuńAktorka ta sama co w beautiful famous and rich, to samo imię
i że jeszcze nowa osoba przychodzi
Usuńmoże próbujesz zmienić coś w swojej fabule, ale jednak pomysł przyszedł ci na pewno po przeczytaniu naszego bloga - elle ♥
UsuńI Lou ma schizfrenie
UsuńNie ta sama bo to Ericka a nie Aurora. Większość rzeczy, tak, ściągnęłam, ale nie ztąd tylko z książki którą czytam.
UsuńA imię "Flora" zaproponowała mi przyjaciółka
Usuńa jaką książkę? z chęcią poznam tytuł - Elle ♥
UsuńSzeptem, Crascendo, Cisza i Finale
Usuńczytałam szeptem i nie przypominam sobie, żeby było tam coś o szpitalu psychiatrycznym. może w późniejszych częściach, ale to się przekonamy, gdyż w najbliższych dniach miałam zabrać się za następne części. nadal mi się jednak wydaje, że nie opierało się to na szpitalu psychiatrycznym.
UsuńAkurat o szpitalu to nie, ale chodzi mi o główny temat czyli:
UsuńUpadłe Anioły, Nefile, miłość, diabelska moc,tajemnice.
O to mi chodzi
czyli w ten sposób przyznajesz się, że resztę od nas ściągnęłaś.
UsuńTrochę od was i trochę od mojej kumpeli. BARDZO PRZEPRASZAM! Nie chciałam żeby to tak wyszło ;c Namówił mnie do tego ktoś kto mi pomaga z pomysłami. Mogę dać jego twittera i zapytajcie same czy to prawda.
UsuńAle tutaj chodzi o to ze to wszystko odgrywa się w szpitalu, są podobne imiona
UsuńPsycholog podrywa swojego ucznia, Sam fakt że historia jest podobna
Dziewczyny musiały wysilić swoja wyobraźnie bo ja jeszcze nie spotkałam bloga o takiej tematyce
Ty jednak poszłaś na łatwiznę i skopiowałaś po nich
Jak już mówiłam: Namówił mnie do tego @lovemypezz
UsuńOkk,ale po co słuchasz kogoś jesli wiesz że w ten sposób wykorzystujesz kogoś pracę, w tym przypadku redaktorki tego bloga
UsuńJuż go więcej nie posłucham! Będzie to nauczka że nikomu o imieniu Jonasz nie wolno słuchać. A zwłaszcza w takich sprawach!
UsuńWiesz co dziewczyno, to co piszesz jest żałosne.. "Już więcej go nie posłucham" Śmiech na sali.. Nie możesz swojego rozumu?
Usuń*nie masz swojego rozumu?
UsuńOn działa na mnie w sposób podobny jak Patch na Norę w 'Szeptem' więc to było silniejsze ode mnie. Postaram się zmienić treść. Zrobię jakiś wybuch szpitala lub coś w tym stylu i będzie inaczej niż tu. Przysięgam.
UsuńNie pogrążaj się jeszcze bardziej :)
UsuńWłaśnie się staram nie pogrążać
UsuńTo coś ci to nie wychodzi, bo po tym co piszesz to można wywnioskować, że chyba ty powinnaś się znaleźć w tym swoim szpitalu z opowiadania.
UsuńDobra, już nie będę się kłócić bo nie mam poco -.-
UsuńHAHAHAHAAHAHAHHAHAHAHAHAHAHA, to ten drugi anonim piszę
Usuńten od:"okk ale posłuchaj
Nie ten co zauwazył błąd (:
On działał jak Patch na Nore, super ale ty nie masz własnego rozumu
Jak on ci powie: zabij się
to się zabijesz -,-
Nie będziesz się kłócić? Buahaha :D Dobra, skończ, to chyba najlepsze co dzisiaj zrobisz :)
UsuńAnonimie nade mną-piątka :D
~Anonim 2 :D ten co pisał przed Tobą :D
ale ja nie rozumiem...przecież ty na swoim blogu masz większość rzeczy takich jak dziewczyny. od razu mówię, że nie czytałam twojego bloga, ale masz tam szpital, podobne problemy psychiczne bohaterów...i..nie zauważyłaś że wygląd twojego bloga jest prawie identyczny? takie same zakładki, gify/zdjęcia przy rozdziale, ściągnięci bohaterowie, imiona....i ogólny całokształt.
Usuńps twoja 'obrona' w tej sprawie jest żałosna. :)
pozdrawiam, anonim. :) :) :)
uwielbiam twoje blogi <3
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie, do czytania i komentowania, dopiero zaczynam, więc za każdą opinię jestem bardzo wdzięczna. Pojawił się już opis bohaterów oraz prolog -> http://friends-lovers-haters.blogspot.com/
No To Czekamy na kolejny :)
OdpowiedzUsuńzapraszamy na prolog! : 3
OdpowiedzUsuńhttp://larry-bromance-story.blogspot.com/
ciekawe :P
OdpowiedzUsuńpodoba mi się wygląd bloga, jak tylko znajdę wolną chwilę to zabiorę się za czytanie ;) dam znać co i jak... ^^ Teraz chciałabym zaprosić cię do mnie ;) http://hope-love-truth.blogspot.com/ pojawił się prolog, może cię zainteresuje. xx
OdpowiedzUsuńWspaniały, podziwiam, że znalazłyście tak wspaniały pomysł <3
OdpowiedzUsuńjakkochatowroci.blogspot.com
Charlotte Free <3
OdpowiedzUsuńCiekawy rozdział, ale nic takiego się w nim nie dzieje. Mogłybyście bardziej podkręcić akcje.
Do Fleur :
OdpowiedzUsuńPodoba Ci się Niall z wyglądu?
Jest ładny <3?
Kurde miało być do Elle a nie do Fleur:
OdpowiedzUsuńPodoba ci się Niall z wyglądu?
Jest ładny <3?
Niall jest przystojny, jednak nic więcej - Elle ♥
Usuńczemu usunęłaś tumblr.com?
OdpowiedzUsuńnie usunęłam, tylko zmieniłam nazwę, to nowa: http://hellomynameispanda.tumblr.com/ -Fleur ♥
Usuńooo. Sorry nie wiedziałam.;) Dzięki.;D
UsuńWspaniały, na prawdę :D piszesz tak lekko, podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńjustinabathels
Z każdym rozdziałem coraz bardziej zakochuję si w tym blogu! Jesteście świetne <3
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na kolejny rozdział ;)
Do Elle:
OdpowiedzUsuńUlubiona część Niall'a?
Oczy,włosy? ;>
Nic nie sugeruję,tylko pytam :D
chyba oczy. uwielbiam niebieski kolor - Elle ♥
UsuńWspaniały rozdział *.*
OdpowiedzUsuńRozdział super !! Wy macie chyba najlepsze blogi na świecie ! Chyba?! Nie! Na pewno !
OdpowiedzUsuńDobra, a teraz pytanie do autorek :
Czy wy się czasami kłócicie o ten blog ? Chodzi mi o to czy się kłócicie jaka ma być treść opowiadania?
zostałyście nominowane do Liebster Awards na moim blogu http://onedirection-all-you-need-is-love.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńFajny rozdział tylko nie musicie mi zostawiać powiadomień, bo jestem w obserwatorach. Dziękuję.
OdpowiedzUsuńFajny rozdział. mam pytanie do Nialla
OdpowiedzUsuńPodoba ci się Elle ??
Do autorek : kiedy można sie spodziewać kolejnego rozdziału ?
Niall: Elle jest ładna, ale to tylko tyle. Na razie nie chcę być w związku.
UsuńAutroki: W tym tygodniu powinien pojawić się w piątek, gdyż mamy już ponad połowę napisane. - Elle ♥
Świetny rozdział, jak każdy :D
OdpowiedzUsuńPytanie do autorek:
Czy będą rozdziały z perspektywy innej niż Fleur i Elle?
Tak, będą rozdziały z innych perspektyw. Planujemy zrobić z perspektywy na pewno Eda, Pandy, Louisa. Zastanawiamy się nad Zaynem, Niallem, Danielle i jeszcze kilkoma innymi postaciami - Elle ♥
UsuńGenialny <3 Czekam na następny :D. Oraz zapraszam do mnie http://dynamiclovex.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńhm wiecie co? ostatnio tak sobie myślałam i coś wymyśliłam. :D
OdpowiedzUsuńmoże urządzicie konkurs, albo 'casting' przy którymś rozdziale np. na najlepszą dziewczynę do jakieś postaci.
wiem że może nie wiecie o co mi chodzi ale: dajmy na to Emily- siostra Elle. może zaproponowałybyście, abyśmy wysyłały do was zdjęcia, w jakimś hm stroju, fryzurze i dziewczyna która najbardziej przypadłaby wam do gustu byłaby właśnie Emily w waszym opowiadaniu.
jeśli zrozumiałyście o co mi chodzi to ok, a jeśli nie to trudno. XD
Kocham wasze blogi *.*
OdpowiedzUsuńPytanie do Niall'a :
Czemu zacząłeś się ciąć?
Pytanie do Elle:
Jak czujesz się w szpitalu,dalej tak jak na początku?
O historii Nialla będzie opowiedziane.
UsuńElle: Jest mi w szpitalu źle, gdyż nie czuje się tam dobrze. Nadal ciężko jest mi znaleźć sobie miejsce.
swietny blog, swietne opowiadanie, swietnewszystko, uwielbiam twojego bloga, juz sie nie moge doczekac nastepnego rozdzialu. zapraszam tez do mnie http://1directiondreaming.blogspot.no/ licze na opinie, i z gory dziekuje <3
OdpowiedzUsuńAww , a w którym rozdziale będzie historia Niall'a? <3
OdpowiedzUsuńsądzę, że w piątym rozdziale o tym wspomnimy - Elle ♥
UsuńUwielbiam tego bloga! Szczerze mówiąc przeczytałam waszego pierwszego bloga no i w ten się wciągnęłam. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału i historii Nialla :D
OdpowiedzUsuńPytania do autorek:
1. W jaki sposób szukacie zdjęcia i gify postaci? (w sensie że główne bohaterki)
2. W którym rozdziale będzie historia Niallera?
Ps. Jeżeli wydacie książkę to z chęcią przeczytam :)
Znajdujemy na http://weheartit.com/ lub na http://www.tumblr.com/ ale głównie znamy wcześniej te postacie z filmów, seriali lub są one modelkami.
Usuń2. planujemy umieścić jego historię w piątym rozdziale - Elle ♥
Nie mogę doczekać się następnego rozdziału.... Zapraszam do siebie http://one-story-one-direction1.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDo Autorek:
OdpowiedzUsuńBędzie jutro rozdział <3?
myślę, że tak - Elle ♥
UsuńŁał, przeczytałam fabułę i obejrzałam zwiastuny i ciągnie mnie żeby zacząć czytać, aczkolwiek chcę najpierw dokończyć dwa inne opowiadania ;d niemniej jednak na pewno w najbliższej przyszłości tu wrócę :)
OdpowiedzUsuńMogę zapytać jaka piosenka została użyta w pierwszym zwiastunie?
Ps. Nie macie nigdzie spamownika (albo to ja jestem ślepa :D), więc zostawiam wam adres mojego bloga tutaj http://please-take-me-to-another-world.blogspot.com/, a was dodaje do linków u siebie, żeby nie zapomnieć wrócić :)
Lise - Paris ♥
UsuńWspaniały! :D
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny <333
Buziaki xxx
Świetny ! :*
OdpowiedzUsuńO ktorej dzis nastepny rozdzial <3?
OdpowiedzUsuń22 - 23 - elle ♥
UsuńNie wiem jak ty to robisz, ale wciągasz na maksa.! Piękne opowiadanie. Piszesz o bardzo przyziemnych sprawach, o których inni nie mają pojęcia. Wpadłam tu niedawno co było związane brakiem czasu, ale nie mogłam się oderwać. Dziś wyszłam na prostą i jestem na bieżąco. Będę zaglądać tu znacznie częściej.
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, ale chciałabym się z tobą podzielić moimi blogami, a nie widzę zakładki ze SPAMEM.
www.katharsis-fashion.blogspot.com ------ > blog o tematyco modowej. Zapraszam w celu zaczerpnięcia inspiracji itp. ; 3
i/lub
www.life-and-famous.blogspot.com - Directioner
oraz
www.she-pursuits.blogspot.com - Fantasy
http://foundthedestination.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńZapraszam na najnowszy rozdział, który jest kontynuacją życiowej przygody paczki bohaterów, z gościnnym udziałem One Direction . Mam nadzieję, że przeczytasz i skomentujesz moją pracę, bo zależy mi na szczerych opiniach. Pozdrawiam i jeśli się spodoba, zapraszam na pozostałe blogi. Pozdrawiam. :*
PRZEPRASZAM ZA SPAM .
blog wydaje się być świetny, a jak znajdę odrobinę wolnego czasu, z chęcią wciągnę się w fabułę. :)
Naprawdę bardzo fajny rozdział, z wielką niecierpliwością czekam na następny :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://sweetheartforget.blogspot.com/
Czekam,czekam już 22,czyli zaraz nowy rozdział.Nie mogę się doczekać! :D
OdpowiedzUsuńzaraz dodamy - elle ♥
UsuńUwielbiam ten blog :) Kiedy będzie następny ? Mam nadzieje że niedługo się pojawi :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie : http://onedirectionismylive-poland.blogspot.com/
zAJEBIATY blog i czekam na nn :Prozdzial "{P
OdpowiedzUsuń